kora78
Members-
Posts
26249 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by kora78
-
ale podchodzi na wolanie do meza i mamy, czy tylko sama z siebie, gdy to on tego chce? i daje im sie glaskac wtedy? czy powacha i odchodzi? a uczysz ja ijakis komend, np siad? bo juz od dawna, jak pisalas saa wraca na wolanie do kojca, ale cos poza tym umie? a kiedy byla na ostatnim spacerze, poza ogrodem? a jak reaguje na obcych ludzi, gosci? wciaz tak, jak na nas wtedy? ucieczka
-
bylam dzis w schronisku. Monti jest do jutra w lecznicy. Tam dostaje zastrzyki, tak jest lepiej dla niego, bo siedzi sam w klatce i latwiej dla wszystkich, a nie wozic go co rusz w te i we wta. Jutro wraca do schronu, panie do mnie dzwonia i umawiam Marte po odbior psiaka na dzien jutrzejszy. Do schronu musi zajechac choc na chwile, by go zobaczyli, jak wyglada i papiery Marcie przygotowali. Teraz nowinki 2.... niedobre 1. monti ma 8 lat 2. Monti trafil do schronu z lecznicy, po obserwacji, bo kogos ugryzl-pogryzl. nie wiadomo... i to jest najgorsze dt z 2letnim dzieckiem. ja mam 2latka i bym tego psa nie wziela. ALE on bedzie po obserwacji u Marty, wtedy zobaczymy, czego trzeba mu szukac. To musi byc swiadoma decyzja dt, ja nic zatajac nie bede, zeby nie bylo nieprzyjemnosci i komplikacji pozniej, albo czegos strasznego ze strony psa. Marta ma jezdzic z montim do lecznicy, na dokonczenie kuracji zastrzykowej, antybiotykowej. Koszt pokrywa schronisko :) Wiec wstepnie kaski bedzie brakowac na wyzywienie w dt, kastracje ewentualna, transport i nie wiem, co ze strony Marty, bo psa nie mamy i nie wiemy, co i jak bedzie.
-
[URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images39.fotosik.pl/335/88589096e16f84d0med.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images39.fotosik.pl/335/b8f394daeb9c050amed.jpg[/IMG][/URL]
-
Havia zarezerwowana, jutro jedzie do ds, odprowadze ja na pociag :) ostatnie fotki Kaji [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images49.fotosik.pl/340/1f5e9a6832bdd972med.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images39.fotosik.pl/335/baf220c5c9ab0ac0med.jpg[/IMG][/URL]
-
Bella, tak wiele w zyciu przeszla... a teraz wreszcie w ds :)
kora78 replied to kora78's topic in Już w nowym domu
[quote name='Maruda666']Posłałam 50 zł i tzymam kciuki za domek dla małej :)[/QUOTE] dziekuje przeokropnie!! -
Kaja ponoc znienacka doskoczyla do opiekuna w schronie, mezczyzny- a jej opiekunki to kobiety, ktorego pierwszy raz na oczy widziala, gdy wchodzil do jej kojca. ponoc wyleciala znienacka i za nogawke go szarpnela, czy za noge. a on tylko wszedl cos zabrac, czu jesc dac, czy posprzatac. Do mnie na ostatnim strzyzeniu probowala doskakiwac wielokrotnie, gdy ja strzyglam z zakneblowanym jej pyskiem. Dostawala kazdorazowo po dupie i ochrzan i czasami mi bezczelnie warczala w twarz i chcial sie szczerzyc. A czasem od razu przestawala i nie kontynuowala nerwow. Doskakiwala tak ze 20-30 razy w sumie. Ale najczesciej pokazywala, kiedy sie rzuci, choc nie patrzylam jej tez wciaz w pysk, gdy strzyc chcialam zadek np. Teraz Kaja ma etap niewychodzenia z domku w ogole. Mnie pewnie nienawidzi, bo oba razy, gdy sie widzialysmy, ja jej robilam krzywde. Zasadnicza sprawa- nie widzialam cienia agresji Kaji do innych psow, nie nawiazuje z nimi kontatow, ma swoj swiat. Wprowadzona po strzyzeniu z opiekunka do kojca, od razu chciala uciekac, ciagnela do domku i do plastikowego kojca, potem tylnymi drzwiczkami chciala uciekac, a opiekunka bala sie jej sciagnac smycz z szyji. Bo Kaja poddenerwowana pewnie by ugryzla, gdyby zaczela ja dotykac, jak ja t robilam minute wczesniej. Juz wiem, ze w zyciu bez kaganca bym nie podchodzila do niej ze szczotka, czy nozyczkami. Glaskac sie daje, dawala tez przy naszym 1 kontakcie. Jednak przy 2 juz byla tak wymeczona srzyzeniem, ze gdybym wyciagnela reke w jej strone, doskoczylaby od razu, kojarzac z bolem i robieniem czegos wbrew jej woli. Na te chwile balabym sie ja wkladac do pociagu, brac na rece i wkladac do gory. Nie jest powiedziane, ze jednak bylaby ok, choc zestresowana spacerem, halasem, przestraszona. Ja jednak sie jej boje. Jako jedyny pies w schronie i po schronie, od roku, mnie dziabnela ona jako jedyna. Dlatego wlasnie ze schronu ona nie ma szans wyjsc, dodajac do tego jej wiek jeszcze. Do psow w schronie jest ok, nigdy nie wiadomo jednak, jaka ona naprawde jest, jaka bedzie w domu. co ona przezyla?? juz w dredach do schronu trafila przeciez. jak ja widzialam przy psach- gdy siedziala na podescie, psy wkolo krazyly, a ona siedziala apatycznie, potem wycfywala sie przed opiekunka, podeszla do 2 laciatych psow i kolo nich sie polozyla. tamte nie uciekaly w panice. wszyscy patrzyli na opiekunke wyciagajaca innego psa do ds.
-
Biała Diana, ON, aklimatyzuje sie w ds, czekamy
kora78 replied to kora78's topic in Już w nowym domu
[quote name='beataczl']tak, mozna miec tylko 2 banerki ja wezme banerek Diany, jak juz bedzie poprosze jedna Ciocie o banerek[/QUOTE] dziekujemy :) ja nie ruszam banerkow chyba, bo poki nieruszone sa w liczbie 4 :) a skad te ograniczenia? pewnie miejsca na reklamy potrzebowali!! -
jesli sie meczy to lepiej uspic jesli nie ma swiadomosci to tez lepiej uspic przepraszam za brutalnosc, ale tak sadze. choc ja nigdy psa nie usypialam. to strasznie trudne na pewno biedny krecik :(:(:(:(:(:((:( boje sie tu wchodzic za kazdym razem... kreciku byles kochany choc na koncu i wiesz o tym, fuksiarz jestes!
-
kizimizi mowila do mnie o szlaufie, ale tam weze takie dlugie, ze konca nie bylo widac. nie wiemy, gdzie tam krany, itp kizi to ma leb ;) zapraszam na watek Montiego, czeka w lecznicy, lize rany. jutro wraca do schronu i szykujemy mu dt :) i zapomnialam do ludzi zadzwonic od Bilbo!!!! cholera jasna!!!
-
potrzebny dt na cito! Spaniel uratowany przed igla znow w potrzebie
kora78 replied to kizimizi's topic in Już w nowym domu
moze tekst zmieni jakas madra glowa? by zglaszajacy sie, naprawde byli wreszcie odpowiedni? ale tez, zeby zainteresowanie do zera nie spadlo jesli ten facet odda go do schronu, pies ma czip, dane sa faflok, pies wroci do faflok. jesli ona go nie odbierze- a pisala,ze chciala go odbrac spowrotem od kasiafiony przeciez to bruner bedzie mial dozywocie w schronach swiata. bedzie chodzil do domkow, bo piekny i od razu wracal, bo pogryzl. ale ilu ludzi on okaleczy! juz dziecku reke poszarpal, oby nie trafil na niego nikt z malutkim dzieckie, bo okaleczy nieodwracalnie! trzeba bylo w danych czipa pisac- aresywny.... :( byla mozliwosc.... -
Bingo staruszek - pudel - zaćma, padaczka, chore serce. $ - POMOCY!
kora78 replied to leni356's topic in Już w nowym domu
jesli Adam bierze 42zl za 100km. to za 460km wychodzi.... 210zl. to prawie miesiac hotelu. a u elinki tez trzeba wspomoc, moze ktos poda taka ogolna kwote na dt u elinki? ile na zarlo, ile na szczepienia- choc te trzeba i bez dt, a na hotelu robic, tak czy siak. dt najlepszy, wiadomo! a po cichu przypomne, ze gdzies Adam znizke na dowoz do dt oferowal... ciiiiiii ale moze chociaz z tydzien poczkajmy na odzew z ogloszen? moze sie ds znajdzie akurat? ale jesli sie znajdzie, to potem znow zwlekani, bo czekanie na wizyte, na trans do domku i dni beda w kojcu mijaly... -
wlasnie Dgo, w Czacziego wierze, zwlaszcza teraz, nie odpuszcze, musi ds znalezc ale Nugat? z nim bedzie bardzo ciezko i watpie w powodzenie :( a wiecie ile tam jest takich, jak on? w jego wieku i z jego stazem w schronie? jego wielkosci? bo wiadomo,ze maly ma wieksze szanse zawsze, na cokolwiek, nawet dt. Ja mam teraz prawie 10p naszych psow na glowie i nie wyrabiam zrobic tego, co bym chciala. A dowiedzialam sie ostatnio, patrzac znow w papiery, ile takich psow tam jest! 20-30 takich 10ciolatkow, od lat w schronie.... :( a kazdemu jednemu ds znalezc to cus, a jak zrobic 30 cudow? w ciagu roku dajmy... zeby zdazyly domku zaznac... :(
-
Bella, tak wiele w zyciu przeszla... a teraz wreszcie w ds :)
kora78 replied to kora78's topic in Już w nowym domu
porozsylam w ciagu godzinki -
[quote name='eve-w']Dzwoniłam do ludzi od tej suni [url]http://www.schronisko.walbrzych.pl/index.php?x=12c&id_zwierz=186[/url] Sunia jest średniej wielkości (podobno). Nie była u weterynarza "[I]bo tak po prostu wyszło, ale jest zdrowa, bo je. Musimy ją oddać bo po prostu wie Pani, pies jest całymi dniami sam w domu, my pracujemy, dziecko w szkole. Sąsiedzi się skarżą, że pies szczeka i nawet już Straż Miejską nam wezwali. Wie Pani, tu starsi ludzie mieszkają, pies jest czujny i szczeka. Proszę jak najszybciej ją zabrać, bo będę musiała zadzwonić po pogotowie dla zwierząt, żeby coś z nią zrobili"[/I]. NO COMMENT Wizyta będzie w tym tygodniu. Jak wszystko pójdzie zgodnie z planem transportowym głównie, sunia zabierze się razem z Kają. Jak nie, strzelę sobie w łeb![/QUOTE] nie strzelaj, nie strzelaj. pomoge, ile dam rade. ale mam teraz mase spraw na glowie, tez poza dogo i wiele na dogo wlasnie. a co pogotowie dla zwierzat z psem zrobi? 1. nie wezmie jej, bo nie ma gdzie. 2. oleje ich i kaze samym domku szukac. ludzie wywala wreszcie na ulice i albo pies przepadnie, albo i tak do schronu trafi. naszego, albo okolicznego, na wsiach. czyli sunia z lekiem separacyjnym? z kaja planuje jeszcze krolika wyslac, trzymajcie mnie, bo nie urobie wszystkiego!! eve sunka musi miec transporter, nie moze siedziec razem z kaja, bo kaja bedzie ja gryzla!!
-
trzymana pewnie na czarna godzine ;) ta kolezanka, Kapselku sluchajcie, dzwonilam dzis do schronu. nasza ulubiona pani opiekunka mowila, ze monti byl jeszcze w sobote w lecznicy. juz tam zostal i jutro wraca do schronu, na izolatke, gdzie niestety sa tez inne chore psiaki, albo gdzies do kotlowni... nie wiem. ale na kojce normalne na pewno nie pojdzie. nic nie mial szyte. dostal zastrzyki przeciwbolowe i jakies jeszcze i antybiotyk i trwa kuracja teraz. odpoczywa sobie w klatce. jutro jade do schronu wydac suie na ds, do domku sprawdzonego to, jak Monti juz wroci to go musze zobaczyc koniecznie. juz powiadomilam, ze go bierzemy na pewno, jak najszybciej, czyli chyba we wtorek, do Marty najpierw. mowilam,ze mozemy go do tej lecznicy wozic na te zastrzyki ale teraz decyzja kierowniczki, czy moze wydac psa w trakcie leczenia... licze, ze sie uda, bo juz kilka miesiecy staramy sie pomagac w schronie i jakos idziemy sobie nawzajem na reke :) i jest fajnie :) usmiech w strone kierowniczki, aby sie podlizac :) opiekunka mowila,ze wg weta tak strasznie nie wygladal, nie bylo tragedii. ale ja wiem, co widzialam i jak to wygladalo, jakie wrazenie na mnie wywarlo. powiedzialam, ze usze cos zrobic, by on nigdy juz nie byl tak szarpany i gryziony. zobaczcie jego pierwsze foto, jaki byl czysciutki, bez blizn zadnych. tylko lenil sie znacznie i dosc chudy byl, ale zadnej blizny nie mial. a teraz... jak jakis zboj bedzie wygladal :( postrach na ulicy :( caly w sznytach. normalnie Monti musialby czekac od soboty do niedzieli, bo atak byl kolo 16stej, jak weci maja juz wekend. ale na tel alarmowy od kierowniczki, wet wieczorem mial wrocic do lecznicy, by opatrzyc Montiego. z innej beczki: banery cudowne! i tragiczne zarazem. dodam sobie nr 1. wspaniala robota!!
-
Szela ,miniaturka boksinki została Warszawianka:)
kora78 replied to giselle4's topic in Już w nowym domu
ok. zgram transport z kolega, bo tz bedzie w Wawie. dam znac na biezaco. zobaczymy jeszcze ze 2 dni po tych tabletkach na robaki. jesli u was sie okaze, ze trzeba ja leczyc, bo ma cos powaznego, to ten czas, do sterylki moze wrocic do mnie. tu ma dobrze i nas zna, bede ja leczyc spokojnie wg zalecen waszego weta po badaniu krwi -
no piekny :) zwlaszcza poza szarym kojcem. i wyczesany i zadowolony, ze cos nowego widzi :) mowia na niego Konik ;) siega mi do posladkow w klebie!! mam 162cm
-
Bella, tak wiele w zyciu przeszla... a teraz wreszcie w ds :)
kora78 replied to kora78's topic in Już w nowym domu
dziekuje slicznie!!!! za kazda zlotowke!!!! miesiac hotel oplacony, a juz nowe rozliczenie leci :( -
oczywiscie, wysle wieczorem :) dziekuje za obrot fotki, ja nie umiem ;) malawaszka, to sznaucer?? czy niewiele z niego ma? a taki grzeczny, troszke niecierpliwy przy czesaniu, ale co sie dziwic, jak 3 baby go oblazly ;) mimo, ze kastrat to meskie serce ma widocznie ;) siersc ma naprade szorstka. brodki mu nie czesalysmy, bo ciegnela szczotka bardzo, a on mial brode mokra. troche jest tyrany w nowym kojcu :( ale jaki on silny na smyczy! jak ciagnie! dla jakiejs babulinki isie nie nadaje, oj nie. nie jest wychudzony. smierdzi bardzo. slonko bylo, a jezor mu wisial, bo kondyche ma slabiutka, po tak dlugim czekaniu w schronie na dom malawaszka, plisssss pomoz mu
-
dzieki Viola :) dzis planuje dzwonic do Bilbo, ale nie wiem,czy nie zapomne, bo mam zalatwiania z Montim...
-
Szela ,miniaturka boksinki została Warszawianka:)
kora78 replied to giselle4's topic in Już w nowym domu
gisela prosze dowiedz sie u waszego weta, czy z notorycznym rozwolnieniem on sie podejmie operacji suni, sterylki. czy to nie za duze obciazenie organizmu. no i jak ona robi kupke 5 razy dziennie, to po zabiegu, lezaca z rozwolnieniem, to ta rana bedzie sie brudzila od fekaliow. do kiedy czekamy z decyzja, do kiedy rozwolneinie musi jej przejsc, by miec pewnosc, ze mozna ja ciachac? jak jej przejdzie dzis- jutro to ok. ale jak do srody rozwolnienie wciaz bedzie? ja bym jej zrobila badania krwi. tylko teraz moj wet ma tydzien urlop i musialabym isc do innego. dzis dalam tabletki na robaki, jajek ma juz sporo w kupie, rano miala ich sporo. jesli to nie robaki, to moj wet mowi,ze to moze byc cos powaznego, skoro tyle lekow i jej nie przechodzi. bo z biegunka juz do mnie przyszla, wiec ma ja bardzo dlugo, za dlugo na zwykle zatrucie. ja sie zaczynam martwic -
dziekujemy za wszelkie propozycje wsparcia i pomocy :) bardzo to potrzebne. mysle,ze u Marty sprawdzi sie psiaka, jaki ma charakter, jak do dzieci i poszuka transportu na śląsk. ale na tamten dt trzeba kaski na leczenie i jedzonko dla Montiego. dzis go nie zabierzemy, bo nie ma jak. jutro Marta pracuje. od wt ma wolne to akurat by pasowalo. musze si dowiedziec, czy byl u weta i jak wyglada leczenie
-
Szela ,miniaturka boksinki została Warszawianka:)
kora78 replied to giselle4's topic in Już w nowym domu
chcialam dodac, ze dzis spalam sama, bez tz, wiec rano zaprosilam Szele do lozka. a ona myk, od razu pod koldre w i w nogach sie ulozyla! pod kolderka!! takiego psa ja nigdy nie mialam! jak scignelam koldre, ona kolo glowy, koleczko, leb pod koldre, zarzuca glowa w gore podnoszac sobie koldre i do nog pelznie i tam sie uklada!! zeby nie bylo, ze sie opieprzam: [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images45.fotosik.pl/340/9f986adb1cac3a05med.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images41.fotosik.pl/335/de625d1083039491med.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images41.fotosik.pl/335/cdba5061229dc537med.jpg[/IMG][/URL]