Jump to content
Dogomania

kora78

Members
  • Posts

    26249
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by kora78

  1. kaska na moje konto zaraz wysle na pm dane wszelkie 3 dni temu mialam maila w sprawie belli z pytaniem,czy aktualne. odpisalam,ze tak i zapytalam o warunki i cisza.... :( dziewczyny trzeba jej ogloszenia porobic, bo nie ma nic!! moze allegro takze?
  2. no i slusznie. wszystko tak najlepiej bedzie poukladane.
  3. hheee dodzwonilam sie do pana U, ale wciaz przerywalo, ze sie nic powiedziec nie dalo. rozlaczylismy sie. pewnie sa na wsi znow :) jutro sprobuje znow
  4. lecimy na ostatni spacereczek. Szelka juz prycha tam na swoim poslanku dzis i jutro chyba spi ze mna w lozku ;) tz wyjechal i jestesmy same, ja sie boje byc sama w nocy. to mam obrocne, mizernego, ale co pies w domu, to juz zywa dusza jakas i licho mnie nie wezmie ;) bo ja sie boje duchow :) Kapsiu sie pewnie smiala z mojego opisu oporzadzania kurczaka i produkowania dodatkowej wkladki do standardowego jedzonka Szelki ;) albo z tego, ze onka przez plot ochrzanilam ;) ale powaznie, ja tam powiem, zeby sobie uwazali i te dziure naprawili ! tak swoja droga, juz zaczynam tesknic za sunka.... ja lubie sunki, bo robia jedno, dwa siku na spacerku, a za psem trzeba na smyczy latac od krzaka do krzaka. ludzie do ogrodow tez wola suczki, by drzew nie podsikiwaly i niszczyly. tak mowia. poza tymi 2 rzeczami, mnie obojetne, czy pies, czy sunia a padla na Szele na dt, bo tz sie zgodzil, a ona sie nigdy nie zgadza... jak daja to bierz.
  5. nie patrzylam. niewiele sie znam, a zreszta troche jednak strach. zwlaszcza w pierwszy dzien. z fotelu tez balam sie go "zwalić", nacisnac za kark, by zszedł. wiec zostal, nieswiadomy wygral z ludzkimi rozterkami, fuksiarz ;)
  6. nie placz mari jemu jest juz lepiej. a milosc zdazyl zaznac! albo placz, ulzyj sobie. iles tych lez trzeba wyplakac, zanim sie czlowiek uspokoi, az bezie mu lepiej... jestem z Toba w bolu
  7. on nie jest mega wysoki, jak na boksera. ma tez wciecie w talii, nie jest rowny patrzac od zeber, z gory. ale nie jest wychudzony. budowe ma krepa, grube kosci, jak to moja babcia mowi :) niski i krępy a ogonkie nic nie rusza :( taki ma krociutki ogonek staruszek juz :(
  8. :(:(:(:(:(:(:(:(::(:(:( szczscia Kreciku, spokoju i milosci :) za TM
  9. z domu mozna dac wszedzie, w ilosci, jaka chcesz :)
  10. wyslalam pn do Angel w sprawie tarnowskich gor, tez tam na wizyte szukalam niedawno kogos i bylo ciezko
  11. bardzo dobra! ja o tym nawet nie pomyslalam moze to lepsze, niz hotel ale tak, czy siak. musimy miec cos w zanadrzu od 15stego, bo jak sie ds nie znajdzie to co? schron? ulica? a ci ludzie, gdzie ugryzl faceta, by na to nie poszli? na kase na szkolenie?
  12. mowilam, ze z mojej rozmowy schron nie pozwolil. zapraszam, by ktokolwiek sprobowal ich przekonac, droga wolna. moze Germaine niech zadzwoni? i rozmawia tylko z kierowniczka a bez fot z krwia ludzie nie beda placic? cos sie zawsze uzbiera, ja nie wierze. na dogo znajdziemy reszte
  13. probowaam sie dzis popoludniu dodzwonic do nowych wlascicieli Bilbo, ale jeden tel nie odpowiadal, a drugi byl wylaczony po "na wspolnej" sprobuje znow :)
  14. kibicuje ciagle ale, czy szczepienie nie jest podstawą? nie mozna izolowac w pokojach psow w czasie cieczki? a moze ona sie spozni akurat kilka dni? kastracja po szczepieniu 2 tyg.
  15. tak, tylko wiek no i roznie z psami amcami moze byc. ostatnio w schronie sie wyciszyl, ale wczesniej byl zadzior. w ds psow malo spotykal, ale bylo ok wg tej pani
  16. cieszymy sie z ekipy goraco wspomagajacej :) marta, czekaj az przy takim glaskaniu. najpierw jedna lapka, potem druga, a nieznacznie, powolutku trzecia gdzies sie wcisnie... i znacie reszte :) ni stad, ni zowad... haha sam sie obudzil i zszedl z fotela? marta ma mase kotow wkolo bloku koczujacych. to zobaczymy, jak chlopak bedzie reagowal
  17. hehehehe krowie lajno, czy zwacz hehehe kupie jutro na pewno, bo i tak sie wybieram do zoologa ;) po papu dla papug.... i obrozke dla psa na transport na piatek, kudlaczki malej. w czw rano mam dac znac koledze z pracy mojej siostry, ktory jest przedstawicielem i tak ma sobie dzien zorganizowac, by miedzy 11.30 a 15.30 zdazyc Szele dowiezc. a przyjedzie z nia sam, albo ze mna i maluchem. albo sam ze mna... zalezy, jak nianke znajde giselka mi dzis opowiadala, jakie sie fajne domki szykuja, chetnych na Szelke bylo az 5 :D nadal ma mase jajek w kupach. kazdorazowo, te ryzowe tez sa. moge Wam jutro fotke zrobic ;) Kapsiu, ja tak migiem pisze.... bez ladu i skladu
  18. [quote name='Gruba Berta']moja kochana walbrzyska awanturnica i osiedlowa terrorystka chcialaby dorzucic schroniskowej kolezance co miesiac 20 zl ;) i oczywiscie zyczyc aby jak najszybciej znalazla wspanialy DS :lol:[/QUOTE] dziekuje slicznie!!!! super :) caluski dla malej awanturnicy ;)
  19. czekajcie na fotki jakas godzinke. musze sprawy pilne pozalatwiac, ok? marta w sumie zdecydowala sie tak powaznie dopiero, jak go w drzwiach zobaczyla :) w biurze, w schronie. jak jeszcze pracownik jej nagadal, ze za slaba obrozke ma.... bo on gruby i silny i jego ciagnal... to marta malo nie padla tam. ale jak go zobaczylam to usmiech od ucha do ucha :) przylepek az taki nie jest, przychodzil na glaski do nas 2 i kolegi, tulil sie. ale nie mogl sobie miejsca znalezc. chcial spac. spal, gdy wychodzilam, nawet oczu nie otworzyla, jak go chcialam pozegnac. taki zmeczony przezyciami biedak. i od razu wiedzial, gdzie na fotel ;) widac, ze tak kiedys zyl.... i na kocyk tez od razu sie kladl. wie, ze na golej ziemi sie nie lezy wygodnie. w domu po stole nie skacze, po kanapie, po meblach on jest bardzo spokojny i powolny, bardzo, naprawde. nie macha kikutkiem ogonka w ogole. takiej radosci nie ma, ale jest smutny, spokojny, wyciszony osocze mu sie saczy z rany nad okiem. pod uchem ma szwy. wygolone i spryskane srebrem. pociera tym okiem, chce drapac te rany ociera sie o kanape. swedzi go. dzwonilismy do innej wetki i mowila,ze czekac na jutro na weta, ze ona nic na tel nie poradzi, rivanolu, czy wody ulenionej na to osocze. a w schronie papierow zadnych nie bylo, zostaly w lecznicy. jutro mamy dzwonic i pytac o instrukcje z lecznicy a jak duzo on pil!!! bardzo duzo. aptety tez dopisuje. siusiu, kupka, wszystko ok
  20. dzis rano nie bylo juz ziarenek ryzu, ale bylo duzo tych mniejszych kropek lece z szelka na spacerek\teraz bawi sie w ogrodzie ringo gumowym, jak rzucam i spada juz na ziemie, to sie odbija i toczy i Szela musi je upolowac, to ma lepsza zabawe juz w ogole glowa nie trzepie przy odbieraniu zabawki. puszcza na slowo - oddaj ale nons top cos wynajduje na spcerze i wyjada jakies kosci, co ludzie wyrzucaja, albo siatki rozerwane obwachuje, smieci w trawie obwachuje. i zow raz kupe zaczela jesc swintucha zaroczna taka, szyjke z kurczaka rano pozarla prawie nie gryzac! a ja jak to kroilam to mialam odruchy wymiotne, straszne to bylo. skubalam jej mieso z porcji rosolowej, z zupy wczorajszej naszej. jej zawsze gotuje na udku kurczaka a dzis porwala dzieck kawalek chleba w jajku smazonego, ochrzan dostala i puscila, uciekla na swoje legowisko nasz wielki onek na ulicy jej nie lubi, niby macha ogonem a potem warczy, a ona skacze kolo niego, jak malpka wielki onek, co pilnuje knajpy na trasie naszych spacero, zawsze tez sie rzuca do plotu, jak idziemy, a wczoraj prawie wyskoczyl przez dziure w ogrodzeniu, co widocznie za slabo zalatana! ale sie wystraszylysmy! debilny pies. powiem tam,zeby ta dziure zalatali, bo ludzie chodza z dziecmi i pies wariat moze dziecko zageyzc, albo psa jakiegos. tak sie wkurzylam, ochrzanilam tego psa, ale sie nie przejal mna... juz musi tam omijac trase nasza fajna w pola... :(
  21. on jest wiekszy, niz ten pudel w schronie. po fotach nie ma co patrzec, ja tak biore na pamiec wzrokowa. najlepiej zadzwonic do tej babki, umowic sie, jechac go zobaczyc, obfocic?
  22. a jest tu juz kapielowka i fruzia bialo ruda? ja o nich chciala dac. i ta pieszczoczka z wybiegu, ktorej ja nie widzialam... ty chodzilas z panem d. z tym zeszytem to racja. ty wez, bo ja sie nie roczytam
×
×
  • Create New...