Jump to content
Dogomania

andegawenka

Members
  • Posts

    17388
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by andegawenka

  1. [quote name='kora78']Kapsio, juz wie. chyba Ją zamurowalo....... :D[/QUOTE] ...tu zatrzymałam oddech żeby nie zapeszyć....bałam się nawet myśleć co myslę:eviltong: bo to był bardzo dziwny post;):Cool!::bigcool::lilangel::jumpie::cool2::Rose::Rose::Rose::Rose::Rose::Rose::Rose:
  2. [quote name='Ewka :)']Mam nadzieje, że już ich nie ma, ale w środę pomęczymy jej veta o powtórzenie, żeby na 100% pozbyć się wszystkiego :) Próbowałam wyedytować mój post żeby usunąć powtarzające się zdjęcie, ale zmiana nie chcę się zapisać :|[/QUOTE] przez edycję zaawansowaną próbowałaś?
  3. Takie cudo i niepotrzebne nikomu....
  4. Cudna mordka, nabiera już ciałka ,co z robalami?
  5. Ciałka nabrała, pycho uśmiechnięty....:multi::bigcool::Cool!::Rose:
  6. Ktoś wspomniał żeby kikou założyła jeden wspólny watek dla wszystkich podopiecznych, ależ jest.....nikt się nie zorientował w pędzie wyciagania psów ze schronu,że praktycznie tam też nie ma żadnej informacji...no ale może jest więcej na watkach poszczególnych podopiecznych:shake: jeśli tak jest, to przepraszam... http://www.dogomania.pl/threads/175373-Psi-domek-spokojnej-staro%C5%9Bci.../page2:shake: szukałam jakiejś instrukcji jak przeprowadzić rozmowę przed adopcją, na co zwrócić uwagę i natknęłam się przypadkowo... Matko jedyna tyle psów w męczarniach żyje...:roll:
  7. Tu każda sekunda jest smutkiem czy radością. Gdy Baguś, Żuczek i Totik znalazły DS czy DT, myślałam że cuda się zdarzają a świat nie jest taki wredny a gdy okazało się się że Żuczek walczy ze śmiercią a Totik wraca....pomyślałam że po co się na zapas cieszyć..... ech.....życie.....
  8. Nie mogłam zapisać postu, pokazało jakieś błedy. Kapsel:obrazic::shake:tyle trzymałaś.....idę do Myszki:p
  9. [quote name='Hania&Andrzej']Jak również historia niewidomego bokserowatego Ichiego.... Też zakończenie jak z bajki, nie tylko dla niego ... :-) [URL]http://www.dogomania.pl/threads/113344-Niewidomy-bokser-owaty-Ichi-i-jego-Przewodniczka?highlight=Ichi[/URL] Mam nadzieję że Totikowi też się uda, tym razem na stałe...[/QUOTE] ... a przed Ichim był wzięty niewidomy Hektor, czyli domek sie nie zraził do niewidomych psów...
  10. Sylwuś, znamy Pana weta, zasady postępowania z niewidomym psem też....dzięki,:smile: kiedyś szukałam tego opisu, no właśnie i nie zlazłam:roll:.Mnie szkoliła Hecia... :smile::Rose::Rose:
  11. ...ale fajnie, Gigancik zdrowiej chłopaku bo warto żyć...:sweetCyb::bigcool: Budrysku!!!hop hop!!! (FB nie wiem jak ten diabeł działa, mam tam profil a komentarzy nie rozumiem, Dostałam powiadomienie o kilku osoboach ale nie wiem o co chodzi)
  12. Mądry post pisze mądra osoba, szkoda tylko że należysz do zaglądających. Niesamowite marnotrawstwo zdrowego rozsądku. My tu na emocjach jedziemy, i nie zawsze jesteśmy z tego powodu dobrze doradzić...a apel "macie jakiś pomysł?" bardzo często się na wątkach pojawia. Dołącz do nas, tu jest masakrycznie dużo roboty a molestowanie o wzięcie psa musisz przeżyć bo nikogo to nie omija.;) O niewidomym psie napisałam prawie wszystko, a najważniejsze że nie jest to tak, jak my ludzie to odbieramy. Jeśli są związane z tym problemy neurologiczne a skutkiem jest slepota to mówimy o psie bardzo ciężko chorym. Na spacerze ludzie nie rozpoznali że mam niewidomego psa, pytali czemu on ma taki kolor oczu i tyle.:roll: O poprzednich opiekunach psa staramy sie jak najmniej pisać, bo to nic nie wnosi do wątku, a my i tak mamy nerwy zszargane....bezkarność, akceptacja łamania prawa gdzie brak kagańca i psie qpa jest dla stróżów prawa rzeczą najważniejszą, bezkarne rozmnażanie, głodzenie,bicie, przywiązywanie do drzew w lesie, już nam wystarczy na skrócenie naszego życia...Już gdzieś napisałam, że my śmiercią naturalną nie umrzemy a mnie grozi piekło za to co ciskam pod adresem poprzednich właścicieli...Uff:oops:
  13. Kurczaczek, no normalnie cudasek:loveu::bigcool::Cool!:
  14. :Rose:[quote name='OLUTKA55']tez tu jestem i nie wiem co pisac[/QUOTE] Totiku op do góry po domek:smile:
  15. ...się zrzucimy na hotelik dla Ciebie, wybierzemy najlepszy. Co wolisz z górskim klimatem czy morskim;)
  16. ...allle kłopot z tymi jajuszkami, jak są to źle, jak nie ma też źle:lol:;)
  17. [quote name='haniabor']Nie wiem, jak wkleić, żeby się otwierało:oops:. To Balbinka ze schroniska w Nowodworze.[/QUOTE] Żeby link działał musisz wpisać post przez opcję zaawansowaną...
  18. no to sobie pobluzgamy w realu:angryy::angryy::angryy::angryy::angryy:
  19. Kapsiu, spełniłam Twoje oczekiwania?, przyda się na coś moje doświadczenie z niewidomym psem?:roll:
  20. Dodam, że biorąc psa niewidomego spodziewałam się góry problemów. Nic bardziej mylnego. To są psy spokojne i nie wymagające szczególnej opieki , tak jak my ludzie to sobie wyobrażamy. Naprawdę kalectwo ich tak nie dotyka, nie mają z tego powodu depresji i nie zdają sobie tak sprawy ze swojej ułomności. Nasze wyobrażenie o ślepocie jest zupełnie odmienne, no bo cóż....psy gazu nie zapalają, nie muszą się ubierać i wiele czynności nie wykonuję no i się nie nudzą z braku ksiązki do poczytania lub telewizji do ogladania, a z tego co wiem za filmami tez nie przepadają....nie ma się czego bać, tylko uczyć pokory od niewidomego psa...
  21. No niestety, mężczyźni kalectwo odbierają trudniej niż kobiety....trudno, wielka szkoda. Pies ma dwa wspaniałe zmysły którymi się posługuje, to węch i słuch wzrok najmiej mu potrzebny bo ma słabszy nawet od ludzi. Na spacerach trudno odróżnić psa niewidomego bo jego zachowanie jest takie jak widzącego. Głównie problem jest w tym że trzeba być ostrozniejszym w dotyku, nie można go zaskoczyć nagle. Prowadzenie na spacerach z czasem stanie się zbędne, gdy pozna sam sobie radzi, oczywiście na smyczy.Psy bardzo łatwo się uczą, tylko im zazdrościć.....,.
×
×
  • Create New...