Dziadzius jest w takim szoku i taki przestraszony, ze zupełnie nie dał sobie załozyc smyczy:roll: Bronił sie i wbijał w kąt boksu, Nie można go tez było wpakowac do kentenerka.
Zaznaczam ze staruszek reaguje tak tylko na próbe zapięcia mu smyczy. Przed ta próba bez problemmu dał sie pogłaskać pracownikowi. Dowiedziałam się, ze piesio ucieka w kąt w czasie podawania posiłków i wymiany słomy. Siedzi taki skulony w kącie i wychodzi wtedy, gdy nikogo nie ma w pobliżu. Cos tam sobie wtedy je...