Jump to content
Dogomania

sylwija

Members
  • Posts

    13559
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by sylwija

  1. https://www.facebook.com/runapomaga/videos/1250438251642471/ kto pokocha Sheldona?
  2. https://www.facebook.com/runapomaga/videos/1250438251642471/ no ja po prostu nie wierzę, że nikt nie chce Zeldy przecież ona jest cudowna
  3. na razie same niepoważne telefony.. pewnie jak w przypadku yorków.. a Toffi cały zadowolony, bo oddał swój pokój potrzebującej kociej rodzince pokój, w którym przebywał w nocy i gdy ja w pracy byłam więc dzisiaj już spał ze mną ;)
  4. no właśnie jeszcze nie wiem, a jak myślicie? w dodatku.. Mona i jej dzieciaczki - od wczoraj nowi lokatorzy Mona to bardzo troskliwa mamusia, a jednocześnie prawdziwa dama - elegancka, kuwetkująca, delikatna :) Mona już ma dom zaplanowany, jej dzieci będą poszukiwały własnych rodzin, oczywiście potrzebne wsparcie w utrzymaniu.. natomiast BARDZO WAŻNA sprawa: kocia rodzinka pochodzi z Sielanki (Warka) - jest tam sporo kotów, które są dokarmiane, ale nikt o nie nie dba - panuje koci katar, rozmnażają się, nikt nie kontroluje tego, nikt im nie pomaga jeść dostają - bo wiadomo, stajnie, myszy.. poza tym nikogo nie obchodzą Mona jest już znowu w ciąży, poza nią co najmniej 3 kotki na terenie Sielanki. Gmina Warka na pewno ma środki przeznaczone na sterylizacje bezdomnych kotów, ale ponieważ te koty są karmione, gmina nie będzie chciała zapłacić - bo mają właściciela, który jeść daje Czy ktoś mógłby pomóc?
  5. zainteresowania brak, imion brak, więc ja wybieram: Gabriel i Rafael - imiona aniołów.. Archanioł Gabriel - "Bóg moją siłą" Archanioł Rafael - "Uzdrowienie Boże"
  6. chyba casting trzeba na imiona dla maluszków. a to wcale nie łatwe przy tej ilości kotów - żeby się nie powtórzyło i nie brzmiało jak inne :) Maleństwa - wiek 1, może 1,5 miesiąca, waga - 800-1000g pchły, świerzb, początki kociego kataru, koszmarnie chude. znalezione w lesie koło Warki, porzucone, siedziały na drzewie, a pod drzewem - lis.. uratowane dzięki Ania Sz i jej rodzicom - miło było poznać :) dom poszukiwany, adopcja najchętniej w dwupaku dzisiaj odrobaczone+ advocat - koszt 40 zł kociaki - obaj chłopcy - potrzebują karmy dla takich maleństw (kitten?) i wsparcia fin.na weta
  7. już nawet dotarła :) pięknie dziękuję :)
  8. jakieś uwagi? :) " Toffi - uroczy brzydal w typie yorka! Cześć, mam na imię Toffi i chcę Cię przekonać do adoptowania mnie. Moi opiekunowie śmieją się z mojego komicznego wyglądu, ale nie rozumiem czemu taki ze mnie brzydszy york. Ja jestem oryginalnym psem! Mam uśmiech rodem z reklamy najnowszej pasty do zębów - nie żartuję! To przecież nie jakaś wada... Widziałeś kiedyś takiego psa? Mój romantycznie rozwiany włos to atut, a nie rozczochrana szczotka. Zaś duchem czuję się szlachetnym mixem yorka. Właściwie... jeśli mnie pokochasz, to możesz mówić mi "Tofiś-Brzydal" Ja chcę tylko mieć swój domek, który raz straciłem... Czekam na Ciebie człowieku, który dasz mi kawałek kanapy, dobre jedzonko i ciepełko! Jestem wpatrzony w swoją tymczasową panią, bo naprawdę o mnie dba. Obracam się w doborowym towarzystwie różnych psów i kotów. Ugodowy ze mnie facet, czyż nie? Jeśli urzekłem Cię ja, Toffi wspaniały (tak, wiem... ciacho ze mnie ), to zadzwoń do mojej pani i pytaj o co zechcesz. Ja zaczynam nowe życie, ale pełen sukces to będzie mój nowy dom! " trochę się przedłużyło, ale to teskt do ogłoszęn, które Poker wykupiła i opisy w gratisie dostaliśmy :) a to Toffi ;)
  9. odpukac, nie rusza ogonka, jutro idziemy na kolejna zmiane opatrunku, no i zobaczymy, co dalej najgorsze, ze to zylkane drogie bardzo. bo wydaje się, że pomaga nie chcę zapeszyć, ale nie widać na razie, żeby się interesowała
  10. no tak, ja nawet wierzę, że gdyby mieszkała z kotem w domu, to byłoby ok bo dla mnie to jedyny w sumie problem (poza kasa i czasem, oczywiście) to - ze nie lubi kotów, ale tu jest ich 26, część wychodząca i strasznie rozbestwiona - wszędzie sobie spacerują, pokładają się, psów się nie boją, panoszą się bezczelnie naprawdę. i Zelda w kojcu, a one specjalnie paradują przed a Zelda jest tak mądra i zrównoważona, że na pewno kot - członek jej rodziny, w jej domu - dostosowałaby się
  11. uwaga = https://www.facebook.com/schroniskokrotoszyn/photos/?tab=album&album_id=1063386483717030 zdaje się, że płatny dt - nie wiem, znacie? może ktoś korzystał, może kogoś trzeba powiadomić? :(
  12. kciukować tylko można :) nawet nie wiem, co o niej pisać, jest po prostu super, żeby te moje koty nie były takie rozpasane.. ona na spacerze podbiega do mnie, zagląda w oczy, naprawdę, słodka, kochana,grzeczna
  13. i on mały jest, chyba wszyscy myślą, ze on wielkości owczarka, a Sheldon to 11kg tylko ciałka Rafik czarny, co jest na zdjęciu, waży 15 kg i jest sporo potężniejszy i.. dłuższy ;)
  14. dla jednych ślicznota, dla innych brzydal powiem krótko: rozkoszniak ;) nie wiem, czy w ogóle mówiłam, że wołam go Toffi fi - jak w tej reklamie (choć wtedy inaczej się pisze ;) ) i że w domu cały czas chciałby być blisko, nawet do łazienki za mną drepcze. za to spokojnie mogę go na podwórko wypuścić i sobie wędruje do końca działki i z powrotem, najczęściej z Rafikiem, jakoś się kumplują chyba. działka długa 200m, więc odważny jest i szybko się pewnie poczuł, dla malca to kawał drogi jednak, nie boi się większych psów, wącha sobie, podskakuje, pogodny psiak oczywiście ze mną milej ;) taka mała pociecha z niego
  15. no nie wiem moze gdyby mial normalny dom dzisiaj > :) i ten wariatuncio tak potrzebuje przytulania, akceptacji, dzieciak wciaz..
  16. nie no wlasnie, ja mam sporo ksiazek, tylko kto sie podejmie? :( Klara nie miala zabiegu, nawet ja na czczo zawiozlam, ale tak pogadalam z wetkami, ze ten seronil, ta zylkane, nie mialy nawet szansy zadzialac jeszcze, wiec moze to samo byc po operacji.. wiec sie wstrzymalysmy. za tydzien decyzja Yumi: Tytus: Marcel: :)
  17. kto m nie pokocha..no kto
  18. koniecznie, bez leków się nie da. to poważna ingerencja
  19. tak wieczorem się do mnie wdzięczyła, miziałyśmy się, byla rozkoszna a rano - masakra :( w sobotę wchodzimy z psychotropem, we wtorek amputacja tez sie jej boje, bo nie jest wcale pewne, ze bedzie sie ladnie goic i ze Klara nie bedzie rozrabiac
  20. jestem załałama wczoraj było ok, wieczorem, dzisiaj w nocy, a rano jak weszłam do pokoju, to pełno krwi horror po prostu. Klara poszarpała kołnierz, poszarpała opatrunek, pogryzła ogon, naprawdę cały pokój we krwi w te pędy do weta, opatrunek świeży, ale Klara dostawała szału :( będzie próba ze sterydem, w piatek/sobotę powinnam odebrać, na wtorek umówiona amputacja ogona w tej chwili - to jest na pól roku gojenia, jest szansa, ale nie ma pewności, że po amputacji będzie lepiej mówię Wam, jakiś koszmar :( a Klara normalnie jest kochana, spokojna, miła..
  21. jak patrzę na niego teraz, i na zdjęcie z pierwszego postu, to naprawdę widzę różnicę
  22. 'Malutek', Toffi, czeka na prawdziwy, kochający dom zniesie psy, koty, byleby miał specjalne traktowanie - (czyli blisko i dużo człowieka;) - no bo jest wyjątkowy, przecież ;) ps. Toffi sam się tak wpakował między poduchy - lubi wygodę. miękko, ciepło, komfortowo..
×
×
  • Create New...