Witaj przykro mi trochę myślałam że Nutka, która nie jest mi obojętna znajdzie u mnie schronienie. Już minęły 2 tygodnie jak cieszyłam się z wizyty Ani Milver u mnie, której jeszcze raz dziękuje bardzo za przyjazd. Sprawdzone były warunki komfotowy pokoik przeznaczony specjalnie dla piesków, pchająca się na kolana wszystkim rozpieszczona moja Rudosława
mnóstwo miłości które mogę zapewnić. Narazie cisza u mnie mimo miejsca. Nie miałam nigdy psiaków z dogo bo Nikt narazie nie chce mi dac szansy-byłyby na bieżąco informacje a i od czasu do czasu zdjęcia. Oferowano mi jak narazie Onki na które pisze uczciwie że nie mam warunków. Nie wiem już co mam o tym myśleć.