wystarczy stanowczo zapytać Panią o poprzedniego pieska i nie trzeba być psychologiem żeby się domyślić że się zdenerwuje jak ma coś na sumieniu, szkoda że nie mieszkam w okolicy poszłabym chętnie. Co ja się bzdur nasłuchałam w życiu np.o chudych bidach - oczywiście dobrze karmionych tylko "bez apetytu". Oj, mam nadzieję że sprawa z Rudą skończy się ok.Danka, twój powyższy plan super.