To Daszka juz w DT, dziękuję Ci Malagos :) Czadowe jej wdzianko wymodziłam ,wiem ;) Ona karmę (tą, co była zawinięta w sreberko) chrupała w nocy, bo sporo ubyło. Wydaje mi się, że ją jeszcze boli po tej sterylce, taka jest troszkę zgięta w pół. Milutkie z niej stworzenie, tyle już biedna przeszła. Poleciłam ją już na kilku wątkach w 'przygarnę psa'. Jak myślisz, ile Daszka waży?