Jump to content
Dogomania

Tola

Members
  • Posts

    52080
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    376

Everything posted by Tola

  1. Telefony są faktycznie, ale domu na razie z tego nie będzie. Dzisiejsze zapytanie - ma pani jeszcze tego wilkowatego, bo ja bym przyjechał po niego.
  2. Pan Jacek przysłał wypełnioną ankietę w sprawie Karolci i rezygnujemy z tego domu. A z Wrocławia dzwonił pan o Kimbo, który oddał już jednego szczeniaka z powodu wady serca, więc dziękujemy i szukamy dalej.
  3. Nutka w domu zachowuje się swobodnie, bawi się, przymila, je z apetytem; ma trochę opory przed wyjściem z mieszkania, ale już na zewnątrz chętnie spaceruje, węszy, do innych psów zachowuje się bardzo przyjaźnie. Panią Paulinę niepokoi, że Nutka mało sika - ma obserwować i w razie utrzymywania się takiej sytuacji wybierają się do weta.
  4. Też mam filmik - bardzo się cieszę, że w tak wspaniałym domu kolejny bezdomniak zazna miłości.
  5. Dzieje, się dzieje, 3 maluszki w cudnych domach,teraz kolej na następne Ja do tych wspaniałych zdjęć z nowych domów dorzucę jeszcze Barbie, która wczoraj pojechała do Będzina do domu z ogrodem
  6. Bardzo dziękuję:) Dzisiaj miałam telefon o Wolfika z Wrocławia - młoda kobieta z 17 miesięcznym dzieckiem, nie miała nigdy psa, natomiast miała dwa koty, które zginęły tragicznie w ciągu ostatnich miesięcy. Mówiła o tym w taki sposób, jakby koty ginące tragicznie to była codzienność i nie trzeba się tym przejmować. Dzwoniła też starsza, kulturalna pani z Poznania (nie wiem jak starsza); całe życie miała psy - wystawowe yorczki, a teraz chce kundelka i Wolfik miałby u niej jak w raju. Właściwie oprócz tego, że miałby jak w raju i że pani jest w świetnej kondycji, niewiele więcej wiem, chociaż rozmawiałyśmy dwa razy, pani bardzo skutecznie omijała moje pytania.
  7. Dzisiaj miałam parę zapytań o Barbie, parę o Karolcię - wysłałam 1 ankietę, pan ma jutro odesłać. O Kimbo są zapytania, ale nie na takie telefony czekam.
  8. Na razie jest bardzo dobrze - Nutka chodzi po całym mieszkaniu, ogon w górze, zaczepia wszystkich, żeby ją miziać.
  9. Pojawiła się zaraz po tym, jak wyłapane zostały szczeniaki. Pani mieszka pod lasem, na początku nie zwracała na nią uwagi, bo jak to na wsi, psy biegają luzem. Ale ona została, siedziała pod ogrodzeniem, wchodziła na posesję, ale i biegała przy ulicy. Nikt we wsi jej nie zna.
  10. Sunia pojedzie do Jaaga w sobotę razem z psią rodzinką. Te parę dni spędzi 20 km od Zamościa, w kojcu, niestety nic innego nie udało się znaleźć.
  11. Bardzo Wam dziękuję, z taką ekipą sunia nie zginie Bez problemu wyłapana, nie można jej było tam zostawić; za jedzenim pokonywała codziennie bardzo ruchliwą ulicę z Zamościa do Krasnobrodu, tutejsze dziewczyny wiedzą, o czym piszę, to chyba cud, że żyje. Jednak tak jak już napisała Jaaga, to prawdopodobnie nie jest mama szczeniaków, jest zbyt ufna, a wiemy od pracownika UG, że mama szczeniorków uciekała, nie dała się złapać. Sunia zaliczyła weta, została odrobaczona; ma ok. roku, waży 11,70, ma długi tułów, duży ogon i króciutkie łapinki, jakby od innego psa.
  12. Przed chwilą napisała do mnie dziewczyna, że od 10 dni dokarmia suczkę... A to jest bardzo blisko miejsca, gdzie znaleziono szczeniaki . Czy to możliwe???
×
×
  • Create New...