mój Maks jak go wziełam z ulicy też kradł jedzenie jak się człowiek na chwile obrócił ale trzeba być wyrozumiały i pracować z psem a nie go oddawać jak stare buty
źli są najlepsi teraz mam pracowitego opiekuńczego przystojnego chodzący ideał bo wytrzymuje ze mną tylko szkoda że większość czasu spędzamy w innych strefach czasowych z Lodka był by prawdziwy uwodziciel
Kasiu nie wiem co powiedzieć ogrom cierpienia i bezradność którą widzisz Pineska miała szczęście że stanełaś na jej drodze zrobiłaś wszystko co mogłaś mam nadzieje że los da jej spokojną śmierć tylko oto prosić.Jestem cały sercem z tobą