No, jak ja mam odchudzać taką szefową, która się dostojnie przechadza po domu i cały czas robi miny. Ja tu od rana mam stresa co gotować, jak podawać, żeby ta bambaryła nie przewracała oczami.....
Miało być odchudzanie i jest odchudzanie. Jeśli wierzyć mojej wadze, schudłam od sierpnia prawie półtora kilograma......
Dziewusia kwitnie. Ma piękne lśniące futerko, okrągłe boczki i jaśnie pańskie maniery. Siedzi taka lady Zgaga w kuchni z wyniosłą miną i nie wiadomo jak się do niej odezwać....
A może racja z tymi sygnałami, do tej pory zawsze odwracała się do mnie tyłkiem, teraz nie. Dobrze,że ona jeszcze mówić nie potrafi, bo jeszcze bym coś usłyszała pod swoim adresem...
Bardzo jest pocieszna
Na tych fotkach lady Misia vel Zołza odpowiada na moje pytania związane z pewnym odkryciem. Otóż wlazłam prawym kapciem na siury pozostawione na wypranym , czystym i wysuszonym chodniku. Misiunia zaraz pomaszerowała pod stół i jak widać siedziała tam kompletnie znudzona moją przemową....ziewała i wręcz udawała,że śpi...
No, Misiunia to aparatka nie z tej ziemi i też prawdziwa artystka- gimnastyczka. Czyta i ćwiczy rozciąganie tylnych nóżek...to chyba żeby łatwiej było nosić tego bańdziocha...
Ta Misiunia to taka zapracowana, że na nic nie ma czasu. Mięśnie od tej roboty jej się wyrabiają, bo jak jej zakładam szelki, to jakieś takie ciaśniejsze się robią...
Chłopaki zapraszają. Każda forma aktywności mile widziana
http://www.dogomania.com/forum/topic/333809-bazarek-dla-marcela-i-argo-do-18112015r-godz-2000/