Jump to content
Dogomania

tripti

Members
  • Posts

    8127
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by tripti

  1. ida47 - zaproponowała do rozważenia tą lecznicę: http://www.provet.warszawa.pl/ mieszka dwa kroki od tej lecznicy, zaraz podejdzie sprawdzić czy jest czynne i zapyta wstępnie o ceny. Jest tam na miejscu hotelik.
  2. na chwilę obecną numer jest zajęty. to miałam mylne wyobrażenie na temat tego dry bed, bo na tym nadal będzie jej twardo, myślałam że to taki grubszy materacyk z dziurkami, ale że za jest miekki. Czy teraz trzeba pod ten dry bed podkład i pod spód jeszcze kołdra/koc w opakowaniu? jest gumowany od spodu czyli do worka dobrze by przylegał, ale do podkładu już nie.
  3. byłoby super, ja nie widziałam tego na oczy, ale słyszałam, że się dobrze sprawdza w takich przypadkach. MałgorzataD - czy mogłabyś zrobić Ulenie zdjęcia? co do lecznicy, to oni wiedzą, że ona jest sponsorowana przez wiele osób, więc wydaje mi się, że z informacjami na temat jej stanu nie powinno być problemu. edit: a czy ten dry bed jest miękki? czy to po prostu kładzie się na czymś, bo jakoś nie mogę tego wyczytać z opisów.
  4. tusinka22 przekazała takie informacje z dzisiejszego dnia, na chwilę obecną ja nic więcej nie wiem. Może ktoś z Was mógłby zadzwonić do lecznicy i porozmawiać sam bez żadnych pośredników w postaci tusinki22, mnie, Astaroth, może tak dla Was będzie pewniej i klarowniej? nie wiem dokładnie jak działa drybed, ale może to by się sprawdziło u Uleny lepiej niż koc owinięty w worek? może ktoś może gdzieś pożyczyć na chwilę? na chwilę obecną na pewno stwierdzono zanik mięśni, było USG jutro będzie dokładny opis, może jakby ktoś odwiedzał Ulenę mógłby odebrać i wstawić na wątek jutro czy pojutrze?
  5. jeszcze raz, bo jakaś nerwowa atomosfera powstała. Na początek cytat mojego pw do MałgorzataD, które zostało chyba źle zrozumiane jako odmowa przyjęcia pomocy: "tak, tylko proszę jeszcze rozważyć to, że Ulena dostaje multum płynów, różnica jest 5 kg w stosunku do wagi pierwszego dnia, więc siusia naprawdę dużo, normalnie powinna ważyć około 45 kg, więc to duży piesek, a podkłady na pewno przydadzą się pod ligninę, bo przezcież lignina przepusza, ale chodzi o to, że na chwilę obecną najlepiej wchłania." Pomoc MałgorzatyD przyda się zdecydowanie, dziś była tam tusinka22, przywiozła kurczaka, więc chodziło mi o to, że może dziś nie ma sensu specjalnie jechać tylko w takim razie może we wtorek jakby ktoś miał taką możliwość (tu myślałam o MałgorzataD), żeby też nie robić kłopotu ( nie mam na myśli lecznicy). Kurczaka ma starczyć na dziś, jutro i na wtorek. Poza tym, może jakby MałgorzataD mogła przyjechać we wtorek to udałoby się odebrać już kołdrę, którą dla Ulenki ma inga.mm. ewu - jak masz możliwość przesłania rzeczy to bardzo miło i przyda się, nie wiem czy wszystko w lecznicy, ale ona tam raczej nie będzie już długo, więc trzeba szukać dt i w takim dt na pewno się przyda, a nie wykluczone, że w lecznicy też.
  6. odpisałam na pw, że podkłady jak najbardziej można podłożyć pod legninę - legina jest bardziej chłonna niż podkład, z którego będzie się po prostu przelewało zanim wszystko wsiąknie, a w dodatkową warstwę w postaci legniny wsiąka od razu. Jak będzie jakiekolwiek posłanko opatulone w jakiś solidny worek to też można spróbować. Myślałam, że będziesz mogła może odebrać rzeczy od inga.mm z warszawy, ale widocznie źle zrozumiałam. odwiedzić Ulenę można bez problemu, nie jest tajemnicą gdzie jest przecież. Można sprawidzić na ich stronce godziny pracy. Co do braku chęci do otrzymania pomocy, podziękowałam za to, napisałam, że kurczaka ma na dziś i na jutro, więc jak ktoś miałby specjalnie dziś jechać to może by było lepiej jakby mógł przyjechać we wtorek i przy okazji przywieźć tego kurczaka. z tą paczką z rzeczami, to rzeczywiście chyba najlepiej byłoby wysłać na adres lecznicy z dopiskiem dla Uleny, niech wybiorą to co im się przyda dla Uleny (być może wszystko), a resztę odłożą i przekaże się ewentualnemu dt.
  7. to jest istotna informacja, jakie są koszty leczenia na dzień dzisiejszy? po dodaniu wszystkich rachunków? 89 zł + 141 zł = 230 zł a z tego zostało opłacone 200 zł?
  8. leży na grubej warstwie legniny, podkład można podłożyć pod spód. jeszcze znalezienie dt takiego domowego z możliwością podłączenia kroplówki to wyzwanie. Ważyła 24 kg na początku, teraz waży 29 kg, ale to przez to, że jest napompowana płynami.
  9. dziękujemy. tusinka22 wejdzie ok 13-14 stej i opisze to co Jej dziś przekazano. USG było zrobione. Spisze też dokładnie co sunia dostaje, bo dostaje też m.in. antybiotyk osłonowo na ten stan zapalny. W lecznicy stawiają ją i zmuszają to zrobienia kilku kroków. Kurczaka tusinka22 zawiozła, Ulena wybierała samo mięsko, skórką nie była zainteresowana. Kurczaka starczy jeszcze na jutro i być może na wtorek, bo było tego dużo. Z informacji na dziś wynika, że sunia mogłaby opuścić już lecznice i pójść do dt, w którym byłaby szansa na podłączenie kroplówki, ponieważ Ulena nie jest już cały czas pod kroplówką tylko od czasu do czasu. W związku z tym, nie ma chyba sensu ciągnąć jej do innej lecznicy na chwilę? tylko niewiadomo kiedy taki dom się znajdzie, może trwać to też długo.
  10. tusinka22 właśnie jest w lecznicy, Ulena zjadła kurczaka, tusinka czeka w kolejce, sunia ma ogolony brzuch, więc prawdopodobnie jest szykowana do usg.
  11. Ulena nie nadawała się od razu do wzięcia w wir badań i ciągania po stołach, dlatego zrobiono jej tylko podstawowe badania morfologię i biochemię. Jeżeli nie będzie jutro przenoszona to przekażę tusince prośbę o usg i dokładny opis jaki mają na nią dalszy plan.
  12. tusinka22 jutro będzie w lecznicy, kurczak będzie, przekażę jej porozmawia o tym. Z tymi pampersami to też nie jest takie proste, ponieważ ona czasami wstaje do siusiu, nie zawsze załatwia się pod siebie, czy taki pampers jest wygodny dla psa? czy są specjalne psie pampersy czy tu chodzi o te dla dzieci? Ja się nie upieram ani przy jednym ani przy drugim, tylko obawiam się tego stresu, tu zaczęła jeść - co jest naprawdę dobrym znakiem, a jak przyjdzie stres to na nowo może przestać, tak jak z kotami jest np. że w wyniku stresu potrafią przez 3 dni nic nie zjeść.
  13. dziękuje :) Teraz doczytałam z karmą, jakby była taka potrzeba dajcie znać, Kajo ma z bazarku kółeczkowego 158 zł. właśnie bazarek, zaproście po 3 osoby jeszcze, żebyśmy chociaż połowę kółeczek przeskoczyli :)
  14. z tego co pamiętam co do ropomacicza wynikałoby to z badań krwi, a poziom leukocytów nie był aż tak wysoki. Prawdopodobnie był to tak zagęszczony mocz. Ulena na chwilę obecną i tak nie nadaje się do operacji, a z tego co wiem ropomacicze leczy się operując. Mru - pisała sama na wątku, że to jest lecznica całodobowa - tu jest różnica, są w cenie spacery, ogólnie lecznica jest dobra, znana, doceniana. Nie wiem jak działa tam wolontariat - wolontariusz raz jest raz go nie, ze stałych osób, z którymi moglibyśmy być w kontakcie jest Pani technik, która przekazywałaby informacje. Można też na pewno porozmawiać z weterynarzem prowadzącym, tak jak w każdej lecznicy. Nie wiem czy mają tam zamrażarkę.
  15. ile postów przybyło, dopiero teraz mogłam zajrzeć na dogo. Tak cały czas się jeszcze zastanawiamy nad tym przeniesieniem biorąc pod uwagę dobro psa, może to mylne założenia, ale po pierwsze Ulenka przyzwyczaiła się już troszkę do tego miejsca gdzie jest, reaguje już na weterynarza, który się nią zajmuje, czy zmiana miejsca nie będzie dla niej dodatkowym stresem? Do tego jest jeszcze bardzo gorąco, w aucie też będzie gorąco. Co do usg, to w żyrardowie też można to zrobić, ale narazie nie chcieli jej męczyć i nic nowego na tym usg nie odkryliby na chwilę obecną, a nie chcieli też generować dodatkowych kosztów. W lecznicy też nie będą Ulence gotować kurczaka. Nie wiem też na ile będzie chętna do przekazywania regularnych informacji Pani technik wspomniana przez mru, trzebaby było dokładnie ustalić czy może to być codziennie, czy co drugi dzień. Co o tym myślicie? inga.mm - post z prośbą o kontakt pojawił się po tym jak opuściłam forum i miałam inne obowiązki, nie mam możliwości być na dogo cały czas.
  16. myślę, że tak. Tylko trzeba uprzedzić i mru i marwet. Poker - je regularnie, to pani wet też gotuje Ulenie kurczaka, tylko trudno wymagać, aby robiła to cały czas, dlatego poprosiła o wsparcie. Są jakieś osoby z Żyrardowa na dogo i na miau, tylko w tej sytuacji chyba nie ma sensu już szukać. Szczegółowy rachunek ma tusinka22, ale może można dostać duplikat przy odbiorze.
  17. [quote name='inga.mm']kiedy? czy będzie kenel i ktoś do dźwigania? poza tym nie widze tu mru. Jeśli decyzja zostaje wstępnie podjęta, to osoby, które niejako są odpowiedzialne za te decyzje powinny z mru skontaktować się i dogadać w poruszanych kwestiach. Mru pisała chyba coś o wolontariuszach, ale to trzeba ustalić. mru jest w kontakcie telefonicznym, nie ma czasu na dogo zbyt regularnie, ponieważ mam mnóstwo innych zwierząt na głowie. Jeżeli chodzi o kogoś na miejscu, to prawie codziennie jest tam Pani technik, która mogłaby informacji udzielać przez telefon. Mru też jest kilka razy w tygodniu w tej lecznicy. Ktoś do dźwigania - rozumiem, że chodzi o przeniesienie z lecznicy do samochodu, myślę, że na pewno pomogą ludzie z lecznicy. Kennelu nie ma, przynajmniej tak dużego, sunia zajmowała cały bagażnik po przekątnej przy złożonych siedzeniach. Ona jeździ bardzo spokojnie, nie wstaje, nie rusza się. A kiedy - to pewnie w takiej sytuacji jak najszybciej, nie wiem teraz czy szukać ludzi z Żyrardowa do odwiedzin u suni. W weekendy pracują do 19stej w tygodniu do 22 giej: http://www.mar-vet.pl/?grafik-dyzurow,5 dostałam potwierdzenie od mru, że miejsce jest.
  18. a czy ktoś jest w stanie pomóc w transporcie na trasie Żyrardów - Magdalenka?
  19. nie będą gotować, trzeba przywieźć ugotowanego, tusinka22 podrzuci jak będzie ze swoim psiakiem jechała tam, a dziś dopiero wieczorem wróciłyśmy ze schroniska. Kołdrą pewnie zainteresowane, ale dla lecznicy nie jest to zbyt praktyczne nawet w worku foliowym, bo ona teraz dużo siusia i chodziło im o to, że taki worek foliowy może nawet pazurkiem przebić, leżała już kołderka w opakowaniu i też poszła na nowo do prania.
  20. z tym spacerowaniem to chyba jeszcze dużo za wcześnie, ale dziś mi tusinka22 mówiła, że lecznica zgłosiła zapotrzebowanie na kurczaka dlatego, że Ulenka nie chce nic innego jeść. Czyli jest o tyle dobrze przynajmniej, że zaczyna sama jeść z dnia na dzień ociupinkę więcej. Dziś też do lecznicy dzwoniła Pani, albo z dogo, albo z fb celem sprawdzenia czy ta sunia naprawdę tam jest.
  21. to nie tylko moja decyzja przecież. z tą zmianą lecznicy jest związana jeszcze inna kwestia, czy tam w Magdalence ktoś będzie np z dogo w miarę często, żeby zdawać relacje o stanie suni naoczone. Tutaj w Żyrardowie tusinka22 od czasu do czasu odwiedza sunię, a czy tam znajdzie się ktoś taki?
  22. propozycja mru to naprawdę bardzo dobra opcja, ta lecznica jest sprawdzona. Niestety nie mam rachunku i nie ma jak ewentualnie porównać cen, nie wiem czy tusinka22 ma tą rozpiskę, jutro się zapytam. Na dobie hotelowej jest taniej o 5 zł. Jeżeli chodzi o wolontariuszy to przynajmniej narazie na takiej zasadzie, że ktoś mógłby przekazywać informacje co się dzieje z Uleną, ona sama nie jest zainteresowana ludźmi :( głównie leży i jest obojętna.
  23. dziękuje wszystkim za wsparcie dla Ulenki. Ulenka jest teraz w Żyrardowie, była to najtańsza opcja i od ręki z wolnym miejscem. tak myślałam mru o Magdalence i o Was, ale obawiałam się, że tam drożej będzie, tutaj nam wetka na wstępie odpuściła dwie doby.
×
×
  • Create New...