Dzisiaj byłam w FAUNIE. Pierwszy boks - czysciutko i "nowe nabytki" - jeden przecudny i słodki piesek (trzy kolory) od wczoraj w schronisku. Tak mi serce biło...
I jeszcze też trójkolorowa sunieczka. I duży śliczny szczeniak onkowaty. I drżacy staruszek - który siedział cichy, z przymknietymi oczkami. I ogromny kaukaz, i ROMEO, szczekający z oddali... I jeszcze 350 innych zwierzaków. :(
Wszystkie psinki wystawiały pyszczki przez kraty.
[B]I te oczy, te smutne psie oczy... W niektórych już zgasła nadzieja.[/B]
Jedyne pocieszenie to fakt, że spotkałam tam Dobrych Ludzi. Dobrych Ludzi, którzy dbają o bezdomne (dlaczego bezdomne???) zwierzaki...