Jump to content
Dogomania

KrzysiekM

Members
  • Posts

    475
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by KrzysiekM

  1. Eee, a czym miałby się zajmować taki zoopsycholog. Czy nie tworzy się tu przypadkiem zbędnego zawodu i pojęcia? Przecież od rozwiązywania problemów z zachowaniem zwierząt jest treser/ trener (nie wiem które z tych pojęć jest odpowiednie)?
  2. Nie wyobrażam sobie po prostu pytam, bo nie wiem. W każdej rasie są osobniki mniejsze i większe i zazwyczaj można je łączyć. Ale genetyka szczególnych gatunków ma swoje prawa stąd moje pytanie. Aneto co do podpisu, hmm ponad wszystko cenię wolność. Nie muszę się z każdym zgadzać, we wszystkim, co więcej nawet jeśli się z kimś nie zgadzam, a ta osoba wymyśliła kilka fajnych rzeczy, to będę ją podziwiał i współpracował w tym zakresie w którym się zgadzamy. Nie przewidziałem, ze sygnaturka taka pojawi się pod wszystkimi postami chyba ją usunę, ale zostawię ją na jakiś czas żeby dać ludziom do myślenia. Mamy przecież wolność stowarzyszeń, jeśli ktoś łamie zasady związku można go wyrzucić i nie potrzeba do tego przepisu. Bo tak mogę być tylko członkiem ZKWP a w swojej miejscowości nie mogę założyć klubu kundelka czy jakiejś innej organizacji wspierającej np. rasę nie uznawaną przez ZKWP, jak chociażby stowarzyszanie owczarka staroniemieckiego. Nie wnikam dlaczego ten wzorzec został zmieniony, ale dlaczego ludzi którzy lubią owczarki niemieckie w starym typie traktować jak trędowatych? Jeśli znasz przyczyny dla których ten przepis został przyjęty będę wdzięczny za info na pw, ten przepis bardzo źle świadczy o ZKWP chociażby z tego powodu, że [B][COLOR=Black]organizacje kocie takich przepisów nie mają, a więc inaczej się da. [/COLOR][/B] A i zaznaczam, że pomimo tego, ze statut ZKWP mi się nie podoba, to dla mnie niestety nie ma innej alternatywy, bo ZKWP jest monopolistą, więc nie pozostało mi nic innego jak próbować zmieniać związek od środka.
  3. My? Ja tylko wyrażam swoje prywatne poglądy a nie nas. Nie lubię monopolu i chorych zasad takich jak w statucie ZKWP § 18 pkt. 5. A kto nadzoruje ZKWP? Do kogo powinna iść ta skarga?
  4. Zostawmy już tego wieśniaka i uznajmy, że to słowo jest dla Ciebie ciemnotą. Masz rację, chociaż chyba powinienem powiedzieć ma Pani rację, bo podejrzewam, że między nami jest duża różnica wieku. Ale jak zawsze mam jakieś ale. Wieś się cały czas zmienia i zmienia podejście do zwierząt i o ile nie widzę sensu namawiać niektórych ludzi do godziwego traktowania zwierząt, bo to i tak nic nie daje. To jak spoglądam na wieś z szerszej perspektywy to widzę zmiany na plus. A więc warto edukować, nawet jak nie widać efektów. Jest też druga strona medalu, miasto na które patrzę oczami, hmm skoro wieśniak się źle kojarzy to może powinienem napisać rolnika? Nie to będzie nieprawda, nie uprawiam roli, no więc chłopa? Nie, chłopi byli kiedyś teraz wszyscy to panie i panowie. Nie wiem czy jest jakieś słowo, które może zastąpić słowo wieśniak, więc powiem to naokoło. Patrzę na miasto oczami mieszkańca wsi. Wsi trochę z innego świata (wierzę, że takich wsi jest w Polsce większość), zupełnie innej niż w stereotypie, gdzie ludzie zapewniają godne warunki zwierzętom, praca jest ciężka, ale dzięki niej nie ma biedy. Wsi, która od kilkudziesięciu lat patrzy na dziwne zachowanie miastowych, którzy przyjeżdżają do pobliskiego lasu i zostawiają pieski. Z tego powodu w tej wsi nikt nigdy nie kupił pieska, bo piesek sam przychodził. Chyba też nigdy się nie zdarzyło, żeby jakiś piesek wałęsał się po okolicy dłużej niż tydzień, zawsze u kogoś znajdował kont. Zawsze zastanawiało mnie dlaczego ludzie z miasta biorą psy, skoro je później wyrzucają. Takiego procederu na wsi nie zauważyłem. Oczywiście wielu wsiom można zarzucić warunki w jakich psy są trzymane, ale nie ma problemu bezdomnych psów. Co więcej wsie wchłaniają dodatkowo te psy, które miastowi wyrzucą. Dlaczego miastowi wyrzucają psy? Myślę, że dlatego, że nie myślą, nie zastanawiają się jaką odpowiedzialnością jest wzięcie do siebie psa i jakie obowiązki i problemy się z tym wiążą: 1. Długie spacery, niektóre rasy wymagają nawet ponad 3 godzinnych spacerów, a na to nie zawsze jest czas, niewybiegany psiak może demolować mieszkanie lub być hałaśliwy. Dlatego, uważam trzymanie takich ras jak husky w mieście za kiepski pomysł. 2. Złośliwi sąsiedzi czepiający się o byle co naszego pieska. 3. Szczekanie, przez które można mieć problemy z sąsiadami. 4. Demolowanie przez psiaka mieszkania. 5. Brudzenie w domu. W wyjątkowych sytuacjach opiekuna może nie być w domu przez kilkanaście godzin. Nawet najmilszy psiak może nie dać rady powstrzymać swoich potrzeb fizjologicznych i pobrudzić. 6. Sprzątanie po pupilu na spacerze. 7. Niemożność wyjechania, bez załatwienia opieki dla psiaka. 8. I pewnie wiele innych niedogodności związanych z trzymaniem psa w mieście. Jeśli złoży się tylko kilka tych problemów, to nic dziwnego, że niektórzy ludzie mają takiego psiaka dość i pewnie by go nie przygarnęli gdyby wiedzieli z czym się to wiąże. Ale już go mają więc go po prostu podrzucają na wieś. Wydaje mi się, ze osoby z miasta trzeba szczególnie edukować i szczegółowo opisywać problemy z jakimi się mogą spotkać. Może tych nieodpowiedzialnych uda się wtedy zniechęcić.
  5. Nie oceniam, nie znam ludzi. Za daleko mieszkam, żeby ich sprawdzić, ale jeśli to prawda co piszą na stronie są to dobrzy ludzie, więc tym bardziej nie oceniam na odległość.
  6. Z tym kagańcem fajnie wyszło :-D Nie wiem czy przeglądarka poprawiła mi automatycznie, czy to dlatego, że myślałe wtedy o pieskach i użyłem psiego słownika. Wieśniak według słownika PWN to chłop, rolnik, a według słownika Wyborczej człowiek ze wsi, czyli dobrze użyłem tego słowa(chociaż rolnikiem nie jestem). Zupełnie nie zgadzam się z Tobą uważam, że edukować trzeba zawsze.
  7. Co do twojego postu nr 8 zgadzam się, ale nie widzę związku z moją wypowiedzią nr 5 i twoją wypowiedzią nr6. Dla mnie w obu wypowiedziach chodzi o to samo. Jeśli nie to się pogubiłem i potrzebuję łopatologicznego wyjaśnienia.
  8. Myślę, że Karjo2 będzie mogła Ci na ten temat powiedzieć więcej. Ja tylko kilka razy na zajęciach miałem pieski, ale były to zajęcia o pieskach a nie dogoterapia dla dzieci słabowidzących i niewidomych. A muszę Cię uświadomić tak na wszelki wypadek bo zaraz spłoniesz świętym oburzeniem, nie nie rozmnażam kundelków, chociaż nie widzę w tym nic złego jeśli rodzice pracują, bo to oznacza, że mają predyspozycje do określonej pracy :) Karjo2 nie widzę, nic złego w fundacji Husky. Prowadzą zajęcia dla kilku ośrodków, chociaż jak na mój gust to mało się udzielają pomimo ambitnych planów o których piszą.
  9. Gero, jaki wolny wybór? ZKWP jest monopolistą i jeśli chcę hodować pieski to niestety muszę do niego należeć w innym wypadku mam bardzo ograniczoną pulę genetyczną. A w statucie jak byk: "§ 18 Członkostwo w Związku ustaje w przypadku: 5) wstąpienia do innej krajowej organizacji kynologicznej, co automatycznie powoduje ustanie członkostwa," Czy my w PRLu jesteśmy, żeby była jedna prawdziwa partia? A gdzie wolność stowarzyszeń o która wielu ludzi tak walczyło? Już kwestią dyskusyjną jest co to oznacza wstąpienie i co to jest organizacja kynologiczna? Czy osiedlowy klub kundelka będzie tym samym? Ten zapis i wcześniejszy do którego link podałem powoduje, że ludzie boja się chodzić na wystawy innych organizacji, bo tak naprawdę wszystko zależy od interpretacji. A nikomu nie chce się chodzić po sądach, nawet jeśli są to tylko sądy koleżeńskie. Kynologia powinna łączyć a nie dzielić.
  10. Jesteście cudowni, dzięki wam szybko znajduję potrzebne informacje. Projekt unijny który jeszcze realizuję, obejmuje szkolenie osób niewidomych z zakresu obsługi komputera (programy powiększające udźwiękawiające), a zwłaszcza z zakresu obsługi internetu (rozmowy, poczta, znajdowanie informacji, forum, itp.), zajęcia z orientacji przestrzennej z wykorzystaniem udźwiękowionych GPS, oraz obsługi sprzętu elektronicznego i AGD. Napisałem to wszystko w uproszczeniu, bo w projekcie musieliśmy użyć mnóstwo mało zrozumiałej ue-nowomowy, oraz wymyślić cały system prowadzenia zajęć i oceniania postępów zgodny z wizją UE. Kosztowało to nas mnóstwo bezsensownej roboty papierkowej, niestety innej drogi nie ma. Trzeba projekt dostosować do zasad programu nawet jeśli uważamy, że inne są lepsze, bo te lepsze zasady nie muszą wcale zgadzać się z wymogami programu unijnego i koło się zamyka... W każdym razie, jeśli z pudlami wyjdzie na małą skalę, to wystarczy napisać taki projekt (jest to bardzo męczące) i będzie można to robić już na większą skalę. Mam gorącą prośbę do hodowców pudli dużych, żeby napisali jakich prac pudle nie mogą, lub nie powinny wykonywać? Niestety przy wyborze rasy do pracy z ludźmi ważna jest wielkość, bo pies przewodnik musi umieć pociągnąć niewidomego w określonym kierunku a pies asystujący musi czasami podawać rzeczy, które są wysoko, więc psy w tym fachu nie mogą być małe. Czy pudle duże można mieszać z średnimi?
  11. A i osoba niepełnosprawna, może się zwrócić do PFRON o każdą pomoc czy udogodnienie, inna sprawa, że nie musi jej otrzymać i nie wiem jak jest z psami. Wiem natomiast, że osoby niewidome na różnego typu sprzęt specjalistyczny otrzymują kosmiczne pieniądze z tego w funduszu (niestety trzeba je wywalczyć), a wydatek na wyszkolonego psa w porównaniu z innymi wydatkami PFRONu nie jest taki duży.
  12. GPooLCLD, kto w takim razie wydaje certyfikat? Osobiście znam trzy psy przewodniki jeden z USA (nie ma certyfikatu), drugi wyszkolony na zlecenie PZN (zapytam się właściciela czy ma jakiś certyfikat), a trzeci wyszkolony na zlecenie osoby niewidomej, też przy pomocy PZN, ale przy tym szkoleniu był jakiś przekręt, bo osoba niewidoma musiała sobie sama kupić psa, ktoś wybrał dla niej owczarka podhalańskiego. I albo piesek od początku nie nadawał się do szkolenia, albo był kiepski treser, bo przewodnik z niego był kiepski, gdyż trasę po której prowadził modyfikował o wszystkie okoliczne śmietniki i grupki dzieci. W latach 90 nie wiem kto i nie wiem jak, ale były osoby, które namawiały osoby niewidome do zakupu szczeniaków, żeby później zrobić z nich psy przewodniki. Sporo osób dało się w to wmanewrować (ja znam 3), a później okazało się, że pieski nie nadają się do szkolenia. GPooLCLD, jeśli znasz osoby, które szkolą i pieski, które nadają się na szkolenie to daj znać. Pieniążki trudno na takie cele zdobyć, ale jak się w to włoży dużo wysiłku jest to możliwe, (już jeden projekt z funduszy UE realizuję więc wiem co piszę). Znam mnóstwo osób którym taki piesek by się przydał, więc jak masz kontakt do tych piesków to będę wdzięczny... PFRON daje pieniążki osobom prywatnym na określone cele, UE nie. Oczywiście chętniej dają osobom fizycznym, ale powołanie stowarzyszenia czy fundacji nie jest problemem. Osobiście pracuję też w stowarzyszeniu, które ma w statucie pomoc niepełnosprawnym. Stowarzyszenie na dzień dzisiejszy się w to nie zaangażuje, ale jak przyjdę z gotowym pomysłem i jakimś sukcesem, to od razu się w ten projekt zaangażują. Oczywiście później zarząd będzie się tym chwalił i sobie przypisywał całą zasługę, ale to właśnie dzięki poparciu tego stowarzyszenia projekt przemyślany będzie mógł zdobyć pieniążki.
  13. Nie, na początek będzie to normalny miot, który będę chciał skonsultować ze specjalistą. Razem ustalimy, które pieski warto poddać szkoleniu a które sprzedać jako normalne pudle. Ponieważ pierwszy miot będzie eksperymentalny więc myślę, że szkolić będziemy próbowali 1 góra dwa szczeniaki. Następny etap będę planował po dokładnym przeanalizowaniu tego co udało nam się dokonać, co poszło dobrze a co może pójść lepiej.
  14. Jestem wieśniakiem, bo przez większość życia mieszkałem na wsi, ale ostatnio też mieszczuchem, bo chwilowo mieszkam w mieście. Uważam, że poglądy niektórych osób z tego tematu są krzywdzące dla takich wieśniaków jak ja. Wieś się zmienia, są wsie nowoczesne i są miejsca gdzie zwierzęta są traktowane w sposób skandaliczny, nie można tego uogólniać. Zapominacie dodać, że bieda i zacofanie, jest prezentem dla wieśniaków właśnie od mieszczuchów. To mieszczuchy stworzyli niewydajne PGRy a później postanowili je zlikwidować i dać w zamian biedę, bo nawet ziemi po PGRze nie rozdali rolnikom, tylko woleli sprzedać, a ty marny chłopku radź sobie z malutkim domkiem 0.5 ha. Na pracę nie masz szans, bo gdzie? Łatwo zarzucać ciemnotę, łatwo kogoś zmieszać z błotem. Ale nie lepiej edukować? Ech, będzie patetycznie, ale tutaj pasują dobrze słowa Słowackiego "Lecz zaklinam - niech żywi nie tracą nadziei I przed narodem niosą oświaty kaganiec...". Jesteś mądrzejszy to oświeć innych, ale nie traktuj ich jak niedouczonych wieśniaków![FONT=Bookman Old Style][FONT=Bookman Old Style][FONT=Bookman Old Style][/FONT][/FONT][/FONT]
  15. Na dzień dzisiejszy nie ma certyfikatów dla psów przewodników i psów asystujących, chociaż szkoleniem psów asystujących jeszcze się nie interesowałem, więc tu mogę się mylić. Jeśli chodzi o psy przewodniki to w Polsce szkolą je co najmniej w 2 miejscach, ale jak to w Polsce bywa te 2 miejsca są ze sobą skłócone i mają różne standardy. Mój znajomy i jednocześnie bogaty osoba niewidomy wolał wyszkolić sobie pieska w USA i go zachwala. Rocznie w Polsce szkoli się 10-15 psów przewodników a to jest poniżej zapotrzebowania. Jakbym znalazł przynajmniej jednego specjalistę do współpracy to pieniążki nie byłyby problemem, chociaż załatwienie ich wymagało by wypełnienia ton papierków. Takie pieski jak się uzasadni może sfinansować PFRON, albo pieniążki z UE program "Kapitał ludzki" (już raz napisałem dla nich projekt i wygrałem), lub program "Wyrównywanie szans" (nie wiem czy dokładnie tak nazwa brzmi). Poza tym, pieski same w sobie będą wystarczającą nagrodą :-) I to jest mój główny cel. A na dopracowanie systemu szkolenia jest czas. W każdym razie szkolenie psów asystujących jest w miarę proste (chyba, że w Polsce są inne standardy niż w USA) i myślę, że każdy treser sobie z nim poradzi. Filodendron teraz pies asystujący jest praktycznie niedostępny, więc nawet taki półprodukt zrobi dużą różnicę. W każdym razie taki będzie mój cel hodowlany. To czy pudelki będą się cieszyć zainteresowaniem czy nie, będzie zależało od tego, czy uda mi się go osiągnąć (np. wiele niewidomych osób woli zakupić pieski indywidualnie, niestety zdarza się, że hodowcy oszukują i takie pieski czasami nie nadają się do szkolenia). Czyli dobrać tak reproduktorów, żeby była jak największa szansa, że ich potomstwo będzie miało porządne cechy. I chyba z tego powodu będę musiał zrezygnować z srebrnego koloru a wybrać taki w którym znajdę jak najwięcej pudli o pożądanych predyspozycjach
  16. GPooLCLD wielkie dzięki za te linki. Przekonały mnie, że jednak pudel to dobry wybór. Podbudowały mnie też na duchu, bo jak poczytałem czego uczą Amerykańce psy asystujące, to się zorientowałem, że większość z tych umiejętności potrafię wyćwiczyć :-D Jeszcze nie tak szybko i sprawnie jak zawodowy treser, ale jak to mówią ćwiczenie czyni mistrza. Aneto mnie trochę przeraża fryzura "na lwa", bo te włosy wydają mi się strasznie długie. A ja jak typowy mężczyzna uważam, że najwygodniejsze są krótkie włosy, sam zresztą taką fryzurę noszę. A na serio, czy w fryzurze "na lwa" włosy nie są zadługie? Boję się, że mogą się kołtunić i sprawiać problemy podczas pielęgnacji.
  17. To samo co korzystać z pomocy psów rasowych :-) A psów rasowych nie mam ani ja ani moi znajomi, więc muszą nam wystarczyć kundelki, które dobrze znamy. A to jak konkretnie pracuję i z kim niech dla forumowiczów pozostanie tajemnicą. Zbyt dużo danych bym podał, a chcę móc się tu wypowiadać spokojnie, bez zastanawiania się jak to skomentuje szef czy koledzy z pracy. A wiem, że przynajmniej jedna osoba tu zagląda.
  18. Niestety Karmi pomyliłaś się :( FCI otwarcie zabrania uczestnictwa w imprezach dotyczących psów organizowanych nie przez FCI, "sędziom i ich podwładnym", oraz zabrania członkom promowania ich. Czyli każdy członek który powie coś pozytywnego o PKPRze łamie regulamin. Co prawda jest napisane, że przepis ten jest aktualny tylko wtedy jak FCI poinformuje o nieuznawaniu danej organizacji w oficjalnym komunikacie, ale odnośnie PKPRu i F. C. I. już to zrobiło wydając komunikat ostrzegający przed ich konferencją Cyno 2010. Tutaj jest tekst tej uchwały: [URL]http://img514.imageshack.us/i/kopiaregfci574ig9.jpg/[/URL] Na dodatek, zgodnie z statutem osoba, która przystąpi do innego stowarzyszenia kynologicznego jest automatycznie wyrzucana z Związku. Czy ktoś zna podobne zapisy w regulaminie ZKWP? Gdzie mogę znaleźć informację o karach jakie grożą za złamanie zasad ZKWP?
  19. Nie bo go dokładnie nie znam. Niektórzy sugerowali, że uczestnictwo członków ZKWP w imprezach innych organizacji kynologicznych jest zakazane zwłaszcza, że skojarzyłem to z oficjalnym ostrzeżeniem FCI o wystawie Cyno 2010, więc miałem wątpliwości. Ale jak rozumiem członkowie ZKWP mogą brać udział w imprezach innych związków :)
  20. ??? Chyba napisałeś to co ja tylko innymi słowami?
  21. Skupiam się na jednej fundacji, bo z nią mam kontakt i wiem, że robią dobrą robotę. O zagranicznych wzorcach niewiele czytałem, może kiedyś to nadrobię, obecnie skupiam się na pudlach w dogoterapii. A w Polsce jeszcze nie opracowano standardów terapeutycznych i każdy ma inne metody. Moja jest taka, nie ma standardów, radź sobie sam, kombinuj ile wlezie i bądź odpowiedzialny. O psy rasowe trudno, dlatego korzystałem z kundelków. Ale nie jestem dogoterapeutą! Po prostu czasami do pracy z dziećmi wykorzystuję psy. Acha i jeśli ktoś ma wiedzę o tym jak powinno się selekcjonować psy do hodowli pod względem charakteru, żeby uzyskać szczeniaczki nadające się na psy przewodniki, lub do dogoterapii, to będę bardzo wdzięczny.
  22. Halo, halo, tu ziemia do Karmi, czy mnie słyszy i odpowie wreszcie na pytanie?
  23. Należę do pewnej organizacji, która robi wiele dobrego, ale zarząd i prezesi to od kilkudziesięciu lat (sic!) te same osoby. Mamy reputację, mamy kontakty, mamy nawet pieniądze większe niż potrzebujemy na naszą działalność, jednak nie mamy inicjatywy, nie rozwijamy się i nie stosujemy nowoczesnych metod. Dlaczego? Bo zarząd nie widzi takiej potrzeby. Jest to towarzystwo wzajmenje adoracji, które co chwila chwali się swoimi osiągnięciami a nie zauważa, że dawno straciliśmy pozycję lidera w naszej dziedzinie, a kilka malutkich kilkanaście lat temu organizacji zwyczajnie nas wyprzedziło. Kiedy zarząd się obudzi nie wiem, wiem jednak, że w dzisiejszych czasach ten kto nieustannie się nie uczy i nie zmienia, po prostu się cofa. Niestety ta stagnacja i samozadowolenie dotknęła też Związki Kynologiczne... A pierwszym krokiem do zmian powinna być zmiana zarządu...
  24. Widzę, ze to temat na dłuższą dyskusję. W wolnej chwili założę do tego celu nowy temat. "Sachma", wydaje mi się, ze za ostro oceniasz tych ludzi. Oni nie mieli szans tak jak my na inne życie... (jeśli uznasz to za konieczne odpisz na pw, lub załóż nowy temat)
  25. Nie ma i to jest mój ból. Nie mogę znaleźć informacji o tym jak prowadzić hodowle tak, żeby zwiększyć wśród szczeniaków predyspozycje do pracy z osobami niepełnosprawnymi :( Nie znalazłem jeszcze nikogo kto by miał na to pomysł a więc i wśród rasowych i wśród kundelków jest takie samo prawdopodobieństwo chyba, że ktoś ma większa wiedzę na ten temat tylko nie chce się podzielić (Dogtor do dogeterapii używa wszystkich piesków oprócz ras agresywnych i ich mieszańców).
×
×
  • Create New...