Jump to content
Dogomania

sylwija

Members
  • Posts

    13559
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by sylwija

  1. hehe, trzeba pilnować, to nie żarty w krótkim czasie 2 pary stracone
  2. no jest, fajna i kochana, i wydaje się być bezproblemowa całkiem a jakaś magiczna cisza w temacie jej adopcji
  3. ktoś pomoże? - z tekstem, z ogłoszeniami? a tak się Numir elegancko prezentuje dzięki Iza Dobrosz dostał piękne szeleczki i mu w nich do twarzy, i nie zwisają, jak te, które próbowałam z moich starych różnych. Są 'akuracik'
  4. oj, bardzo bym chciała się od niego 'uwolnić' ;) jest fajny, kochany, ale ja już chyba za stara jestem na szczeniaki. on w ogóle nie wie, co to zmęczenie mnie nęka, koty nęka, psy nęka - bawmy się. albo chociaż miziajmy :D
  5. przecież już jest ogłaszany - halszka zrobiła ogłoszenia i Magda z FB - jeszcze raz Paniom dziękuję :) całkiem sporo ma ogłoszeń
  6. ano Saymon tez po przejSciach, też przez człowieka.. jest niewidomy
  7. nie wiem, czy pokazywałam już Shirkę? :)
  8. no jedną łapkę stracił, drugą miał totalnie połamaną i operowaną, i ją trzeba rehabilitować - sama się całkiem nie naprawi, no i kręgosłup - bo jest jakby zaburzenie w stosunku do normalnego stanu ja pozwolę sobie zacytować kora78, która jest zoo-fizjoterapeutką i pisała do mnie odnośnie Sheldona, swoją drogą jeszcze tutaj, na wątku, podziękuję za rady i zainteresowanie :) "Tak na daleka przyszlosc, to trzeba będzie domu szukac z niewielka iloscia schodow i przygotować ds., ze może mieć na starość zwłaszcza problemy z przednia lapka, która została, bo będzie ona przeciazona non stop. Może go bolec czsami już teraz, a na starość może się to pogorszyć. DS musi być swiadomy,ze będzie potrzebowal fizjoterapii co jakiś czas do końca zycia. Stawy mogą być przeciążone. Do tego kregoslup w odcinku szyjno-piersiowym, bo przecież postawa ciala nie będzie fizjologiczna, tylko będzie się lekko wyginal. A jeszcze rosnie, kościec się formuje. Tak, jak ludzkie dzieci maja skoliozy i na starość to zaczyna bolec. Do tego nie szukałabym domu, gdzie Sheldon będzie dużo spacerowal, chodzil po gorach, itp., bo wg mnie on musi mieć trochę ograniczona aktywność w stosunku do zdrowych psów. Będzie się szybciej meczyl i przeforsowywał przednia lape. Wiec nie dom jakiś mega aktywny. (..) Pamietaj, cieszcie się, ze jest wesoły i aktywny itp., ale nie zapomonajcie, ze w jego zyciu będą pewne problemy wystepowac, wiec ds. wybierajcie ostrożnie, najlepiej w miescie, gdzie sa lecznice z zoofizjoterapeuta. Bo na pewno kiedyś będzie potrzebowal zabiegow. Ds. powinien tez umiec masaz robic i robic go chętnie, a nie tak, jak większość moich pacjentow, jak za karę, na odczepnego. "
  9. dziękujemy z Numirem :) ja się w ogóle zastanawiam, czy Poker nie ma racji, żeby już go ogłaszać. Moim zdaniem, to fajny, sympatyczny psiak, wrażliwy, trzeba się liczyć z początkowym stresem ale jest kontaktowy, mądry, dużo rozumie i dużo lubi się tulić ale chyba nie do dzieci, on jest delikatny, a dzieci mogą go 'dręczyć' czy 'straszyć', niekoniecznie specjalnie, tylko on może tak odbierać..sama nie wiem jak myślicie?
  10. kciuki to nie wszystko, trzeba rozgłaszać Sheldona, zachwalać ;) miło mi poinformować, że lecznica funduje Shelonowi pierwszy komplet szczepień, dzisiaj zaliczył wirusówki i pokazał się dr Bissenikowi - wygląda dobrze można myśleć o rehabilitacji
  11. tak zrobię zaraz dziękuję :)
  12. też tak myślę, byle rozsądny i już na zawsze trochę mi się nie podoba rana po kastracji.. nie wiem, czy nie będę musiała do weta. zobaczę jutro, dzisiaj dostał antybiotyk, rano
  13. miny Sheldona (podczas konsumpcji przysmaku ;))
  14. Yumi w imieniu wszystkich też dziękuje :)
  15. :D to zdjęcie jeszcze z Kozienic, po zabiegu przymulony
  16. ja to całkiem nie wiem, ale może ktoś będzie miał pomysł? może Wrocław, tam Ninka/Numa poszła do adopcji? heh, zamyślony - patrzył uważnie, kiedy w końcu przysmak dostanie ;)
  17. może tak być :) Zelda u mnie już 3 miesiące..
  18. Numir teraz ma krótsze spacerki i w płaszczyku (po moim Lemiku[*]), żeby jednak nie zmarzł. podałam mu zastrzyk, nie pogryzł mnie :) zmierzyłam wysokość Numira, trudno było, bo się kręcił, ale ma ok. 40 cm w kłębie, raczej mniej niż więcej
  19. już wysyłam :) dziękuję pudelek :) na razie, 2 tygodnie minęły, żadnych zachowań agresywnych jutro będę musiała podać mu zastrzyk, ciekawe, jak zareaguje musiał być całkiem ostrzyżony, wygolony wręcz, bo same kołtuny, sama sfilcowana sierść, bez szans na rozczesanie itp
×
×
  • Create New...