Lenka była maluchem, kiedy rozstała się z Ewą, Lusia...a jednak pamięta swe dzieciństwo. To są niesamowite przeżycia dla obu stron. Pewnie też wzruszyłabym się i zalała łzami. Cieszę się, ze kontakt z Leną i jej panią będzie utrzymany, no i że znowu się zobaczą ! :klacz:
Edytuję.
Czy to aby na pewno Lenka??? Nie mogę uwierzyć, ze wyrosła na tak piękną i dużą suczkę ! Nie jest już słodkim pulpecikiem, ale zgrabną, uroczą laseczką ;-) .
Tak się cieszę, że jej i Dexowi się udało !