-
Posts
40106 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
5
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Mysza2
-
Mocno Miniaturowy Wyżełek ;-) Marley pojechał do swojego DOMU!
Mysza2 replied to Jasza's topic in Już w nowym domu
[quote name='Martika@Aischa']ooooooooooo:crazyeye: Będzie Pan dr Marley :eviltong:[/QUOTE] :evil_lol::evil_lol: może nawet habilitowany:lol::lol: -
[quote name='Martika@Aischa']Karygodna decyzja ministra finansów:angryy: [URL="http://www.dogomania.pl/threads/219296-Nie-nadajesz-si%C4%99-%21-Do-KOSZA%21-Czyli-KARYGODNA-decyzja-ministra...?p=18181644#post18181644"]http://www.dogomania.pl/threads/219296-Nie-nadajesz-się-!-Do-KOSZA!-Czyli-KARYGODNA-decyzja-ministra...?p=18181644#post18181644[/URL][/QUOTE] przeczytałam i słów brak :angryy::angryy::angryy:
-
[quote name='Beatkaa']Skoro cisza,to pewnie wszystko dobrze :):):)[/QUOTE] Mam nadzieję, zdjęć na razie żadnych Pan nie przysłał. Mówiłam że gdyby były jakieś problemy żeby dzwonił albo pisał.
-
Aisza,jestem najlepszym prezentem dla mojej nowe rodzinki:)
Mysza2 replied to giselle4's topic in Już w nowym domu
[quote name='basia34']Ajsza byla rozpieszczana na spacerku przez panstwo.Nie bylo jej z godzinke i obrazila sie na mnie ze zabralam ja od pani ,ale jeszcze sterylka i w sobote bedzie w chacie.Ludzie wspaniali i juz ja kochaja.[/QUOTE] I niech tak zostanie :):):) -
Luiza ,mieszkam we Wroclawiu...Ada znalazla szczescie w Poznaniu...
Mysza2 replied to giselle4's topic in Już w nowym domu
cudni są:) Że masz podły dzień to się nie dziwię. Ale jak człowiek ze zwierzakami pobędzie to zaraz mu lepiej:) I rej wodzi Tuptek, to on główny inicjator akcji, dziadziuś a taki rajfurny:) -
Kesh-wracil do Dt..potrzebuje wsparcia i nowego domu.pomozcie
Mysza2 replied to giselle4's topic in Już w nowym domu
[quote name='michelle04']To nauczyło nas, by przy każdym wyjściu zostawiać jej nasze ciuchy(takie do użytku domowego) i to pomogło, no ale trzeba chcieć zrozumieć psa i znaleźć środek zaradczy. Jestem dzisiaj w zaczepnym nastroju, więc dodam, że zastanawiam się jak Pani poradziła sobie z synem, gdy był mały???[/QUOTE] No własnie, tylko trzeba w ogóle chcieć zrozumieć i chcieć popracować. A jak się psa nie umie i nie chce pokochać to o czym i do kogo tu mówić. Ja sobie radziłam podobnie , nie zostawialiśmy po pierwszych zniszczeniach rzeczy na wierzchu. A to że zabierała na kanapę na ktorej śpi, moje kapcie to mnie tylko rozczulało. To zresztą minęło jak odreagowała stres. Czuje się bezpiecznie i już nawet moje kapcie jej niepotrzebne:):) A synalek niestety wyrośnie na takiego samego "miłośnika zwierząt" :( -
Kesh-wracil do Dt..potrzebuje wsparcia i nowego domu.pomozcie
Mysza2 replied to giselle4's topic in Już w nowym domu
[quote name='michelle04']Pani owszem była rozmowna, a raczej był to monolog w typie litanii jaki to zły i niewychowany pies, jednak niech Giselle sama opowie bo to Ona się nasłuchała, ja tylko dodam od siebie, że dostałyśmy od Pani bluzkę i nie....nie myślcie sobie,że na bazarek :roll: na utrzymanie Kesha tylko jako naoczny dowód, że Kesh ściągając bluzkę z wieszaka zrobił w niej dziurkę. A teraz będę wredna i dodam, że bluzka była raczej marnej jakości, i wcale nie markowa :eviltong:[/QUOTE] :angryy::angryy::angryy::angryy: Ja nawet nie wiem czy chcę się dowiedzieć co ta ...... "pani" mówiła. Po co ma się we mnie jeszcze bardziej gotować. Kesh i tak miał szczęście że wraca do Ciebie a nie do schroniska, bo najpierw by mu przypięła łatkę agresywnego (jak to syna rzekomo ugryzł) , a potem że demolka. Ile psów ma przypietą taką łatkę i zostaje pozbawiona szansy przez takich ............... "ludzi" -
Kesh-wracil do Dt..potrzebuje wsparcia i nowego domu.pomozcie
Mysza2 replied to giselle4's topic in Już w nowym domu
Kesh już u Michelle w domu :multi::multi::multi: Całą drogę się przytulał i układał Grażce na kolanach. No i biegał po sadzie jak przyjechały:evil_lol::evil_lol: Nie da się z nim wytrzymać:angryy: Grażka pewnie napisze coś więcej jak odpoczną:):) -
Tuptus,jestem w psim niebie ,pamietajcie o mnie[*]
Mysza2 replied to giselle4's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
:):), no a Tuptuś taki brytan wielki to ma siłę przebicia :evil_lol::evil_lol: -
Jestem szczesciarzem,dziekuje kochane cioteczki,chata to jest to:)
Mysza2 replied to giselle4's topic in Już w nowym domu
[quote name='giselle4']2 telefony jeden z Bielska...ale na razie nic:([/QUOTE] nic to Grażko, takie cudo znajdzie chętnych. Nie tak jak nasze różne dziadki kundelki i ślepaczki:( Oby tylko nie na prezent dla dzieciątka pod choinkę -
Kesh-wracil do Dt..potrzebuje wsparcia i nowego domu.pomozcie
Mysza2 replied to giselle4's topic in Już w nowym domu
[quote name='giselle4']o 10 wyjazd po Kesha a po powrocie godzinne bieganie po sadzie aaaa co:)[/QUOTE] No co Ty, kto to widział żeby pies biegał:):) szerokiej drogi:):):) -
zdolny jest:):)
-
Clio,sliczna hasia odchowala dzieci i sama poszla do domku:)
Mysza2 replied to giselle4's topic in Już w nowym domu
[quote name='basia34']Jeszcze teraz placze ,ale wiem ze pan odpowiedzialny wiec jakos sie poskladam. mam nastepna hasie Atenke ,ktora tez musi isc do dobrej chaty.Jest jeszcze bardzo nie ufna do obcych.Toleruje tylko Mnie i Grasie.Ale pracujemy nad NIA.[/QUOTE] Masz Atenkę i wiele innych bied:( Clio mamuśko , żeby to byli dobrzy ludzie. Powodzenia mamuśku:) -
Tuptus,jestem w psim niebie ,pamietajcie o mnie[*]
Mysza2 replied to giselle4's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Przy Adzie to Tuptuś prawdziwy luzak:) A Adusia za serce ściska tą uległością. Dobrze że ma Tupta. Odżyje przy nim, zobaczysz:) -
Luiza ,mieszkam we Wroclawiu...Ada znalazla szczescie w Poznaniu...
Mysza2 replied to giselle4's topic in Już w nowym domu
Mój Boże, jak widzę tą uległość i pozycję do ziemi i te uszy po sobie to mnie w dołku ściska. Do czego ludzie są w stanie psa doprowadzić. A długo ona była w tej "adopcji"? Pewnie ją smyczą czystości uczyli:angryy: -
Kesh-wracil do Dt..potrzebuje wsparcia i nowego domu.pomozcie
Mysza2 replied to giselle4's topic in Już w nowym domu
Bez zmian, oddają go. Na oddychanie pani jeszcze nie wpadła ale wszystko przed nami:( Jutro Grażynka ma po niego jechać.