[quote name='Anula']Tak o tej chorobie ja też nic nie wiedziałam,ale zapewniam,że z tą chorobą piesio jak i jego człowiek może na spokojnie żyć.Ja się bardzo cieszę bo każdy tydzień suni wnosi poprawę w jej zachowaniu i samopoczuciu.Tu tylko tyle,że przyszły adoptujący musi liczyć się z kosztami bo to spory pies,ale jak pokocha to koszta-pryszcz.Myślę,że Bruno na te koszta zasługuje jest pięknym psem.
A to jest wątek Cecylki:http://www.dogomania.pl/threads/197687-Cecylka-zaklinowa%C5%82a-si%C4%99-w-rzece-skutej-lodem-potrzebna-pomoc-na-badania!
Mam nadzieję że ktoś ich utopi gdy się zestarzeją i zachorują,ale skutecznie...i tak pójdę do piekła za te wszystkie "życzenia" o myslach nie wspomnę:angryy: