A no różnie,ale zazwyczaj ludzie chcą przyjaciela i nie myślą od razu o chorobach,ale siłą rzeczy jest że choćby na starość przychodzą problemy i wtedy ci kochający robią wszystko inni nie...i to nic dziwnego dla mnie
Moja Maja miała być i była i jest zdrowa,Tosia to był impuls,chciałam drugiego psa tylko troche później,wyszło inaczej i też nie żałuje ani troche wszystkich moich zmartwień pieniędzy bo gdzie bym znalazła takiego głupolka najukochańszego na świecie...