no właśnie mi też coś nie pasowało, dlatego zdecydowałam się wziąć go ,
bo całkiem nie mam doświadczenia z agresywnymi psami, żaden mi się taki nie trafił, na szczęście :)
i chyba najbardziej kłopotliwy, odkąd pamiętam, to Sheldon.. ten to mi się daje we znaki, ale oczywiście nie ma mowy, u niego także, o agresji