Ja myślę że dobrym człowiekiem jest ten P.Kierownik- po Twoim Ciotka opisie wnioskuję że na schronisko to ma tam całkiem dobre warunki i opiekę- jest zadbana tzn. gdy chora to leczą, gdy potrzebuje pogłaskania to głaskają. Ma pełną miskę i świeżą wodę. Nie wiem czy przenoszenie Jej do kojca ma jakiś sens. Nie można coprawda poprzestać na ogłoszeniach odnośnie znalezienia dobrego domu-moze jedynie by zmienił się czas Birmie poświecony w hotelu- ilośc podopiecznych stosunkowo dużo mniejsza. Nie wpłacałam rzadnych deklaracji na Birmunię to niech inne Ciotki też się wypowiedzą. Jednocześnie też mi zależy na dobrej decyzji- Birmie mocno kibicuje od początku. :loveu: