widze,widze;)
mój uwielbia wycieczki,w zeszłym roku szliśmy z polańczyka 7 km na tame,wracaliśmy szlakiem gdzie sie wywaliłam,strzaskałam se nowy telefon i wyszłam z tego szlaku na droge cała w błocie i spłakana jak dziecko,potem cały tydzień tak mnie kości bolały że jak usiadłam to nie umiałam wstać,a nie żebym była słaba,bo meble sama przesuwam,szafki wieszam,śruby wkręcam ale wycieczki górskie to nie dla mnie...