Jump to content
Dogomania

farmerka63

Members
  • Posts

    3149
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by farmerka63

  1. O! Tu znalazłam prawdziwą Elżbietę ! [CENTER][IMG]http://news.england.pl/images/krolowacorgis.jpg[/IMG][/CENTER]
  2. Wiem, że te małe są kędzierzawe, ale jak je zobaczyłam na pierwszej stronie, to miałam proste skojarzenie z ukochanymi corgie królowej Elżbiety :) [IMG]http://republika.pl/blog_zt_4840766/7447419/tr/ale_boskie.jpg[/IMG] Rodzinka się popisała ..nie ma co.... :( Czy zbieracie jeszcze deklaracje stałe ? Chciałabym dorzucić 20 zł . Przepraszam, że tak mało, ale mam liczne stado własnych "zbierańców" .
  3. W takim razie pozostaje nam wątkowa ściepa lub bazarek - żeby wspomóc Kado w troskliwej opiece nad Tośką :)
  4. Ocelocie - a trzeba być deklarowiczem stałym, czy wystarczy jak się jest jednorazowym. Deklarowałam , że dorzucę grosik do sterylki. W przenośni oczywiście ;) I się wywiążę, naturalnie :)
  5. he, he - aukcje tego fabrykanta zniknęły jak sen złoty:evil_lol:
  6. Fazuś - mordeczko ty nasza :) Startujesz w nowe życie, chłopaku:klacz::klacz::klacz:
  7. Proponuję jajko tamagotchi czy jak to tam się pisze ;) Przy klęsce żadna szkodliwość społeczna ;)
  8. Słuchajcie - obfite poty w oczach mam i ja - wedle słów Marako :D Państwo z Warszawy przed momentem zadzwonili !!! Przyjeżdżają w niedzielę - odległość nie ma dla nich ŻADNEGO ZNACZENIA, a jest to zdecydowanie więcej niż 50 km... [B]Zochna trafia do raju - powiem krótko. :loveu::loveu::loveu: HURRRRAAAA !!!!!!!! [/B]
  9. Kamień z serca :loveu::loveu::loveu: Czekam na telefon i jak najszybciej się z Państwem umawiam . Niech Zochna ma wreszcie swój kąt i serce - tego drugiego brakowało jej chyba najbardziej!
  10. Aniu - sterylizowana. ZADZWONILI PRZED CHWILĄ. Zrzekli się praw do Zofii. Marta zaraz będzie to miała na piśmie + książeczkę. Poszło bardzo łatwo - rzeczywiście cieniutki ten związek emocjonalny :(
  11. Zerduszko - jasne, że nie odwiozę . Nie zamierzam ruszyć z miejsca szanownej. Marta też - obie twierdzimy, że nadopiekuńczość jest niepedagogiczna. No i po cichu mamy nadzieję, że wymiękną ;)
  12. Czekamy zatem dalej... Będę sprawozdawać na bieżąco.
  13. Patrzyłam na zaplanujtrasę - mają do mnie 51 km w jedną stronę. Bardzo mi nie na rękę oddawanie Zośki z powrotem - jest ewidentnie ogolona na zero po uprzednim skołtunieniu. Pani łyse uszka wzięła....za łyse uszka. Do główki jej nie przyszło sprawdzić u weta jakaż przyczyna wyłysienia. Broda powyszarpywana od wycinania kołtunów . Pies mógłby być nieco lepiej odżywiony - Zosia jest drobnej budowy, ale generalnie na moje oko wygląda jak żywiona zlewkami z pańskiego stołu. Marta podliczyła dotychczasowe wydatki na Zosię - zosine podróże , wet i karma. Wyszło 160 zł. No zobaczymy, czy się nie ugną . W zasadzie byłoby fajnie, tym bardziej, że Pani prezes malawaszka miałaby superaśny dom dla Zochny. No kurde, noooo....
  14. Się leci, jak się go kocha. Jak się go ma gdzieś to się go odbiera przy okazji - z łachy normalnie. Mam za małą pojemność puszki mózgowej na takie opcje :shake:
  15. I ja nie mam najlepszych wieści...Co prawda znaleźli się właściciele Zosi - jest to bez wątpienia ich pies. Po dłuuugich przemyśleniach postanowili go łaskawie od nas odebrać....yyy...ale dopiero we wtorek :angryy::angryy::angryy: Marta powiedziała pani, że pies czeka DZISIAJ. Przekazała mój numer telefonu . Telefon uparcie milczy. Taka to miłość do Zosi....
  16. Niesamowita jest ta akceptacja Sajana ... Wyżły zawsze są takie otwarte i tolerancyjne ? Przepraszam za naiwne pytanie - dotąd miewałam tylko JEDNEGO wyżła ;)
  17. Aaa- to temu ciachu zwiała Zośka !!! Jest jakiś telefon do tego Pana ? ;)
  18. Przechrzciłam ją na Zośkę, bo sąsiedzi tuz za płotem mają Zuzię - pekinkę :) Poza tym jakiś czas temu przewinęła się przez dogo Zuzia-sznaucerka mini - byłoby zamieszanie ...
  19. Jasne - tylko niech się wreszcie poprawi pogoda, bo to co mamy za oknem to jakiś jesienny spleen :( Psy wyskakują na sikanie i pędem wracają do domu, piecuchy jedne :) ( ale już z brudnymi łapami :) )
  20. Spieszę z uzupełnieniem informacji o stanie zdrowia Zośki - bo tak roboczo nazwaliśmy drobinę uratowaną przez Martaipieski w okolicy Tuczna. Wczoraj odwiedziłyśmy weta i oto jaki efekt : 1. Wiek oceniony na ok. 5 lat 2. Zęby do czyszczenia, aczkolwiek stwierdzono już ślady niegdysiejszego "odkamieniania" 3. Blizna najprawdopodobniej posterylizacyjna...ale może to być też pocesarkowa :( 4. Uszy zaatakowane grzybicą - leczenie miejscowe przez przemywanie r-rem Malasebu + tabletki wzmacniające odporność Immunodol ( 7 dni po jednej ) 5. Kanały słuchowe mocno zakrzaczone i lekki stan zapalny. Zakrapiamy Oridermylem - za tydzień druga próba wyskubania ( Zośka strasznie histeryzowała i mimo kagańca nie dałyśmy rady jej spacyfikować). Panna jest do odkarmienia , aczkolwiek pani doktor nie stwierdziła rażącej chudości. Za tydzień druga wizyta. Uwagi moje - jako opiekunki tymczasowej - Zosia do naszego stada odnosi się obojętnie. Stado tym samym odwzajemnia się Zosi ;) Koty niestety goni z dużym zaangażowaniem i nie daje sobie wyperswadować, że nie wolno.Oberwała już od Nowakowskiego i od Receptora , ale to jej nie zraża. Ma apetyt , niemniej dużo chętniej je gotowane . Suchą karmę tak sobie. Żebrze przy stole :) Ładnie chodzi na smyczy. Wskakuje sama do samochodu i grzecznie śpi na tylnym siedzeniu podczas jazdy. Zna komendę "na miejsce" - śpi na swoim posłanku przy naszym łóżku. Niesamowicie boi się petard - jeszcze nie widziałam tak przerażonej psiny podczas sylwestrowej nocy. Siusiu i kupka bez zarzutu. Zachowuje czystość w domu. Następna wizyta u weta za tydzień. P.S. Założyłyśmy jej książeczkę - niech już coś dziewczynka ma :D P.S. II - czipa niestety brak.
  21. Kaj... Wyciągasz pomocną dłoń w samą porę - a już myślałam, że sytuacja jest patowa ... Dziękujemy Ci :)
  22. Melduję, że przelałam moje "coś " czyli 50 złociszy :)
  23. Dla podniesienia ducha :D:D:D [B] [SIZE=3][URL]http://demotywatory.pl/3626712/JA-CI-DZISIAJ-POSTRZELAM[/URL] Malawszko - to jest świetne ! [/SIZE][/B]
  24. No właśnie chyba średnio zadbana ... Jest już u nas . Smutny niejadek :( To taki szczuplaczek - drobny i wysokonożny. Prościej niż kąpać i czesać jest orżnąć na zero. Broda jakaś taka wyskubana i kilka w niej drobnych dredów. Biedulka , że aż serce ściska . Bardzo boi sie petard. Wyszłam z całą bandą na podwórko - jak szanowni sąsiedzi huknęli na vivat, mała aż przysiadła i przerwała w pół słowa sikanie. Gdyby nie zestresowane psy , to bym chyba waliła z kałacha...bynajmniej nie na vivat:angryy:
×
×
  • Create New...