Zastanawiam się która wziąść, na pewno nie obie. Jest tam duży pies, ma dodatek ONek - coś czego Coma nie lubi. To ma być przyjazny wyjazd ;) poza tym jazda w pociągu - byłaby raczej posrana. Co innego autem. Misia co najwyżej może się bulwersowac na onka, ale wydaje mi się ze nie będzie tego robić bo nie będzie Comy. No i Misia zna już Leona i nawet się lubią. ;) i to zwycięża nad wzięciem Misi a nie Comy. A drugi wyjazd byłby MEGA przyjazny i trochę droższy :p i zle mogłoby się to dla mnie skończyć ahaha, ale więcej nie powiem na ten temat bo nie mogę :D i nie mam co się wpakowac, aaaa :D :D