IVV
Members-
Posts
10512 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by IVV
-
Bartuś!!! Po śmierci pani! W spadku padaczka i morbital! MA DOM!!!
IVV replied to Hotel KADIF's topic in Już w nowym domu
no i jak tam Bartus spakowany????:) -
no jeszcze 45 min do operacji ...trzymam kciuki!!!!
-
ten pies nie moze miec zadnych operacji w najblizszym czasie!!!! gdybys mogla ja zawiesc z 4 dni do vet na glukoze pies szybko stanolby na nogi!!! jesli ona jest takie "zwloki " to nie ma na co czekac!!!!! bardzo mnie niepokoi ,ze jest taka slaba,powinien ja zobaczyc vet! podawaj jej tez zwykly naturalny jogurt 2x dziennie lyzka slowa,upewnij sie tylko ze w skladnikach jest -mleko i kultury aktywnych bakterii-nic wiecej!!!! przy tak duzej dawce antybiotyku z cala pewnoscia bedzie zachwiana jej flora bakteryjna,a to wiaze sie ze sklonnosciami do wszelkiego rodzaju infekcji.rozmawialam dzis z Ewunia i ona prosila by do Ciebie Asiu napisac!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!11
-
Wyjątkowy wspaniały Wiśnia zamieszkał w swoim domu :))))
IVV replied to mysza 1's topic in Już w nowym domu
to dobrze ze z Sabcia wszystko ok! czekamy na wiadomosci o wielgachnej przylepce:) -
[quote name='Tola']Bylismy dzisiaj w schronie - zabralismy Lusię do hoteliku do Brzyscia; pobyt sponsoruje agusiazet:loveu: zabralismy tez onkę dla beki:loveu: Agada - dziękujemy:loveu:. Mam zdjęcia kolejnycgh bid, ale aparat pojechał z onka i TZ do Lublina, wstawię wieczorem. Dzisiaj okazalo się, ze ja mogę kupic psa(byc moze po raz ostatni) a zakaz kupowania psów ma zadra, moj TZ i funia:roll:[/QUOTE] ten kretynizm przerasta najsmielsza wyobraznie:angryy: Trzeci Swiat:shake:
-
[quote name='Voxa']Noc mineła spokojnie. Toffik spał z nami w sypialni. Trochę go denerwuje jak ktoś się kręci w łóżku więc dostał poduchę i spał koło łóżka. Rano jak się obudziliśmy to spał na poduszce tyle że mojej:) Odstawił taniec radości na łóżku i biegiem do ogródka na siusiu.Potem pojechaliśmy na chwilę do Gdańska a jak wróciliśmy Toffik dostał drugie śniadanie i poszedł biegać do ogródka. Ciężko go było przekonać na powrót do domu bo tak dobrze się bawił. Co do tych filmików to świetne. My właśnie robimy podobnie z grzebieniem ale też z głaskaniem. Toffik coraz bardziej się uspokaja i pozwala się głaskać. Raz tylko dzisiaj warknął ale szybko przestał. Jeśli jest naprawde dobry potęcjalny domek to proszę o informację. Uważam że jeśli nowi właściciele będą się stosowali do kilku rad i wskazówek to bez problemu poradzą sobie z małym złośnikiem. Toffik to tak naprawde bardzo kochany i kontaktowy psiaczek.Zasługuje na dużo miłości i zrozumienia że troszkę w życiu przeszedł i potrzebuje czasu. Nie można na siłe zrobić z niego maskotki bo on poprostu troszkę obawia się ludzi. Ja nie mam problemu zeby wziąść go na ręce i wynieść do ogrodu i tak samo przynieść(no poza tym że trzeba go złapać jak ma wracać do domu:) Ja oczywiście nie mogę sama podjąć decyzji o tym do jakiego domu stałego psiak ma trafić bo jesteśmy tylko domem tymczasowym ale napewno mogę nowym właścicielą kilka rzeczy podpowiedzieć.Praca z nim nie bedzie napewno trwała długo bo to jeszcze młody psiak i bardzo spragniony kontaktu z ludźmi, chwilami wręcz nachalny:)Kastracja w jego przypadku jest potrzebna tylko ze wzgledu na to że to pies w typie modnego Yorka ale strachu u niego nie zwalczy.Ja uważam że nie ma potrzeby żeby siedział u nas nie wiadomo jak długo i się przyzwyczaił a potem przechodził kolejny stres choć mogę się też mylić.Proszę o opinię bardziej doświadczonych domów tymczasowych. Co do jego agresji to naprawde przy odpowiednim podejściu problem znika, mimo że chwilami sama próbowałam wywołać ją u niego.Nowy właściciel musi też pamiętać o tym że ten maluszek ma w genach teriera i tak go traktować a nie jak pluszową maskotkę.[/QUOTE] ...az milo czytac tak madre wypowiedzi!!!!!:)
-
[quote name='Osiolek']Najlepszy bedzie ugotowany kurczak, zmiksowany lub zmielony na papke (bez skory i wnetrznosci, sa ciezkostrawne) z rozklejonym ryzem (malo). Zoltko mozna dodac, ale musi byc sciete, jest ryzyko ze ona nie bedzie na tym etapie chciala. Surowego miesa nie - ona jest oslabiona a surowe mieso (pomijajac ryzyko zakazenia np salmonella) duzo trudniej sie trawi. Najlepiej zrobic z tego mase z wieksza iloscia wody. Zadnych witamin, zadnych dodatkow na tym etapie - ona teraz musi przezyc, tzn musi dostac odpowiednia ilosc wody i soli mineralnych. Glukoza z woda - tak, ale w osobnej misce, oprocz tego miska z czysta woda, Negra sama sobie wybierze. Jesli nie pije - trzeba jej wstrzykiwac bulion z kurczaka (serce mi krwawi z powodu tego kurczaka, ale teraz nie ma rady), co godzine, tak zeby sie nie odwodnila. Powinna jesc czesto ale malo - ja moje w takim stanie karmie co godzine-dwie, z palca. A tak na marginesie - czy jak w schronie jest kaszel kennelowy - oni nadal przeprowadzaja sterylki? Jak to wyglada? Bo to jest strata pieniedzy taniej bedzie psa uspic od razu :-([/QUOTE] z wlasnych doswiadczen zupelnie sie pod tym podpisuje...a nie mozna jej zabierac raz dziennie do vet na glukoze? to najszybciej ja wzmocni!
-
przeciez nie zostawimy Cie samej Aniu!!! skoro masz juz to konto to cos znowu szybko moge podeslac:)
-
...sa rozne srodki uspakajajace, ktore mozna podac na podroz . Kazdy vet moze je dac lub w sklepach dla zwierzat mozna je kupic(te to sa ziolowe)
-
wiesz Aniu moze jednak dowiedz sie o ta kastracje , bylo by po krzyku za jednym razem i mniej stresu dla psa w przyszlosci(znowu rozstania,kliniki,narkozy ,gojenie,kolnierz itp). Jedna znajdka w oplakanym stanie -Pompon mial usuwane oko,kastracje i czyszczenie zebow podczas jednej narkozy i pieknie sie wszystko goi pod okiem Tanitki w W-wie . Oczywiscie decyzja nalezy do Ciebie:) to tylko taka moja sugestia...
-
no ale jak dziewczyna zobaczy takiego przystojniaka to nawet jesli ma 100lat to kto wie...:evil_lol:
-
sliczne psy i takie usmiechniete:)
-
kastracja to 10 min zabieg...
-
no to czekamy! ja tez mialam nadzieje ,ze chlopak juz po wszystkim... a czy oni go za jednym razem wykastruja? po co usypiac go dwa razy...
-
od 11??? cos sie kroi??
-
Wyjątkowy wspaniały Wiśnia zamieszkał w swoim domu :))))
IVV replied to mysza 1's topic in Już w nowym domu
to jest jego pierwsza doba po operacji...on mieszkal na dworze wiec nie wie gdzie sie siusia a gdzie nie...placze poniewaz wszystko jest nowe...sama juz nie wiem a moze go cos boli? -
nic???????