Akrum
Members-
Posts
20500 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
1
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Akrum
-
Sonia-miala wspanialy dom.ZA TM-ZEGNAJ.....
Akrum replied to lika1771's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Przychodzę w odwiedziny i zaciskam jeszcze mocniej kciuki za Sonie, za domek - żeby się wszystko udało :) -
Witajcie ciocie :) Już przynoszę nowe wieści od Kubusia. Wczoraj wróciłam do domu z pracy, ściągnęłam Kubusiowi kołnierz, założyłam nową żółtą obróżkę i poszliśmy do Pana doktora. Kubuś zadowolony, bo pierwszy raz od momentu jak jest u mnie miał ściągnięty kołnierz na tak długo (zawsze tylko do umycia kołnierza i zaraz zakładałam z powrotem). Więc szczęśliwy, dumny - maszerował, a raczej biegł :) po drodze merdał ogonem do każdego człowieka, jakiego mijaliśmy, podbiegał i chciał się witać :) W końcu doszliśmy do gabinetu, wchodzimy a Pan doktor na dzień dobry powiedział - Pani Agnieszko, szczerze Pani powiem że widząc pierwszy raz to ucho, takie zaropiałe i potem po dwóch dniach sztywne, zimne, martwe - nie dawałem mu nadziei, myślałem że połowa ucha obumrze i odpadnie.. a tu proszę, już taka malutka ranka została i ucho uratowane :) Że gratuluje tak solidnej opieki :) Więc UROSŁAM z dumy, a co :p:p:p Pan doktor zabrał się za badanie Kubusia, najpierw osłuchał serducho - wszystko w najlepszym porządeczku, żadnych szmerów, bije regularnie - zdrowe serducho młodego psiaka :) Płuca czyste. Stawy, kręgosłup - wszystko wyginał, przeginał - wszystko działa jak należy :) Potem przyszła pora na pobranie krwi - no i się zaczęło :shake: Trzeba było zawiązać ciasno pyszczek Kubusiowi, a on i tak jakimś sposobem próbował dziobać, wyrywał się na maksa, tylko Pan doktor chciał zaciągnąć gumkę na łapce, to już było szarpanie, rzucanie się. Więc niestety było trzeba powalić Kubusia na bok, ja prawie na nim leżałam, a Pan doktor pobierał krew. Udało się :) Kubuś się zestresował tak bardzo, że aż się posiusiał... Potem jeszcze Pan doktor zaszczepił Kubusia p-ko wściekliźnie. Wirusówki dopiero powiedział że za około 2 tygodnie, bo może być jeszcze osłabiony lekko organizm po tym wszystkim co Kubuś zażywał (antybiotyki, leki p.bólowe). Tak samo jeśli chodzi o kastrację - nie wcześniej niż za 2 tygodnie (z tego samego powodu co szczepienia na wirusówki). Kubuś dostał książeczkę, zaświadczenie o szczepieniu :) Czekamy na wyniki badań krwi - chyba będą dzisiaj. Po powrocie do domu pojechałam do Lorki i tam ciotka Pyrdka się wkurzała, że Lorkę będzie musiała kąpać. Na pocieszenie dodam, że też musiałam Kubusia wykąpać, ponieważ jak się posiusiał to caaaapił potem niesamowicie, więc chlup do kąpieli :) I powiem Wam, że w kąpieli Kubuś to aniołek, na prawdę, bez ściemy. Stał posłusznie i czekał aż go wykąpie, na końcu sobie usiadł, gdy wycinałam mu troszkę kłaczki i poprzyklejane świństwa spod ogonka i koło dupska. Tak grzecznego psa w kąpieli w domu jeszcze nie miałam - kochany Kubuś :loveu: A potem jeszcze na dodatek jak rozłożyłam kocyk, to tylko tam się tarzał i wycierał :) Mogłabym go chwalić bez końca :) I jak się pozwalał ładnie wyczesywać :) W nagrodę dostał na wieczór całego schabowego, którego mój TZ nie zjadł :oops: Kubuś jak jadł to merdał radośnie puchatym i wyczesanym ogonkiem :)
-
Wczoraj odwiedziłam Lorkę, która akurat była na ogrodzie u tymczasowej babci :) Loretta kochana sunieczka i taaaaka grzeczna, na własne oczy to widziałam, jak biegła goniąc kotkę i jak z premedytacją podkosiła swoją tymczasową mamusię i Pyrdka zrobiła bęc prosto na pośladki :megagrin::megagrin::megagrin::errrr::errrr::errrr::roflt::roflt::roflt::sweetCyb::sweetCyb::sweetCyb::laugh2_2::laugh2_2::laugh2_2: A potem, jeszcze było mało i jeszcze musiała pokazać jaka jest grzeczna i pobiegła najpierw pochodziła łapkami w kaczych/kurzych kupkach i zadowolona przybiegła i tymi łapkami na Pyrdkę skoczyła :megagrin::megagrin::megagrin:, a potem jeszcze do oczka wodnego weszła (nie wyczyszczonego), i znów przyszła się przytuuuuuuuulić i pokazać jaka ona jest grzeczna i kochana i jak uwielbia się tulić do Pyrdki :megagrin::megagrin::megagrin: Ale miałam ubaw :roflt::roflt::roflt::sweetCyb::sweetCyb::sweetCyb:
-
I ja jestem ciekawa wieści. Ale myślę, że jak cisza - to dobry znak, prawda?? Bo brak wieści to dobre wieści - mam nadzieję :)
-
Nie uważacie, że lepiej byłoby poprosić o radę jakiegoś specjalistę, by pokazał jak pracować z Puckiem??? Sugerowałam to już kilka razy, ale nie spotkało się to z jakimś odzewem. Po co od razu zmieniać DT na hotelik, gdzie trafi do kojca?? Ja bym spróbowała najpierw ściągnięcia behawiorysty do NT, na wizytę domową, by poobserwował Pucka, przeprowadził solidny wywiad z Emma i powiedział, jak pracować nad Puckiem. Nikt nigdy nie mówi, że biorąc psa po przejściach na DT będzie łatwo. Dlatego proszę, przemyślcie to. Po drugie - niedawno rozmawiałam z Panią, która ma dużego pinczera rasowego. Mówiła, że nigdy nie myślała, że one są takie charakterne. Że tak trudno się pracuje nad ich ułożeniem. Ma go już 11 lat, ale wspominała jak to było, kiedy go zaczęła wychowywać. A Pucek ma w sobie coś z pinczerka, więc może i charrrakterek po tej rasie odziedziczył.
-
[quote name='Pyrdka']Cudeńka. Znów czarnuszek? To jakiś znak? Szylcia też piękna.[/QUOTE] Żaden znak, oj nie nie... Mały vel Murzynek już wystarczająco nam psoci. Ostatnio poszedł i teściowej na stertę prania nasiusiał, ja w piwnicy miałam naszykowane w misce pranie, by do pralki wrzucić, wracam i co?? Nasiusiane :) Ot, co... miękko było, ładnie się wchłania, to trzeba korzystać :) Na fotel mi nalał, no i w kwiat raz po raz naleje, a co... Serce się zlitowało, zabrało biednego Murzynka do domu i co? Tak się skubany po kilku miesiącach życia z nami odwdzięcza :) A malańtasków się boi :evil_lol::evil_lol: Zaniosłam go w sobotę do maluszków na trawkę, biedak wcisnął się w kąt, potem za krzewami się chował i z ukrycia je obserwował :) Dzielny Murzynek, phiiii :lol:
-
Może jutro jak się Lorka ukaże w gazecie, to w końcu się telefony rozdzwonią i zadzwoni TEN właściwy dom?? Tym razem Lorka tak się będzie z gazety patrzeć na ludzi: [IMG]http://images41.fotosik.pl/991/21da3afefa2035a2med.jpg[/IMG]
-
mam nową rasę: beaglo-świnka :)
-
Moje psiule akceptują nasze koty w domu, ale na podwórku pogonią, a co :) Ale krzywdy nie zrobią, tylko obszczekają :) Natomiast moje malańtaski z DT to moje psiule pilnują jakby były ich :) Gdy maluszki rozejdą się po pokojach i powiem Pestka, gdzie kociaki - biegnie, szuka i stanie przy miejscu gdzie jeden z nich siedzi i piszczy i prycha :) A takie śliczności mam na DT: kociczka: [IMG]http://images8.fotosik.pl/2467/b462680ed7589580med.jpg[/IMG] [IMG]http://images8.fotosik.pl/2467/19cc4936fc59706amed.jpg[/IMG] kocurek: [IMG]http://images8.fotosik.pl/2467/a31dea02adf27d4fmed.jpg[/IMG] [IMG]http://images8.fotosik.pl/2467/713f8d5bd3728ecemed.jpg[/IMG]
-
[quote name='Akrum']do Kubusiowej skarpety wpłynęły pieniążki: Karina R. - 50 zł bardzo serdecznie dziękuję w imieniu Kubusia [IMG]http://t1.gstatic.com/images?q=tbn:ANd9GcQY-JVaYeMw7l-x2X4B_hii1kJJ-uddM8QZswsdpP4DwSfCgWYd9Q[/IMG][/QUOTE] Pyrdka - proszę o odnotowanie w poście rozliczeniowym :) Dziękuję :)
-
Sonia-miala wspanialy dom.ZA TM-ZEGNAJ.....
Akrum replied to lika1771's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
a kiedy się dowiemy jaki to domek (u kogo) i czy na 100%?? i od czego to zależy czy tam trafi czy nie?? jestem ciekawska, dlatego tyle pytań :) -
[quote name='Pyrdka']Oj Kubulku. Kotów się nie goni.:shake: Bądź grzeczny.[/QUOTE] A ciocia to Kubusia zaniedbuje, nie przychodzi go odwiedzić, pobawić się z Kubusiem, pomiziam po brzuszku :) Kubuś się skarży :P
-
U Was Zuzia gwałci Mańka, u mnie natomiast Kubuś lata za Kropką, Pestką i wszystkimi kobietkami (dwunożnymi też) :) Zuzi się chyba przez tą cieczkę hormony pomieszały, może to dlatego?? Albo poczuła się kobietą i chce Mańka w ten sposób zdominować??
-
Kubuś goni koty w domu i po podwórku. A jak któryś kot w domu jest i na jedzenie czeka siedząc na szafce, to Kubuś na dwie łapki staje i piszczy i śpiewa na nie i tylko czeka aż kot zje i będzie chciał na dwór z kuchni pobiec - wtedy pościg murowany :) Wczoraj jak wyniosłam moje tymczasowe maluszki kocie na dwór i po dwóch godzinach wnosiłam do domu, przykucnęłam i dałam Kubusiowi do powąchania, oczywiście wąchał, merdał ogonkiem i zaraz kłap - na szczęście zdążyłam podnieść maluszka wyżej i tylko zęby brzdęknęły... Uwielbia też gonić ptaki :) To chyba typowo jamnicze zachowania, prawda?? A poza tym, to słowa złego nie dam na niego powiedzieć. Jest cudowny, kochany, radosny, szybko się nauczył, żeby bawić się fajnie piłką, trzeba ją przynieść do pańci, potem piłka znów poleci i tak w kółko :) Czasami warknie jak mu próbuję smakołyk zabrać lub piłkę - broni chłopak swojego. Poza tym do psiaków i ludzi - ma cudowny charakter :)
-
Sonia-miala wspanialy dom.ZA TM-ZEGNAJ.....
Akrum replied to lika1771's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Jej, jakie wieści... Jestem bardzo ciekawa, jaki to domek jest... -
Neska -przed Swietami mam najlepszy domek,dziekuje wszystkim
Akrum replied to giselle4's topic in Już w nowym domu
biedna Neska... jej potrzebny bardzo cierpliwy i troskliwy DS, który będzie z nią pracował. -
Kubuś dzisiaj miał małą wpadkę - ale w sumie to moja wina, zapomniałam wieczorem zabrać miski z suchą karmą, no i w nocy się chłopak poczęstował, popił sobie później wodą i po godzinie słyszałam że się wiercił, chodził po pokojach, ale szczerze - nie chciało mi się wstawać z łózka, no i rano nie dość że zaspałam znów do pracy, zamiast o wstałam o 6:30, kałuża, kupacz również się znalazł na parkiecie... Dotarłam do pracy o 7:10, 10 minut spóźnienia, ufff...nie było aż tak źle ;P Dziś idziemy do pobrania krwi, ciekawe jak Kubuś zareaguje na to, czy będzie dziobał, czy zniesie to ze stoickim spokojem (obstawiam pierwszą myśl- bedzie dziobał na prawo i lewo :)).
-
Cudowne wieści :) Szczęściara, taki super domek jej się trafił :)
-
Wow, Dredzik jaki piękny się zrobił :) Ma psisko swój charrrrrakterek, ale najważniejsze że jest kochany przez pańciostwo :) Lorka, pięknie się prezentujesz na zdjęciach :) No dlaczego nikt nie chce tego "świńskiego" noska adoptować?? Jutro znów Lorka pojawi się w gazecie, może tym razem będzie miała szczęście?? Tym razem zdjęcie na fotelu dałam, może to do ludzi przemówi? [IMG]http://images45.fotosik.pl/1023/fae3e0bb7aab1fa8med.jpg[/IMG] ekstra :) takie samo spojrzenie ;P
-
[quote name='cicia1977']Niestety Państwo się rozmyślili. Pani była bardzo chętna, Pan nie:-([/QUOTE] tylko po co w ogóle ludzie dzwonią i robią nadzieję, skoro jeden z członków rodziny nie chce mieć psa w domu?
-
Henio znalazl wspanialy dom :) Wszyscy sie ciesza :)
Akrum replied to Szarotka's topic in Już w nowym domu
Podoba mi się ten tekst: Henio będzie skazany łóżko :) Czego chcieć więcej?? Zawsze mnie radują takie telefony, jak ktoś dzwoni w sprawie psa, wypyta o wszystko, brzmi super, a na koniec doda pytająco: czy pies będzie potrafił spać w łózku?? Bo byłoby fajnie, bo u nas pies zawsze spał w łózku :) Wtedy upewniam się na 100%, że to odpowiedni domek :) -
Dosieńko przyszłam cię odwiedzić w poniedziałkowy poranek i życzyć ci udanego tygodnia :)
-
Sonia-miala wspanialy dom.ZA TM-ZEGNAJ.....
Akrum replied to lika1771's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Weekend był, to i każdy pewnie odpoczywał choć troszkę od dogo i problemów codziennych. Bynajmniej ja staram się w weekend poświęcić cały swój czas swoim i tymczasowym zwierzakom. -
Tak, fajniutko ma u nas Kubuś, a moje kocurrrry się go panicznie boją, wyniosły się z domu :( wcześnie rano wychodzą z domu i lądują późno w nocy, kiedy psiaki już po podwórku nie chodzą... Kubuś to przylepa niesamowita, gdzie ja tam Kubuś i wlepia te swoje cudowne ślepia we mnie i merda radośnie ogonkiem :) Kochany jest :)
-
Lorka nie przywiązuj się tak do swojej tymczasowej mamci, tylko domku na stałe sobie szukaj. Długie spacery - oj tak, takie psy jak Lorka uwielbiają długaśne spacery i harce z innym psem lub człowiekiem :)