Jump to content
Dogomania

Evelka

Members
  • Posts

    2122
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Evelka

  1. Bardzo Ci dziękuję za wieści! Zaraz napiszę do Fizi i poszukam w wątku Trevora!:) A co do szczepienia to jeśli tylko gonia66 przelałaby pieniądze, to brakujące 15 zł już gdzieś wybłagam i poszlibyśmy od razu! Bo i tak już powinniśmy jakiś czas temu...:/ A Iskierka jest cudowna! Pełna życia, mała psotnica;) Widać,że ząbki ją swędzą bo gryzie wszystko, a najchętniej nasze stopy;) Jak tylko ktoś z nas wraca do domu to piszczy, a jak otworzymy pokój (siedzi w jednym jak jest sama, żeby nie "nękała" bez nadzoru naszego Barrego, który wciąż się jej boi<;p>,a poza tym tam jest dywan) to pędzi do nas jak szalona i widać wtedy, że rozpiera ją wielkie szczęście. A jak już się wyszaleje to najchętniej gramoli się na kanapę i zasypia, ale koniecznie wtulona w ramię, pachę, tudzież inne miłe i cieplutkie miejsce;) Jest przeurocza:) A ja uczę się dzielnie wyciskać kupki i chyba jest nieźle;) Iskra jest przy tym cierpliwa jak anioł! Dziś tylko troszkę popiskiwała, ale to dlatego, że kupka była naprawdę duża, więc mogło ją boleć:( Ale zaraz po tym dostała w nagrodę za cierpliwość smakołyk i znów pełna radości i ufności zaczęła hasać po pokoju... Naprawdę musimy znaleźć jej dobry i kochający dom. Ona odwdzięczy się całym swoim serduszkiem!:)
  2. [B]gonia66[/B] - jesteś Wspaniała! Bardzo Ci z Iskierką dziękujemy!:) PW już wysłałam oczywiście. Czy Ktoś jeszcze mógłby się dołożyć?! Chcemy Iskierkę jeszcze gdzieś skonsultować i albo wysłać na rezonans do Wawy, albo kombinować wózek, bo z nóżkami w takim stanie nie może funkcjonować(zresztą już ma małe obtarcie na jednej łapce,choć staramy się dbać o Nią najlepiej jak możemy:-()... W pierwszej kolejności musimy ją jednak zaszczepić! Bo my zupełnie nie mamy teraz kasy niestety, a nawet już nie miałam na ten moment od kogo pożyczyć, więc nie mieliśmy jak tego zorganizować:/ I jeszcze raz ponawiam prośbę o wystawienie allegro z cegiełkami na rzecz Iskierki! Czy Ktoś mógłby się tym zająć?! Błagam pomóżcie i rozgłaszajcie Maleńką gdzie tylko możecie... Tutaj stawką jest życie tego rozkosznego szczeniaka! Nie pozwólcie Jej odejść! Ja sama nie dam rady:-(
  3. Bardzo przepraszam za offa, ale widzę, że jest tutaj sporo osób, które pomogły/pomagają Grallowi i dlatego BŁAGAM Was, żebyście zaglądnęli też na wątek Iskierki: [URL]http://www.dogomania.pl/threads/172751-MaleA-ka-Iskierka-z-urazem-krAE-gosA-upa-bardzo-chce-A-yAE-POMA-A-CIE[/URL] Iskierka to szczeniak, który najprawdopodobniej urodził się z urazem kręgosłupa(takim jak Grall właśnie), ale ona bardzo chce żyć i jest niezwykle rezolutnym i kochanym szczeniakiem!:loveu: Dlatego proszę dajmy jej szansę na normalne życie! Z góry dziękuję za zainteresowanie!
  4. Bardzo przepraszam za offa, ale widzę, że jest tutaj sporo osób, które pomogły/pomagają Molly i dlatego BŁAGAM Was, żebyście zaglądnęli też na wątek Iskierki: [URL]http://www.dogomania.pl/threads/172751-MaleA-ka-Iskierka-z-urazem-krAE-gosA-upa-bardzo-chce-A-yAE-POMA-A-CIE[/URL] Iskierka to szczeniak, który najprawdopodobniej urodził się z urazem kręgosłupa, ale ona bardzo chce żyć i jest niezwykle rezolutnym i kochanym szczeniakiem!:loveu: Dlatego proszę dajmy jej szansę na normalne życie! Z góry dziękuję za zainteresowanie!
  5. Tak, tak Borys jest już na szczęście w dobrym i kochającym domu:) [B]Patia[/B] - a co do tej sterylki to czy dałoby się to załatwić np.w przyszłym tygodniu? Bo kurcze teraz mam sajgon na studiach, kończymy remont mieszkania(wszystko będzie lepiej jak już się tam przeprowadzimy w końcu...),a jeszcze dziś odeszła od nas nasza ukochana, najstarsza szczurzynka :-( Tak więc przepraszam,ale ciężko mi to wszystko ogarnąć i dobrze zorganizować... I tak już mocno niedosypiam i chodzę mocno nieprzytomna,a i tak nie mogę się z wszystkim wyrobić;/ Ale mniejsza o to. Co do Iskierki to czy Ktoś mógłby dorzucić resztę do leczenia i ew.sfinansować też szczepienie? I co najważniejsze to czy Ktoś mógłby zrobić Iskrze allegro (takie z cegiełkami). My zwrócimy koszty,bo najlepiej żeby było wyróżnione jeszcze. Tylko,że chyba lepiej,żeby zrobił to Ktoś kto robił już takie cegiełkowe akcje na allegro,żeby to było wiarygodne - prawda? Aha,no i oczywiście czy Ktoś mógłby napisać jakiś dobry i łapiący za serce tekst? Ja mogę spróbować,ale nie wiem coby z tego wyszło,bo umysł mam raczej ścisły:roll: I obiecuję,że w najbliższych dniach zrobię jakiś bazarek (tylko czemu doba nie chce się rozciągnąć?!:mad:), żeby skombinować więcej funduszy na Maleńką. Proszę porozgłaszajcie to gdzie możecie,żeby ściągnąć tu więcej ludzi i dać Iskierce szansę, szansę na szczęśliwe życie...!
  6. Eh... A ja się cieszyłam jak głupia,że Iskierka takie postępy zrobiła i że jest już lepiej...:-( Ale wiem,muszę zdawać sobie sprawę,że to nie wygląda zbyt dobrze...:-( Ale ona tak się chce bawić, wszędzie jej pełno i jest mimo wszystko taka radosna:-(
  7. Oto filmy: [URL="http://www.youtube.com/watch?v=Mq5KFVOi3Vk"]YouTube - Iskierka[/URL] [URL="http://www.youtube.com/watch?v=jtLCYTR3vxw"]YouTube - Iskierka2[/URL] Biorąc pod uwagę to w jakim stanie była mała tydzień temu,kiedy ją zabieraliśmy, to naprawdę jest o niebo lepiej! Iskierka coraz więcej staje na nogach i wyraźnie nabiera sił. Będzie dobrze - prawda? Bo chyba z tym jej niedowładem nie jest aż tak tragicznie? W każdym razie biegać(susami,ale jednak;))i skakać może:)
  8. Co do sterylki to byłoby wspaniale! Pogadam z właścicielami i zobaczę co da się zrobić. Nasze auto niestety popsute,a na naprawę funduszy chwilowo brak...;/ Ale coś pokombinuję;) A filmik oczywiście wrzucę! Zaraz postaram się nagrać coś fajnego;) A napiszę mi Ktoś proszę co z tymi bazarkami?! Bo kurczę jutro przydałoby się pojechać z Iskierką na szczepienie (koszt-45zł),no i koniecznie załatwić ten rezonans,albo przynajmniej zacząć Jej podawać Nivalin i tą iniekcję witaminową... No i co z tym ewentualnym transportem do Warszawy? Orientujecie się może?
  9. [B]Patia [/B]- ogromnie dziękuję za banerek! Jest wspaniały! Tylko błagam niech mi Ktoś napisze PW jak mam go umieścić u siebie,bo nie mam pojęcia...:oops: Co do rezonansu to muszę znaleźć numer do Warszawy i w pon.zadzwonić i zapytać o dokładną cenę. Ale z tego co szperałam po necie wynika,że około 300/400 zł...;/ A w kwestii transportu to nie orientujecie się może czy byłby Ktoś kto mógłby zabrać Iskierkę na badania? Co do Nivalinu to ciągle bijemy się z myślami... Możecie coś doradzić? Bo ciężko nam samym. Pierwszy raz jesteśmy w takiej sytuacji. Bazarek też zrobię,tylko niech mi Ktoś proszę napisze PW na czym to dokładnie polega i przede wszystkim jak to zrobić?! W kwestii sterylki to jeśli tylko masz taką opcję to warto zapytać. Byłoby to dobre wyjście na teraz, kiedy z kasą krucho... Z racji,że jestem tu nowa to proszę instruujcie mnie jak bym coś robiła źle i piszcie co mam robić;) Z góry dziękuję! Jesteście wspaniałe dziewczyny!:) PS:A Iskierka z każdym dniem coraz więcej chodzi na nóżkach! Kupy robi ładne i to sama!(bo nie do końca jeszcze wiemy na czym dokładnie polega to uciskanie...) Teraz jasno już żąda,żeby całe mieszkanie było do jej dostępu i biega jak szalona za naszym psem;) Ale przy tym jest naprawdę bardzo grzeczna i wie,że czasem trzeba iść i położyć się grzecznie na swoim posłanku;)
  10. Podnoszę wątek. Napisałam do mar.gajko od Gralla i czekam na odpowiedź. Zobaczymy co się okaże. Ale jednego jestem pewna - spróbujemy zawalczyć o Iskierkę i dobre życie dla niej! Mam nadzieję,że się uda! Tylko błagam koniecznie musicie pomóc,bo inaczej nie da rady (w grę wchodzi zabranie jej na rezonans do Warszawy<;/>,żeby ocenić to co jest teraz najważniejsze,czyli czy wraz ze wzrostem może następować pogorszenie stanu czy też zatrzyma się on na tym etapie).
  11. Na gg się odezwę oczywiście!:) Zdjęcia usiłowałam zmniejszyć przez ostatnie pół godziny i nie wyszło;/ Teraz muszę pędzić na zajęcia, ale zajmę się tym zaraz po powrocie.
  12. [B]Camara[/B] - jeszcze raz NAJMOCNIEJ Ci za wszystko dziękuję. Jesteś wspaniała!:) Co do Iskierki to ciągle biję się z myślami... Z jednej strony zdaję sobie sprawę jak beznadziejna jest jej sytuacja... Ale z drugiej,kiedy patrzę na nią i na to jak garnie się do człowieka,zastanawiam się czy nie powinna dostać swojej szansy?! Szansy na życie? Wklejam kilka zdjęć Iskierki. Może jeszcze kogoś poruszy... [IMG]http://img10.imageshack.us/img10/9760/dsc01540t.jpg[/IMG] [IMG]http://img80.imageshack.us/img80/7332/dsc01560j.jpg[/IMG] [IMG]http://img687.imageshack.us/img687/6497/dsc01561.jpg[/IMG] [IMG]http://img3.imageshack.us/img3/8830/dsc01562sg.jpg[/IMG] Czyż nie jest wspaniała?!
  13. Właśnie wróciliśmy z Krakvetu... To jest jakiś koszmar, siedząc tam i czekając na zdjęcie (bo jednak mają tam rentgena!) marzyłam, że będzie dobrze... Bo dziś nawet była taka dziewczyna spotkać się z Borysem i Jej koleżanka zakochała się w Iskierce i powiedziała,że jeśli tylko to nic poważnego z tymi nóżkami to że weźmie ją na pewno... I wtedy nawet nie mielibyśmy problemu z wyborem domu dla Borysa (zgłosił się też po Niego pewien Pan),bo rodzeństwo poszłoby razem do tych dziewczyn,które mieszkają razem... Miało być tak wspaniale... Miało... :placz: Po oglądnięciu zdjęcia okazało się, że Iskierka ma uraz końcowego odcinka kręgosłupa. Może to być wada wrodzona,ale może być też wynikiem urazu mechanicznego. Tego już nigdy się nie dowiemy. W każdym razie w związku z tym uszkodzony jest nerw,który jest odpowiedzialny za wydalanie kału i moczu. Dlatego Maleńka będzie robiła siku i kupę po uciśnięciu na brzuszek... Żadna operacja nie wchodzi w grę. Możliwe jest jedynie leczenie neurologiczne (6 opakowań po 10 szt.zastrzyków-1 op.kosztuje 40zł,+jeszcze coś za 17zł<?>),które jednak niekoniecznie musi przynieść spodziewane efekty...:( Jednak MOŻE nastąpić po nim poprawa. Z tego co mówił Pan dr to już po jednym opakowaniu możnaby określić czy lecznie przynosi spodziewane efekty i czy jest sens dalszej kontynuacji. Ale niestety nie da się też teraz przewidzieć jak zacznie się zachowywać kręgosłup Iskierki wraz z upływem czasu i ze wzrostem. Nie można wykluczyć pogorszenia Jej stanu, choć oczywiście jest nadzieja, że zostanie on w takim stadium jak jest teraz (a ewentualnie po leczeniu nawet na lepszym poziomie). Z racji,że to pies i to pies o ogromnej woli życia i walki to Ona pewnie wielkiego dyskomfortu nie odczuwałaby. Gorzej jednak z jej potencjalnym opiekunem... Czy jest szansa,żeby znalazł się Ktoś taki? Co my mamy teraz zrobić?! Błagam pomóżcie jakoś, choćby dobrą radą... To takie okrutne i niesprawiedliwe, że los tej malutkiej istotki leży w naszych rękach... Jej być albo nie być... :placz: Do końca wierzyliśmy, że diagnoza jednak będzie inna... PS: Jutro wrzucę zdjęcia paragonu, bo teraz nie mam na to siły ani chęci... :placz::placz::placz::placz::placz::placz::placz::placz::placz::placz::placz::placz::placz::placz::placz::placz::placz::placz::placz::placz: Ona jest taka wspaniała...!
  14. [B]Laima[/B], do dr Orła pojedziemy dziś w nocy na dyżur to zobaczymy co powie. Co do jutra to byłoby super, ale zajęcia kończę dopiero o 16.45(zazwyczaj trochę wcześniej nawet), więc dalibyśmy radę być tam dopiero po 17. Mogłabyś wtedy?:) [B]Patia[/B], co do sterylki to właściciele nie mieliby nic przeciwko, tylko faktycznie sami nie chcą płacić... Mówią, że ponoć na cieczkę zamkną sunię w kojcu... Ale czy ja wiem czy to na pewno uchroni ją przed kolejną ciążą?! W ogóle to patrząc teraz na to jak wyrabiają się maluchy i jakie są cudowne to też bardzo się cieszę, że je stamtąd zabraliśmy!:) Mam nadzieję, że wszystko skończy się dobrze dla obydwu psiaków:)
  15. Hej! Dzwoniłam dziś do Krakvetu zapytać o dr Orła i niestety pojawia się mały problem... Bo Pani powiedziała,że doktor będzie dopiero w przyszłym tygodniu,ale dodała na koniec,że jutro i w piątek doktor ma dyżur nocny. Z tym,że wtedy cena wizyty jest wyższa(z tego co mówiła Pani to o 30zł)... Ale może mimo wszystko tam pojechać? Myślę,że tak,bo skoro to dobry specjalista to nie ma na co czekać. Tylko powiedzcie mi proszę czy tam jest możliwość zrobienia rentgena? Bo z tego co wyczytałam to chyba nie,ale mogę się mylić. PS: W sprawie Boryska odezwał się pewien Pan!:) Tylko proszę podeślijcie mi w razie czego wzór jakiejś dobrej umowy adopcyjnej,bo boję się o Malucha. Razem z TŻ zdążyliśmy się już w nim zakochać;) Więc koniecznie chcielibyśmy mieć kontrolę nad tym w jakich warunkach i z kim będzie żył. Z góry dziękuję:)
  16. [B]Camara[/B] jesteś WSPANIAŁA! Więc teraz proszę niech ktoś poleci jakiegoś dobrego weta. Ja z moim berneńczykiem zdjęcie robiłam w arce i innym razem na centralnej. Centralną nie byliśmy zachwyceni,ale wiele osób bardzo dobrze wypowiada się o pracującym tam doktorze,a my byliśmy tylko zrobić zdjęcie,więc nie chcę przesądzać... Dlatego bardzo proszę o polecenie kogoś godnego zaufania,kto mógłby pomóc. A Iskierka zrobiła dziś normalną kupkę! I to dwa razy! Były co prawda niewielkie,ale jednak jest to już myślę jakiś krok ku normalności!:)
  17. To cieszę się,że moja opinia się potwierdza:) Ale wracając do tematu to błagam popytajcie choćby o DT dla szczeniaków! Nie wyobrażam sobie,żeby tak rozkoszne,radosne i lgnące do człowieka maluchy miały trafić do schroniska..:( Zrobię wszystko,żeby do tego nie dopuścić! Tylko proszę pomóżcie,popytajcie... Choćby przez wzgląd na mojego,obecnie mocno zdezorientowanego i tracącego grunt pod nogami psa-Barrego;)
  18. [B]Asior[/B] - i co o Nim sądzisz? Ja Go osobiście bardzo cenię:) Chodzimy do Niego z gromadą naszych szczurów i bernolem (tylko dren zakładaliśmy gdzie indziej,ale doktor sam tak zalecił) i jesteśmy bardzo zadowoleni:) Ma naprawdę fajne podejście do wszystkich zwierzaków:)
  19. Powiedział,żeby na razie poczekać kilka dni i zobaczymy czy będzie jakaś poprawa z nóżkami po pozbyciu się robali,zmianie diety i podawaniu wapnia. Wtedy będzie można coś więcej powiedzieć i zadecydować co dalej. Co do rehabilitacji to mówił,żeby ewentualnie próbować podstawiać jej nóżki,jak jej się rozjadą,tak żeby jak najwięcej na nich chodziła. A co do ogłoszeń to dobre i to,bo w końcu każda pomoc jest niezbędna!:) Aha,a co do wypróżniania to chodzi o to,że Iskierka jeszcze ani razu nie zrobiła normalnej kupy,tylko co jakiś czas zostawia za sobą(tudzież na kocyku,na którym akurat leży)ciemne,wodniste plamki,które jak mniemam są kupą właśnie... Problem jest też w tym,że mam wrażenie,że to wypróżnianie następuje mimowolnie,bez wiedzy i kontroli Iskierki...:( Zresztą sikanie też nie jest raczej w pełni świadome niestety.
  20. [U][url=http://picasaweb.google.pl/evelka9/KsiazeczkiZdrowia?authkey=Gv1sRgCPXNqsyfz4K0jgE&feat=directlink]Picasa Web Albums - evelka9 - Książeczki zd...[/url] [/U]Dalej nie wychodzi mi umieszczanie zdjęć,więc podaję link do albumu ze zdjęciami książeczek. Imiona wpisane ołówkami,żeby nowi właściciele mogli wpisać swoje,jeśli zapragną nazwać inaczej szczeniaki:) Może być?:roll:
  21. Taa i widać co późna pora robi z człowiekiem:crazyeye:;) Przeniosę tylko Borysa z moich kolan i zaraz je zrobię:)
  22. Wiem,w pełnie rozumiem i naprawdę zupełnie się Wam nie dziwię! W takim razie jutro postaram się znaleźć kogoś ze skanerem (sama niestety nie posiadam) i podrzucę mu książeczki:)
  23. Jasne,rozumiem o co chodzi:) Za dzisiejszą wizytę nie dostałam żadnej faktury ani nic (bo szczerze mówiąc nawet nie przyszło mi do głowy,żeby o nią poprosić:oops:),ale mam założone książeczki zdrowia z wbitym odrobaczeniem! W każdym razie dzisiejsza wizyta wyniosła nas 25 zł. Z racji,że i tak nie mam już na to faktury to to będzie mój wkład w wyprowadzanie maluchów na prostą;) Ale mam nadzieję,że uda się coś wykombinować z tym szczepieniem. A ja oczywiście zabiorę już wtedy jakieś potwierdzenie. PS:Ale może wkleić chociaż skany stron z książeczek zdrowia? Chyba zawsze to coś na potwierdzenie mojej wiarygodności - prawda?
  24. Wieści jest naprawdę dużo:) Otóż przed chwilą wróciliśmy od weterynarza. Borys i Iskierka są już odrobaczone (więc mam nadzieję,że brzuszki wkrótce przestaną być tak rozdęte...). Za tydzień mają być zaszczepione. I tu pojawia się moja pierwsza prośba,bo pełna szczepionka dla jednego psiaka ma kosztować 45 zł...;/ A mnie naprawdę na to nie stać;/ Nie wiem dokładnie jak to tutaj działa,ale rzuciło mi się w oczy w jakiś innych tematach,że można organizować bazarki(tak?),więc bardzo bym prosiła o pomoc w tej kwestii i wprowadzenie mnie w szczegóły;) Oba szczeniaki są też niedożywione,więc mamy specjalną dietę... I co najważniejsze to oczywiście sprawa Iskierki! Weterynarz powiedział,że skoro jest w stanie stać czasem na tych nóżkach,a nawet przejść na nich parę kroków to jest nadzieja!:multi: Oczywiście w jej stanie (zarobaczenie,ogromne niedożywienie,brak podstawowych i niezbędnych składników min.i bardzo maleńkie rozmiary) jest masa niewiadomych... Ale jest nadzieja,że niedowład i miękkość nóżek wynikają z niedoboru wapnia (który już zaczęliśmy uzupełniać!) i po odrobaczeniu i wprowadzeniu odpowiedniego żywienia nóżki powinny stawać się coraz twardsze i mocniejsze,a Iskierka powinna zacząć na nich coraz więcej chodzić! Faktem jest,że mała naprawdę niesamowicie się stara i widać jak bardzo chciałaby móc normalnie sobie pobiegać i pobrykać,więc współpraca z jej strony jest gwarantowana;) Żeby nie było zbyt różowo,jest też niestety gorsze przypuszczenie...:( A mianowicie jakiś uraz w kręgosłupie (Iskierka nie do końca kontroluje wypróżnianie się,a kupki mają postać ciemnych,wodnistych plam wydalanych co jakiś czas...). Ale mam nadzieję,że to się nie potwierdzi! W każdym razie najbliższe dni powinny powiedzieć nam coś więcej. Zatem koniecznie trzymajcie kciuki!:) I raz jeszcze proszę o pomoc w zorganizowaniu funduszy i oczywiście kolejny raz powtarzam apel o domy(choćby tymczasowe)dla obu psiaków. [mój pies naprawdę ciężko znosi ich"wizytę",więc zwłaszcza ze względu na niego ciężko mi to wszystko ogarnąć i nie mogę trzymać maluchów zbyt długo!]
  25. Na wstępie przepraszam, że się tyle nie odzywałam, ale dużo się u nas działo ostatnio... Więc po kolei..;) Patia i Camara - szczeniaki urodziły się w okolicach Morawicy, czyli generalnie za zachodnimi granicami Krakowa. Ruda przedwczoraj pojechała do nowego domu i sądząc po zdjęciach,które otrzymałam dziś od nowych właścicieli ma się tam bardzo dobrze:) I to chyba niestety na razie tyle szczęśliwych nowin... W każdym razie Borys i Iskierka są od dziś u mnie,bo właściciele już naciskali na odbiór... Jutro jedziemy do weta,więc będę wiedzieć więcej a propos Iskierki. Mam nadzieję,że będzie się dało to leczyć,bo suczka jest pełna życia,rwie się do zabawy i przede wszystkim bardzo lgnie do człowieka! Borys też jest niesamowicie figlarnym szczeniakiem,ale przy tym jest bardzo grzeczny i cierpliwy (musieliśmy je wykąpać,z racji na stan zabrudzenia w jakim się znajdowały... i oba maluchy zniosły kąpiel z anielską cierpliwością!:)) Laima - jeszcze raz dziękuję za zainteresowanie i wsparcie! Oba maluchy mają ogłoszenia na gumtree i cafeanimal (jutro je odświeżę), ale gdybyś mogła jeszcze gdzie indziej coś zamieścić to będę bardzo wdzięczna, bo naprawdę szczeniaki nie mogą być u mnie zbyt długo,bo tak jak już wyżej pisałam niebardzo mam do tego warunki,ale póki co to robimy z TŻ wszystko,żeby miały jak najlepiej i nie wyobrażamy sobie zupełnie jak ktoś mógł chcieć pozbawić je życia... W każdym razie maluchy mają się teraz dobrze i obecnie już sobie smacznie śpią z pełnymi brzuszkami:)
×
×
  • Create New...