Saszka raczej sie nigdzie nie wybiera
dobrze jej u Kikou bardzo, na pewno jest przekonana, że to jej domek, a nie hotelik :)
jak jest krucho z finansami to się zawsze jakiś bazarek zrobi, albo dobre cioteczki się zjawiają i grosikiem poratują ;) i jakoś dajemy radę :)