Jump to content
Dogomania

Akrum

Members
  • Posts

    20500
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by Akrum

  1. Corso wypiękniał i widać, że służy mu towarzystwo Fanty. swoją drogą - trafił swój na swego - dwa silne charaktery :) [quote name='Montana']Pięknie napisany tekst:)teraz czekać na telefony.[/QUOTE] najpierw jeszcze trzeba chłopakowi ogłoszenia porobić, bo rzadko się zdarza, że pies znajdzie dom na dogo.
  2. [quote name='Juldan']A ja miałam dzisiaj zapytanie o Dropka. Pani [B]przegnała[/B] ostatnio swojego 16-sto letniego jamnika i chciałaby adoptować jakąś Bidę.[/QUOTE] jak to przeczytałam to sobie pomyślałam, matko kochana, jak można przegnać z domu 16 letniego jamnika i chcieć adoptować kolejnego... dopiero po chwili dotarło do mnie, że chodziło o słowo pożegnała i się sama z siebie uśmiałam :) Ale wybaczcie, mialam dziś nerwowy dzień i jestem padnięta. To ja trzymam w takim razie mocno kciuki, bo na moje ogłoszenia nikt nie odpowiedział.
  3. A ja i Pyrdka widziałyśmy dziś Kruszynkę :) Widać dużą poprawę, w ogóle jest radośniejsza :) Prawą stroną troszeczkę inaczej chodzi niż lewą, czasami się jeszcze okręci w kółko, ale po schodach już o wiele lepiej chodzi.
  4. Ale pięknie oczko już wygląda :) śliczny jest Lucek :) Tak chyba właśnie zrobić będzie trzeba. Zadzwonić do związku i wypytać o ten nr tatuaża.
  5. jestem już i ja. przepraszam, że dopiero teraz, ale po powrocie z Kodą nie miałam głowy, by tu zajrzeć. Oficjalne ważenie Kody - 25 kg :) I tak by mogło zostać. Ona jest niska, ale masywna. W sam raz teraz wygląda. Osłuchowo serducho w porządku. Podanie premedykacji - nawet się nie wzdrygnęła, jakby nie poczuła w ogóle, że dostała coś domięśniowo. Później wygolona łapka, wenflon i wet zaczął podawać narkozę i... uśmiał się, bo powaliła ją ilość narkozy jak na yorka :) Sterylizacja przebiegła bez komplikacji. I co najciekawsze, tyle razy widzieliśmy jej brzuch i nikt z nas nie zauważył, że Koda ma blizny po cesarkach. Wet powiedział, że na macicy też były same zrosty. Ale teraz już panna ma wszystko wycięte i już nigdy w ciąże nie zajdzie :) Z narkozy wybudziła się bardzo ładnie. Po powrocie do domu tymczasowego, położyła się na kocyk i znów spokojnie zasnęła. Po kilku godzinach została wyniesiona na dwór, zrobiła siu i kupkę i poszla spać pod kocyk :) Teraz będzie musiała się kilka dni pomęczyć, bo czeka ją zakaz chodzenia po schodach i zakaz biegania i przepychania się z ONkiem. Mam nadzieję, że dzielnie to zniesie :)
  6. jeszcze jest NatiiMar, w profilu na Mapie pomocy jest napisane, że jest chyba z TOZ lub z Fundacji Rottka. Ale na dogo ostatnio aktywna była w maju.
  7. jak u fryzjera patrzyłam na ten tatuaż, to też mi się wydawało, że cyfry to 1084. Gorzej było odczytać wlaśnie tą literę... No nic, jeśli się ogłoszenie ukaże w gazecie, to może się właściciel znajdzie, jeśli nie, to poszukamy chłopakowi nowego domu. Bardziej się martwię o koszta jego utrzymania. Nie mamy ani grosza na niego.
  8. wow, Sambusia :) ale Wam zazdroszę :) Spędzałam w Sierakowie kilka razy wakacje i tam są super tereny do spacerów z psem :)
  9. Mysza2 - wieeelkie dzięki za pomoc :) Jak widzicie, pieniążki są zbierane już na oficjalne konto naszego stowarzyszenia, które tyle co zostało sformalizowane. Z jednej strony bardzo się cieszę, bo mam nadzieję, że jakoś łatwiej sponsorów jakiś znajdziemy na naszym terenie, z drugiej strony - boje się, że zostaniemy wprost zarzuceni bezdomniakami.
  10. zgodnie z sugestią cioci terierfanka uaktualniłam tytuł :) i bedziemy go oglaszać jako terriera walijskiego :) podesłałam chłopaka do naszej lokalnej gazety, może właściciel go pozna? może szuka?? ciekawe, czy się udało w hoteliku odczytać ten tatuaż :roll:
  11. [quote name='psanatorium']Cieszę się, że wyniki ok. dzięki za informację.[/QUOTE] my też się bardzo cieszymy z tego :) teraz tylko żeby RTG wyszło ok. i żeby Dianka wybudzila się z kolejnej narkozy, jak bedzie miala usuwane to "coś" w łapce. szkoda tylko, że nikomu się Dianka nie podoba. Podsyłam ją do tylu róznych domów i nikt się nią nie interesuje. Każdy że ładna, że fajny charakter, ale brak łapy... blablabla... Ludzie się boją lub wstydzą takich psów.
  12. tak, dostałam i maila odpisałam, ale jesteś już którąś osoba z kolei, do której mój mail nie doszedł... chyba muszę znów zrobić czystkę na skrzynce mailowej, bo zbyt obciążona chyba jest i maile moje nie dochodzą... bazarek niestety dopiero będę robić, bo czasu ostatnio brakuje na wszystko.
  13. przyszłam i ja, choć jestem "kundelkową" ciotką ;) widok tej suni na zdjęciach jeszcze z tego piekła... beczałam jak pierwszy raz oglądałam, siedziałam w pracy i wyłam przed monitorem... nie miałam nadziei, myślałam że mała nie przeżyła... Nie śledziłam już później losów psiaków z tego horroru, bo nie miałam jak pomóc, nie miałam sił tego wszystkiego oglądać. i teraz zobaczyłam banerek i szybko tu przyleciałam. I znów się pobeczałam, ale teraz ze szczęścia :) Asta jest śliczna, a jak nabierze sił i masy, porządnego futerka - będzie najpiękniejszą ONką na dogo :) Cieszę się, że tu weszłam :) jedna dobra wiadomość na zakończenie środy :)
  14. [quote name='psanatorium']Planujemy ponowny wyjazd Diany do Poznania, ale mam ciagły problem z samochodem. Proszę o cierpliwość. Czy wiadomo coś o wynikach Diany?[/QUOTE] Diana ma przyjechać do weta na cd. badań na początku sierpnia. Bo teraz weta na dwa tygodnie na urlop wyjeżdża. Wyniki: morfologia i biochemia w normie. Nic niepokojącego z nich wyczytać się na szczęście nie dało :) Teraz czekać będzie Diankę RTG bioder tak jak ustalił z nami wet, no i wyciągnięcie tego ciała obcego z łapki.
  15. piękny chłopak z tego Kilera i aż dziwne, że nikt się po niego jeszcze nie zgłosił.
  16. Trzymam kciuki za szybki i bezpieczny transport Górnika do DT :)
  17. Dużo psiaków już się przez mój dom przewinęło z racji bycia DT. I szczerze - wolę tymczasować dorosłe psy, takie co najmniej 3 lata i wzwyż. One tak bardzo okazują swoje zadowolenie ze zmiany losy, są wdzięczne za każdy dotyk... Dosia to jedna z moich wielkich miłości, jestem z nią od samego początku i gdyby zły los mnie doświadczył i nagle została bym bez moich 3 psiaków, to już bym po Dosię jechała. I nie chodzi mi o to, że ona jest piękna - tak, dla mnie jest bardzo śliczna :) Chodzi o jej charakter. Dla mnie idealny. Takie charaktery u psów uwielbiam.Spokojna, subtelna...
  18. [quote name='Pipi']A ile u Ciebie od pieska? Moze sprobujemy uzbierac. Ja skromnie cos wysupłam. Na ulicy nic dobrego je nie czeka. Koniecznie trzeba sprawdzic czy jedno z nich to nie suka.[/QUOTE] ja prowadzę BDT, nigdy bym nie brała kasy za opiekę nad psem :) ale u mnie ciągle zajęte. pisałam o naszym zaprzyjaźnionym DT, które jest płatne niestety, bo tam kilka psiaków zawsze mamy. tam niestety jest 300 zł miesięcznie za psa.
  19. muszę Wam powiedzieć, że Koda wpatrzona jest w swoich tymczasowych opiekunów niesamowicie mocno. Jest szczęśliwa, radosna :) Aż się łza w oku kręci, jak sobie przypomnę jaka była na samym początku, gdy ją odbierałam z poprzedniego hoteliku, a jaka radosna jest teraz :) przeszla bardzo dużą zmianę - na dobre oczywiście :)
  20. chcecie zobaczyć, jak reaguje Koda na człowieka?? proszę bardzo :):):) [video=youtube;oqwOmJPG9PM]http://www.youtube.com/watch?v=oqwOmJPG9PM[/video]
  21. Ale radość sprawiliście nam tym filmem :) Uśmialam się niesamowicie :) Tak wesoło i radośnie podskakuje Lunka, wpatrzona w swoją pańcie :) Widać, że jest bardzo, bardzo szczęśliwa :)
  22. rozumiem :) w takim razie za kilka dni zamówię jakąś dobrą kolejną karmę.
  23. jak tam się miewają kudłacze w nowych domkach?? są może jakieś wieści??
  24. to teraz czekamy na decyzję Marty. ale spokojnie, nie spiesz się. Decyzja o adopcji odpowiedniego psa musi być przemyślana.
  25. tak, Wendy teraz ślicznie wygląda :) Niebawem, jak uporam się ze wszystkimi bieżącymi sprawami, wpadnę w odwiedziny do Wendy :)
×
×
  • Create New...