Jump to content
Dogomania

wegielkowa

Members
  • Posts

    10678
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    2

Everything posted by wegielkowa

  1. [quote name='andzia69']Agata - jakaś pani dzisiaj przyszła do schroniska i chciała odebrac jakieś fanty z bazarku...wiesz coś o tym? [/QUOTE] Wczoraj wzięłam fanty od Agaty i już są w schronisku. Teraz po pracy zawiozłam.
  2. dajcie nr konta - zaraz przeleję te 150zł.
  3. w tej chwili przelałam 20zł na konto fundacji.
  4. A ja pół godziny temu rozmawiałam z panią Mirką Piwowarczyk , która mieszka w Obicach vis a vis przystanku. Widzieli Donka jeszcze wczoraj. Nie wiedziałam, że Donek już zabrany, zostawiłam nr telefonu pani Mirce,a karmę na przystanku. Przy okazji pani M. powiedziała, że kilka dni temu jakiś pan, pożyczył od nich szpadel, aby zakopać potrąconego psa w Obicach.
  5. jadę z karmą . zobaczę, Dojechałam do Włoszczowic. Zostawiłam karmę obok przystanku w Obicach (leżały tam trzy kromki suchego chleba-może ktoś dokarmiał tego bidaka?). Jutro tam będę przed południem.
  6. jak się trzyma przystanku to może tam spi. Ja mogę się przejechać, tylko gdzie go zawieźć?
  7. [quote name='agasz']to było ok.13[/QUOTE] Czy to było dziś o 13tej? Mogę teraz do Obic pojechać. Czy ktoś chce ze mną pojechać? Mogę pojechać jutro z rana też...
  8. [quote name='erka'] Dzisiaj miałam zgłoszenie o kolejnym DON-ku , na trasie Kielce -Pińczów, na wysokości Obic, pies był widziany przy szosie, w tym samym miejscu dwa dni. Wybiegał na szosę, byc może potrącił go samochód, bo kulał na łapę. Bardzo dziekuję węgielkowej :), która zgodziła sie tam pojechać, ale niestety o godz. 14 psa nie było, rano jeszcze był widziany. Za to w Morawicy widziała biegnącego wychudzonego, czarnego, średniego psa wzdłuż drogi, z jakims sznurkiem na szyi, chciała go nakarmic, ale w drodze powrotnej juz go nie było. Dzwoniłam do kobiety zgłaszającej, czy czasami sie nie pomyliła i czy nie widziała tego psa, ale twierdzi,że to na pewno był DON-ek.[/QUOTE] Jeśli jutro ktoś jest chętny do przejechania się ze mną do Obic to mam czas do 12tej. Może ten Donek oddala się od szosy i wraca?
  9. Wczoraj jechałam przez Ameliówkę. Nie ma tych dwóch suczek na parkingu.
  10. Podjadę tam jutro wieczorem i zostawię karmę z puszki. Z tego, co mówisz, to ona siedzi praktycznie w lesie, bo od Wzdołu do Michniowa to cały czas las.
  11. [quote name='Linssi'] To miejsce znajduje sie we Wzdole Rządowym - takie zadaszone miejsce, jakby przy szlaku turystycznym, aby moc sie zatrzymac, cos zjesc i pojechac dalej. Widac, ze czesto odwiedzane, sadzac po ilosci butelek po piwie i innych smieci. Tyle chociaz, ze sunia ma sie gdzie schowac przed deszczem. Pewnie udaloby sie ja zlapac, ale potrzebaby dluzsza chwile na to poswiecic, bo sunia jest bardzo ostrozna i nie podchodzi do ludzi. Nie rzuca sie tez na jedzenie, a tego gotowanego nawet nie tknela, wiec kwestia sedalinu raczej odpada... Szkoda mi bardzo tej malej... .[/QUOTE] Jadę jutro do Wzdołu Rządowego. W którym miejscu jest sunia? Czy na wylocie do Mnichowa, napiszcie, to zabiorę coś do jedzenia (uszczknę z żarcia psom ameliówkowym, bo po drodze do Wzdołu będę je karmić).
  12. zdjęcia matki szczeniąt w #6492 szczeniaki mają na pewno 2miesiące.
  13. Właściciel hurtowni powiedział moim kolegom, że może Hebana wziąć na próbę. Właśnie o tym myslę. Jutro zapytam osobiście, kiedy mogę go zawieźć. Ale jesli można, to proszę o ogłaszanie.
  14. Mag.do, jeśli Wy nie jedziecie jutro do Kielc, to ja mogę pojechać rano po Pitusia i przywieźć go.
  15. "Państwo przestraszyli się, jak Lenka zaszczekała, bo "ona ma w pyszczku coś z.... rottweilera..." :mdleje::mdleje: A może w pyszczku zostały fragmenty zwłok rottweilera, który w tym dniu był tylko przekąską Lenki -Morderczyni.
  16. Mówcie, co chcecie, ale na tych ostatnich zdjęciach mag.dy Heban ma coś z labka.
  17. Byłam dziś w okolicy, gdzie znalazłam Hebana. Nikt nie kojarzy takiego psa. Mag.do ale go wyczesałaś! Fajnie.
  18. Pies kocha ludzi i mag.da potwierdzi, że ogon lata radośnie na widok psów.
  19. Gdyby uszy były dłuższe to byłby bardziej lab.
  20. [quote name='Jaaga'] Węgielkowa, jesli pies jest mixem labradora, to zgłos go koniecznie do fundacji Prima i do labradorów.info. Nasza Gina jest pod ich opieką. Fundacja opłaciła leczenie, kupiła dietę, zrobili jej ogłoszenia. .[/QUOTE] Dobrze, zgłoszę. Zapewne mag.da wstawi zaraz zdjęcia, to same ocenicie do czego to czarne podobne.
  21. Powtórzę to, co napisałam dokładnie miesiąc temu. [B]Wielkie Dzięki za pomoc erce i mag.dzie. :loveu: [/B]Nie planowałam dziś spacerów między łanami zboża. Gdyby to było wczoraj, być może nie zatrzymałabym się, bo nie miałam żarcia dla psów w aucie. A bez karmy ciężko podziałać. Ale wczoraj uzupełniłam samochód o niezbędniki w postaci puszek z karmą. No to dziś puszka się przydała. Czarne, chude, duże, śmierdzące, pierdołowate. Nie widać, że chudy, bo sierść zakrywa żebra. Mieszaniec czarnego labradora. Wyraźny ślad na szyi po jakimś sznurze, albo grubej "obroży". Jak go podnosiłam i wkładałam do auta, nie zareagował jakoś szczególnie. Podczas podróży do mag.dy tyłek leżał na siedzeniu pasażera, a korpusik z przednimi łapami na moich kolanach. Głowa prawie na kierownicy. Wylizał mi całe ręce i próbował wtulić się w mój brzuch.
×
×
  • Create New...