-
Posts
40106 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
5
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Mysza2
-
Clio,sliczna hasia odchowala dzieci i sama poszla do domku:)
Mysza2 replied to giselle4's topic in Już w nowym domu
:multi::multi::multi::multi::multi::multi::multi: Grażko a pan z ogłoszeń czy z przypadku. A domek dobry???????????? bardzo się cieszę, tak mi jej było żal mamuśki Basia to chyba bardzo się cieszy:lol::lol::lol::lol: -
przyjemność popatrzyć:)
-
Clio,sliczna hasia odchowala dzieci i sama poszla do domku:)
Mysza2 replied to giselle4's topic in Już w nowym domu
też się melduję:) -
[quote name='Caragh']A Coś dla oka :D O ile ktoś tu jeszcze zagląda...[/QUOTE] zaglądają nawet jak nie piszą:)
-
[quote name='Martika@Aischa']Myszko a pytałaś czy Pan Piotr był u weta z Nolcią ? na zdjęciach dziewczynka wygląda jak by miała problemy z tylnymi łapkami ....:roll:[/QUOTE] Nie nie pytałam. Musiałam przerwać bo szef wlazł i nie zdążyłam do tego dojść. Następnym razem zapytam.
-
Luiza ,mieszkam we Wroclawiu...Ada znalazla szczescie w Poznaniu...
Mysza2 replied to giselle4's topic in Już w nowym domu
Drobnymi kroczkami do przodu. Adorator Tupt też jej dobrze robi:) Michelle, teraz to już może być tylko lepiej:). Co Ci ludzie z tymi psami robią:(. I nie wiem czemu nas to jeszcze dziwi:( -
Odeszla umarla P Ewa ktora przyszla do mnie po ratunek dla Brunia Bruniaczek odszedl za T M Dziekujemy Sercem Za Milosci Za Niezwykla Milosci Za Zycie Bruniaczek od 10 lat Najszczesliwszy w Swym ukochanym domku z ukochanymi Panciami! Serduchem sciskamy
Mysza2 replied to Nadziejka's topic in Już w nowym domu
[quote name='michelle04']Nie dziwota, skoro w Miedzygórzu taki śnieg, to Brunko musi dbać o swoją warstwę lipidowo-tłuszczową :eviltong:[/QUOTE] he he, to tak odpiszę:):):) -
[quote name='Cantadorra']Mysza, nawet jak się wystraszy, to zobaczy, że nic się nie stało, poza błyskiem światła :)[/QUOTE] A tak się już zakręciłam z tą Nolą że może rzeczywiście przesadzam:lol: Jak na razie nic nie przyszło
-
Tuptus,jestem w psim niebie ,pamietajcie o mnie[*]
Mysza2 replied to giselle4's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Wzięli pewnie sobie nowego, młodego, może rasowego:(, A miłość z Adusią kwitnie? -
Odeszla umarla P Ewa ktora przyszla do mnie po ratunek dla Brunia Bruniaczek odszedl za T M Dziekujemy Sercem Za Milosci Za Niezwykla Milosci Za Zycie Bruniaczek od 10 lat Najszczesliwszy w Swym ukochanym domku z ukochanymi Panciami! Serduchem sciskamy
Mysza2 replied to Nadziejka's topic in Już w nowym domu
Tadam, a ja mam nowe zdjęcia:):) [IMG]http://i44.tinypic.com/se7i9e.jpg[/IMG] [IMG]http://i40.tinypic.com/2557vxv.jpg[/IMG] [IMG]http://i44.tinypic.com/11tllon.jpg[/IMG] [IMG]http://i42.tinypic.com/2u6ljlg.jpg[/IMG] A nowe wiadomości są takie :diabloti: "Witam.Podsyłam jeszcze kilka fotek Księciunia.Wczoraj wychwalałam Brunka jaki on jest super,a ten nicpoń w międzyczasie skonsumował prawie całe pudełko "delmy". Mój ślubny się lekko zezłościł, a ja się stresowałam żeby mu nie zaszkodziło. Rewolucji żadnych nie było na szczęście. Pozdrawiamy z zimowego Międzygórza." -
Szafranek zabrany cmentarza w BDT, jego miejsce zajął w DT Bajo.
Mysza2 replied to szafranekm's topic in Już w nowym domu
[quote name='andegawenka']Szafranekm, Myszka pomyliła bazarki,dla Szafranka jest mniej pieniązów.......i nie chce się przyznać...Elu i tak jesteśmy Ci wdzięczne że wspierasz nas ....[/QUOTE] :oops::oops::oops::oops: nio :oops::oops::oops: po ostatecznym rozliczeniu nadwyżek i rezygnacji przez Andegawenkę ze zwrotu kosztów przesyłek jest 168 zł Żeby się zrehabilitować to ja na Mikołaja spóźnionego zaokrąglam do 200 zł i przesyłam do Szafranekm:oops::oops: [url]http://www.dogomania.pl/threads/217739-rozliczam-sk%C5%82adanka-dla-Szafranka-do-27.11.2011-godz-22-00[/url] -
Rozmawiałam przez tel bardzo długo z Panem Piotrem. Nola pierwszego dnia była bardzo wystraszona, ale już drugiego zaczęła jeść. Podobno żarłok z niej jest duży. Mówiłam Panu żeby jej nie przekarmiali. Była bardzo wystraszona ale Pan mówi, że z każdym dniem jest lepiej. Ze smyczy Noli nie spuszczają o co bardzo prosiłam. Nola ma bardzo przyjazny stosunek do dzieci, jest bardzo delikatna, co Pan stale podkreśla. Nie ma mowy o żadnej agresji, jest bardzo spokojna. Pan się dziwi że wcale nie szczeka, ale mówiłam mu że psy po przejściach tak mają. Bała się wyciągniętej ręki, ale pomału to się zmienia. Przewraca się nawet kołami do góry do głaskania. Sygnalizuje potrzebę wyjścia na dwór, jak chce wracać to sama kieruje w stronę domu. Podałam Panu maila i obiecał przysłać zdjęcia, chociaż teraz tego żałuję, nie wiadomo czy ona nie wystraszy się flesha, jak myślicie?
-
Jestem szczesciarzem,dziekuje kochane cioteczki,chata to jest to:)
Mysza2 replied to giselle4's topic in Już w nowym domu
[quote name='giselle4']nie ciocia wszystko ma na miejscu hihihi:)[/QUOTE] do czasu :diabloti::diabloti: -
Gasparku to chlap chlap pod łapami to jest małe miki, gorsze jest to białe i zimne , które dopiero będzie (chociaż niektórzy je lubią, ale pewnie nie muszą wstawać bladym świtem i się odkopywać). Panci nie daj za dużo czytać, Pancia ma dość innych zmartwień. Ta Czika z Burasami to na stałe Ci się szykuje czy tylko na przechowanie? Ty to pewnie zachwycony byłbyś (zwłaszcza burasami:cool3::cool3:), burasów nie wolno tykać:mad:. Smakowały mikołajkowe prezenty?
-
Przelałam na Kinga 25 zł z bazarku (za kartki świąteczne - wszystkie kupiła ciocia [COLOR=red][B]Andegawenka[/B][/COLOR] za co bardzo dziękuję :loveu::loveu::loveu::loveu:) Szkoda że nie ma wątku "białe kwiatki" bo miałabym kilka kandydatek :p:p Jak dojdą bardzo proszę o wpis na wątku [URL]http://www.dogomania.pl/threads/217772-Rozliczam-Antykwariat-II-i-co%C5%9B-jeszcze-do-23.11.2011-godz-22-00[/URL]
-
Dobrze że wrócił . A demolki przez noc nie było?
-
Nowofunland(mix) już tyle w hoteliku :(JUZ W NOWYM DOMU
Mysza2 replied to jusstyna85's topic in Już w nowym domu
Lilu rozmawiała wczoraj z Panem od Volwa:) Pan powiedział że jest kochany i go już nie oddadzą. Na pytanie jak z tym sikaniem odpowiedział tak niekonkretnie, że często z nim wychodzą, nie zostaje sam i jakoś sobie radzą. Jest chyba trochę lepiej niż było. Nie wiem czy już tak do końca możemy się cieszyć, ale na razie odetchnąć chyba możemy:) Lilu mówiła Panu o tym spuszczaniu ze smyczy, żeby tego nie robić zwłaszcza że Volwi słabo słyszy a jak złapie trop to już w ogóle nie słyszy :):). Mam nadzieję że sobie to wzięli do serca. Jak Ania z Poznania wróci to się do niej ślicznie uśmiechniemy o WPA :)