Jump to content
Dogomania

Tola

Members
  • Posts

    52149
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    377

Everything posted by Tola

  1. [quote name='farmerka63']...i jakby troszkę nerwowy, nieprawdaż ? ;)[/QUOTE] Powiedziałabym nawet, ze bardziej niz troszkę:cool3:
  2. [quote name='IVV']a jak ona z innymi ogloszeniami stoi ?[/QUOTE] Moje ogłoszenia aktualizuję na bieżąco. Skonczyło się allegro; tak mysle, ze trzeba by moze cos w nim zmienic.
  3. [quote name='wtatara']śliczne macie te kudłaczki. Jak tylko Gracja sie zadomowi i będzie wszystko w porządku może zastanowię się nad jakąś malenka kudłaczką od Was Na DT[/QUOTE] Cudownie:loveu: Będe wypatrywaa w schronie kolejnych:cool3: Bardzo dziękujemy za pomoc w adopcji zamojskiej Gracji:) [quote name='handzia']Wątek Lorki:) [URL]http://www.dogomania.pl/newreply.php?p=16735426&noquote=1[/URL][/QUOTE] Super:) To zwracamy wątek Jowicie:)
  4. [quote name='malagos']A jak Twoja suczynka, w miarę dobrze? ..........[/QUOTE] Jestesmy w trakcie badań, jest nadzieja, ze to kolejna pomyłka i byc moze to nie nowotwór........................................... [URL]http://www.dogomania.pl/threads/46912-Miniaturowa-sunia-na-stałe-w-DT/page88[/URL]
  5. Pamiętam i sunieczkę i cudowny klimat na tym wątku . Mało teraz takich tu na dogomanii... A czas faktycznie biegnie...
  6. [quote name='agusiazet']Tola, ile czasu po sterylce trzymają sunię na rekonwalescencji? Ściągną jej szwy w schronisku? Trochę mnie martwi ten brak płotu! Czy mam rozmawiać z Pati-C na temat transporty? Mam na ten cel 241 zł:)[/QUOTE] Lili będzie musiała zostac w schronie ok 12 dni, ale od dnia sterylki. Będzie ją mozna zabrac dopiero po zdjęciu szwów. Nie wiadomo kiedy operacja - jak tylko będzie wiadomo - zadra na pewno napisze. Myslę, ze o transport mozna pytac, datę ustalimy pózniej.
  7. Piękne zdjecia:loveu: Bardzo dziekujemy:lol: Szansa wyglada tak radosnie:lol: Tak bym chciała, zeby juz było po wszytskim; mam nadzieje, ze to juz niedługo i sunia pojedzie do domciu.
  8. Bidulka; niech odpoczywa - tyle przezyc w ciagu 2 dni.
  9. Zapisuje się do malutkiej:loveu: Owieczka - wielkie dzięki za takę decyzję:loveu: [quote name='Owieczka']Cioteczki gdzie ten wątek Lorci vel Majki ( dostałam książeczke i ma tam wpisane imie : MAJA Mam jeszcze 100 pytań do... Czy była sterylizowana ?? Czy miała w schronie wirusówki ( szczepienia) Czy była na cos leczona I czy była odrobaczana i zabezpieczona p/kleszczom ?? Aha- jakas jej historia skąd i dlaczego się znalazła w schronie ? Będę wdzieczna za szybka odpowiedź Pliiisssss !!!!!![/QUOTE] Wydaje mi sie, ze Lorka nie jest wysterylizowana, nie ma szczepionych wirusówek, bo u nas szczepią tylko wsciekliznę. Prawdopodobnie nie jest tez zabezpieczona przeciwko kleszczom, no i trzeba odrobaczac i to jakims bardzo skutecznym specyfikiem...
  10. Cudna ta Gracja:loveu: Bardzo sie ciesze, ze sunieczka bedzie miała dom. Bardzo dziekujemy wtatara za pomoc:) Wiadomo juz czy dojechali?
  11. :multi::multi: Lu_osiak - bardzo dziekuje za wizyte i za takie wiesci :Rose:, chociaz to pierwsze zdanie zapowiadało zupełnie inny klimat:evil_lol: Bardzo sie cieszę:lol: Dzisiaj rano zadra zamówiła sterylkę u suni, więc powoli mozemy szukac transportu:lol:
  12. Zyczę Tai wyjątkowego domu. Cały czas mam nadzieję, ze to juz wkrótce...
  13. :evil_lol::evil_lol::evil_lol: U mnie to Zula nie moze przezyc, jak cos robimy przy Tolce:evil_lol: Skacze, domaga się uwagi, podgryza Tolkę. I wtedy robimy to co Ty - cap i np do wanny:cool3:
  14. [quote name='dusje']Czyli historia Jowitki juz poznana. Masz racje Tolu :lol: Nowe zycie dla niej jak najbardziej wskazane :lol:[/QUOTE] W takich okolicznosciach jak najbardziej tak. Myslę, ze sasiadka nie powinna jednak wiedziec, ze zaplanowałysmy dla suni inne zycie; nie wiadomo jakby zareagowała. Ona była na pewno przywiazana do suni. A powrót do takiego domu, gdzie małzonkowie kłócą sie z powodu psa i gdzie jest niechciany nie jest wskazany... Tak zajrzałam dusje do Twojego banerka... Parę lat temu, gdy nie wiedziałam kim jest wet siosta, zorganizowałam u niej wizytę przedadopcyjną, bo chciała od nas suczkę Bezę:shake:
  15. [quote name='malagos']a dlaczego nie ma zdjęć i informacji?[/QUOTE] Muzzy obiecał zdjęcia - czekamy. Zadra przed świętami bedzie na pewno cos wiedziala, to napisze.
  16. [quote name='wojtuś']Z psiakami po schronisku to z karmieniem właśnie tak, nawet 2, 3 razy na dzień ale w mniejszych ilościach, aż organizm sie przyzwyczai do zmiany jedzenia - na takie bardziej treściwe, dobrze jest na początku karmić więcej gotowanym jedzonkiem z ryżem, może warzywami (jak psiak polubi), dopiero póżniej stopniowo ewentualnie sucha karma. Moja Wika o Moris też( ma już DS u mojej córki choć często jest u nas) za największy przysmak mają kromkę chleba lub bułkę z masłem, czy pasztetem (łagodnym). A jutro niech Lorcia jedzie "na głodnego" - przydałaby się tylko woda do picia i miska jeśli dłuższa droga. Pamiętajcie Kochani o podwójnym zabezpieczeniu przy transporcie, szelki i obroża - chyba że jedzie w transporterku, Trzymam kciuki za szczęśliwą podróż:):):)[/QUOTE] Tak, tak - to podwójne zabezpieczenie bardzo ważne, bo w stresie suka będzie kombinowała, jak uciec
  17. [quote name='Magda82']i wiecie nie wiem czy coś sie zmieni bo sie nie znam tak dobrze na psach ale ona do bloku sie nie nadaje, siedzi pod oknem tarasowym i piszczy pózniej skacze do okna i tak w kółko drepcze[/QUOTE] Sunia jest zestresowana, taki długi czas była w schronie. Powolutku przyzwyczai się:cool3:
  18. Wyobrazam sobie ten smród:cool3: Dzisiaj wyszła ze schronu Gracja - była o wiele krócej niz Lorka a zapach jest podobno niesamowity:evil_lol: A teraz historia Jowity; dowiedziałam sie dzisiaj przypadkiem, kiedy pokazywałam zdjęcia suni w pracy. Jowita została porzucona jako szczeniak na zamojskiej giełdzie prawdopodobnie po tym, jak nie została sprzedana (to bardzo częste historie w |Zamościu). Znalazła ją sąsiadka mojej znajomej z pracy i zabrała przerazone szczenię do domu. Fakt ten jednak nie spodobał się jej męzowi no i zaczął się konflikt - facet nie chaciał psa w domu ani na podwórku - otwierał furtkę (sunia podobno dwa razy zgubiła się, przyprowadziły ją dzieciaki z osiedla), uwiązywał na łancuch, bo podobno za bardzo biegała. Wreszcie sunia znalazła sie w schronie; podobno sąsiadlka kolezanki chciała jej tam szukac, ale mąż kategorycznie zabronił, bo za dużo w domu kłótni o psa... Moja znajoma w pierwszej chwili chciała dzwonic do sąsiadki, ale potem obie doszłysmy do wniosku, ze dosc juz cierpienia tego stworzenia. Jowita musi rozpocząc nowe życie, zupełnie inne od poprzedniego i wreszcie byc kochaną.
  19. Moze własnie trwa wizyta... Denerwuję się trochę..
  20. [quote name='sonia71']Tolu i zadro skoro macie już konto fundacji to może przeleję finanse Szansy żebyście miały już wszystko u siebie bo chyba nie jestem już potrzebna jako skarbnik skoro i tak nie ma już wpłat.[/QUOTE] Jesli mozesz soniu to trzymaj nadal te pieniądze; zostały zebrane w czasie, kiedy nie było fundacji i trzeba je rozliczyc tutaj na dogo. Mam nadzieję, ze juz niedługo poznamy wszystkie koszty.
  21. [quote name='malagos']Dzis musiałam Zulkę "zniewolić", to znaczy złapać i zanieść do gabinetu. Jeden z jej paznokci ma skłonność do zakręcania się i lada moment by wrósł w skórę. Przy okazji Tomek oczyścił jej zatoki okołoodbytowe - też ciągle kłopot z nimi.[/QUOTE] Moje obie suki maja ten problem... To był na pewno stres dla malutkiej takie zniewolenie:cool3:
  22. :multi: Ale ja sie cieszę:multi: Dziękuję dziewczyny za tę chęć pomocy zamojskim suniom:loveu: Handzia - przy opowiesci o Lorce popłakałam sobie - wiem, ze Lorka jest w schronie ponad 2 lata, ale nie znałam tej jej historii. Juz dwukrotnie miała jechac do hoteliku, ale dw arazy zabierałysmy cięzarne sunie - najpierw Abbi, potem Melisę. A ona czekała. Ale sie doczekała:lol: Jak mogę cos doradzic w kwesti karmienia - to trzeba bardzo ostrożnie i w małych dawkach; sunia po tak długim pobycie w schronie będzie prawdopodobnie miała przez jakis czas problemy zołądkowo - jelitowe. Moja Zula dostawała przez 2 miesiące lakcid na tego typu problemy; z bardzo dobrym skutkiem. A to zdjęcia Lorki, które znalazłam w folderze; to pierwsze zdjecie robione jeszcze na poczatku 2010 roku [IMG]http://img3.imageshack.us/img3/4351/p1040794j.jpg[/IMG] [IMG]http://img577.imageshack.us/img577/2686/p1040793v.jpg[/IMG] [IMG]http://img695.imageshack.us/img695/5793/p1060079f.jpg[/IMG]
  23. To malizny, ciut wieksze od kota:)
  24. [quote name='handzia']Nie wiem już nic, zgłupiałam, przejrzałam wątek jeszcze raz Dusje proponowała jakieś pieniądze, Ivv chyba też....Co mam robić? Została godzina...[/QUOTE] Trzeba by wpisac te deklaracje na 1 stronę. Ile tego jest? Ja wpłacę 30 zł Pytałam tez o sterylkę Jowity... Dzisiaj zupełnie przypadkiem dowiedziałam się o dotychczasowych losach Jowity; napiszę wieczorem, bo jestem w pracy.
  25. [quote name='malagos']a co to za szczeniaczek? Mały, duży?[/QUOTE] To malenstwo ma chorobę skóry i jest w złum stanie; jest zarezerwowane i będzie leczone na razie w schronie. Potrzebny DT, który zabrałby maleństwo teraz, po leczeniu lub w trakcie...
×
×
  • Create New...