-
Posts
854 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by mania1979
-
[quote name='funia']Proszę aby moja podopieczna i sunia specjalnej troski nie byłą terroryzowana przez małego cwaniaka ....Nie życzę sobie bo zrobie poadopcyjna wizytę i odbiore psa ....:eviltong:[/QUOTE] spoko,panuje nad sytuacją;) Adelka potrafi pokazać małej kto tu był pierwszy,choć częściej schodzi jej z drogi,ale to wynika z jej mądrości:cool3:
-
Adelka jest aktywna na spacerkach i biega tyle ile chce a jak się zmęczy to staje i chce tylko do domku. Próbowałam dłuższego spacerku to ciągłam ją na smyczy:shake: wraca apetyt Soni,wybiera mięsko a marcheweczkę odrzuca;) ,dziś zjadła taką prawdziwą porcję,bo tak to skubała. Walnęła się potem na jakieś 3 godziny i chrapała
-
spoko żartowałam,nic sie nie stało ,aczkolwiek nie jestem zbyt fotogeniczna:diabloti: kochana nie da sie jej odseparować,wywalasz ją oknem włazi drzwiami:diabloti: głaszcze Adelkę ona juz tyły mi ubezpiecza:eviltong: dobrze będzie,była to jednorazowa sytuacja mam nadzieję. jak nie zwracam na nia uwagi robi wszystko aby być w centrum. Biega,wścieka się ,jak ona pięknie bawi sie sama . Zabiega o miłość na każdym kroku,łazi wszędzie za mną. Dobrze będzie,uspokoi sie złośnica. Jeszcze dzis Sońka nie nasiusiała w domku.
-
[quote name='funia']Ale ,Fajne foty i ty MAnia taka zadumana .... Aleś Adelkę wypasła .....odchudzasz juz tego bambarylona ??[/QUOTE] no nie koniecznie chciałam być tu na forum:mad: one są wspaniałe obie,mądre,kochane i zazdrosne,każda musi mieć tyle samo uwagi,nie może być inaczej. co do Adelowej diety,to tak jakoś trudno nam to idzie.Szkoda mi jej głodzić ,tym bardziej że jest teraz Sonia i Adelka jest zazdrosna. Zmniejszyłam jej porcję ,nie daje froliczka-no dobra daję ale mniej:diabloti: . Wetka powiedziała ze ona moze mieć nawet 16 lat to jak ja moge w jesieni jej życia jeszcze jeść jej nie dawać? :p Nie mogę pozbywać jej przysmaczków,bo nie wiem ile ona jeszcze pożyje..Wiem ze jej waga jest za duża,mam nadzieję że więcej juz nie utyje. dziś Sońka wystartowała z zębami do Adelki i rzuciła się na nią,Adela nie dała sobie w kaszę dmuchać..pokazała że się jej nie boi. Skarciłam Sońkę słownie, zrozumiała chyba co zrobiła... z takiej maleńkiej kruszynki przeistoczyła się w małego potworka z zębami na wierzchu:diabloti: było to podczas miziania na łóżku obydwu pań.
-
w momencie euforii obu dziewczyn,w trakcie odstawiania tańca radości(to było cudowne) Sonia warknęła i pokazała zęby Adelce:roll: oj zaborcza jest i zazdrosna o mnie.. wpatrzona tymi ślepkami we mnie..a nie tak miało być..:evil_lol: kochana nasza mordeczka.tata zakochany w niej po uszy,dziś znowu ją odwiedził:lol: FANTASTYCZNY PSIAK,TEN KTO SIĘ JEJ POZBYŁ NIE WIE CO STRACIŁ
-
zciągam jej te szelki bo jak je ma to nie panikuje tylko przy zakładaniu ,mam nadzieję ze jak któryś raz z rzędu powtórzymy zakładanie i zdejmowanie po spacerku to ona przywyknie. Adelka tego uczyła sie chyba z miesiąc..ale nikt nie mówił że będzie łatwo...damy radę..to dopiero drugi dzień razem a wszystkim juz wkradła sie w serca:loveu:
-
[quote name='funia']Trza się uczyc ,juz ,juz .Pomoge jakby co ...Zrzucić na pulpit potrafisz z aparatu ?[/QUOTE] to akurat potrafię:diabloti: będę wysyłać foty do mmd,tak ustaliłyśmy,a kto wie może w końcu i ja się tego nauczę.. dziś jest lepiej,okazuje radość w domku,biega,prosi-no słodka jest w tym:loveu: ale jak tylko wezmę szelki to panika ogromna,zwiewa na oślep abym tylko jej nie złapała..idzie na dworze tak aby nikt jej nie widział,by nikomu nie przeszkadzała..tak na uboczu.. z załatwianiem w domu może jest ciut lepiej,zrobiła tylko rano ,teraz jak wróciliśmy(dziś siedziały dziewczyny same w domku) a i jeszcze w kuchni..przyszła z dworku gdzie nie zrobiła NIC i poszła do kuchni gdzie napompowała:roll: ..powiedziałam"co pies zrobił?" a ona staje na dwóch łapkach i rozbraja mnie:evil_lol: kochana jest ,bidna taka ,równa się z ziemią jak sie podchodzi..a w niektórych momentach tańczy z radości.
-
pierwsza noc za nami,ciężko było maleńkiej ułożyć się do snu,oj ciężko :shake: chodziła biedna wyglądała przez balkon,piszczała,szukała tej małej..brałam ją na łózko do siebie,to ja kładłam się na podłodze obok niej tak aby czuła że nie jest sama..w końcu padłyśmy obie:evil_lol: wstałam wczesnym rankiem by wyprowadzić ją ,a właściwie uprzedzić,ale nie zdążyłam,zsikała się. no ale w nocy nie a to już jest postęp. Na dworze idzie okropnie przerażona,nie wiem czego ona tak się boi,co człowiek jej musiał zrobić:shake: w domku jet żywa,biega za mną ,domaga się ciągle głasków z Adelką żadnych ekscesów to chyba już nie będzie,obie się dziś cieszyły na swój widok z rana wskakiwanie na łózko opanowała do perfekcji nawet jak Adelka na nim siedzi szuka kontaktu ze mną,nawet teraz leży obok na łóżku a cały czas smyra mnie nochalem po ręce;)
-
my jeszcze nie śpimy:lol: niunia leży juz całkiem spokojnie na łóżeczku,byłyśmy teraz na spacerku,zrobiła siusiu i kupkę(znowu):multi: mordka jej się śmieje i ogon lata cały czas,no nie do poznania sprzed jeszcze 2 godzin;) dla niej mogę nie spać do jutra wskakuje sama na łóżko,na spacerku już nie była taka nerwowa ciotki nie martwcie się,będzie dobrze
-
jest okropnie zestresowana,zblokowała się maksymalnie...:-( teraz ją utuliłam w kocyku i leży ale bardzo czujnie,byle ruch i wstaje.. no nie ma chodzenia na smyczy,boi się, potrzeby załatwia w domu,ale jeśli to stres to może to trochę potrwać. popuszcza siuśki przy głaskach,czyli nerwy.. sunie akceptują się,chodzą obok siebie ,głaszczę je na dwie ręce:lol: obydwie łagodne i mądre żal mi jej okropnie:-( ,tata zakochał się od pierwszego wejrzenia,mam nadzieje ze przy tylu rekach do głaskania szybko poczuje ze tu jest jej dom..
-
malutka pojechała już do swojego domku :lol: mamuśka przeżywa to bardzo,chodzi a nawet biega nerwowo po mieszkaniu szukając małej:-( podejdzie od czasu do czasu na pogłaskanie i dalej szuka:-( mała próbowała ssać cyca a mamuśka kładła się i udostępniała jej to Sonia-bo tak będzie miała na imię- siusia w domku,ale zrzucam to na stres.. maleństwo tyle nerwów ma na raz... tulimy,głaszczemy,całujemy ja wszyscy aby tylko jak najszybciej doszła do siebie,nawet mój tato do nas wpadł,też ja wymiziać:lol:
-
no jesteśmy juz w domku,podróż była spokojna ,malutka aż nie do wiary byłą spokojniejsza od mamusi;) ,siedziała u mnie na kolanach albo..u mnie na kolanach:lol: Mamuśka troszku się zestresowała co pokazała kupką ,no ale chociaż wiem że porządnie jeść dostawała:diabloti: w domu cisza,wszystkie psiaki są razem, myślałam o krótkiej izolacji rodzinki ale nie ma potrzeby,Adelka jest grzeczna nie podchodzi WCALE do malutkiej i do suni tez tak raczej obojętnie. Na spacerek wyszłam ale prócz kupki to nic nie zrobiła..zuzka ile Ty jej jeść dawałaś?:diabloti: mamuśka nawet merda juz ogonkiem i siada na pupce i prosi łapkami(tak na prawdę nie wiem o co) dziś dzień klimatyzacji,jest jeszcze zestresowana i na pewno czuje się nieswojo. Próbuje sie zdrzemnąć bo widzę ze jest juz padnięta ale jakoś tak jej to nie idzie.