-
Posts
11645 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
3
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Monika z Katowic
-
Z okazji Świąt Wielkanocnych miłości, która jest ważniejsza od wszelkich dóbr, zdrowia, które pozwala przetrwać najgorsze, pracy, która pomaga godnie istnieć. Uśmiechów osób bliskich i ludzi nieznajomych, i szczęścia, które opromieni całe nasze życie. RADOSNEGO ALLELUJA!!! życzy Pelikan A wczoraj nasz kochany Pelikanek bardzo się ucieszył, bo dostał kartkę z Klubu Młodego Humanisty i - jak widzicie - czytał ją pracowicie.
-
Kochany Pelikanek, co pracowicie szuka wiosny, serdecznie dziękuje Darczyńcom za wszystkie wpłaty za marzec 2018: 10 zł sunia2000 10 zł milagros19853201 z Mamą 60 zł mimiś (za 3 miesiące - III, IV, V) 50 zł Monika z Katowic z Mężem 10 zł agat21 20 zł Pani Marzenna, moja koleżanka z pracy 20 zł Pani Anna ze Szczekocin 40 zł Pani Agnieszka - znajoma elik 30 zł Livka i Nikus 10 zł mari23 10 zł Jolanta08
-
Pozdrowienia serdeczne od wyjątkowego Pelikanka. Nasz staruszek trzyma się dzielnie, tylko troszkę stare nóżki dokuczają. Jada z apetytem, wysypia się z ochotą, wyleguje się znakomicie oraz dostojnie spaceruje po ogródeczku. W najbliższej przyszłości planujemy badanie krwi sprawdzające, czy aby na pewno w Pelisiu wszystko gra. Dzisiaj impresja fotograficzna - prawie artystyczna - o znamiennym tytule "Pory roku a śliczny blondynek Peliś" . Wiosna... Lato... Jesień... Zima...
-
Ukochana Tapinka w Niebie - Fredzio i Kropeczka z nami...
Monika z Katowic replied to Charly's topic in Już w nowym domu
Codziennie wspominam Was, moje skarby kochane... -
Ukochana Tapinka w Niebie - Fredzio i Kropeczka z nami...
Monika z Katowic replied to Charly's topic in Już w nowym domu
Już rok minął, jak psi anioł zabrał Fredziusia do nieba... -
Pozdrowienia serdeczne od Pelikanka! Właśnie czeka, wraz z kolegami, na obiadek. Pani Ewa mówi, że Peliś ma w główce zegareczek - zna i pilnuje godzin obiadku oraz godzin przekąsek :) Napięcie rośnie z minuty na minutę i minka coraz smutniejsza... Te oczy mówią jedno - daj jeść, jeść, jeść :) Dlatego czasem trafi się maleńka, nadprogramowa przekąska, żeby nasz głodomorek wytrzymał :) I nareszcie smaczny obiadek - ukoronowanie całego dnia i wszystkich pelikankowych starań!
-
Serdecznie, najserdeczniej dziękuję w imieniu Pelikanka za wszystkie wpłaty od kochanych darczyńców w lutym 2018: 20 zł Pani Marzenna, moja koleżanka z pracy 10 zł sunia2000 20 zł Pani Anna ze Szczekocin 10 zł milagros19853201 z Mamą 40 zł Pani Agnieszka - znajoma elik 50 zł Monika z Katowic z Mężem 30 zł Livka i Nikus 10 zł mari23 10 zł agat21 10 zł Jolanta08 W ciągu każdego miesiąca, na bieżąco, wpisuję wszystkie wpłaty w poście numer 3 pelikankowego wątku. Wysłałam już do dt pelikankowy czynsz w kwocie 240 zł za marzec 2018.
-
Witam cieplutko w ten mroźny dzionek. Plameczka przekonuje się do spacerów! Już grzecznie czeka pod drzwiami... A jak się znudzi staniem to siedzi :) I wreszcie zgadza sie na szeleczki! Ale nie zgadza się na założenie ubranka. Widzicie, drodzy moi, tą hardą minkę? Taki piękny kubraczek, a psi nosek na kwintę. Nie ubieramy więc...
-
Witam najserdeczniej w ten mroźny, niedzielny poranek. Na szczęście naszemu Pelikankowi mrozy niestraszne. Na spacerki chodzi ciepło i elegancko ubrany, a jedzenia, troski i miłości ma pod dostatkiem. Oczywiście po zimowym spacerku miseczki do czysta wylizane, bo trzeba uzupełnić zapasy energii :) Po miłym spacerku i smacznym obiadku przychodzi czas na słodkie leniuchowanie i głęboką refleksję :)
-
Dziękujemy serdecznie za głaski - już przekazane do adresatek :) Plamka i Kropeczka dogadują się dużo lepiej niż na początku. Trwa faza, którą określiłabym jako "ostrożne koleżenstwo" :)) Część rzeczy zaczynają robić razem (szczekanie, bieganie po mieszkaniu, żebranie o smaczki lub pieszczoty). Część - nadal osobno (siedzenie na kolanach, zaskarbianie uwagi naszych gości, wypoczywanie po obiadku lub spanie). Na fotce poniżej - zrobionej przed chwilą - nasze małe śpiochy. Widać tu pewną różnicę upodobań - Kropeczka od zawsze uwielbia wszelkie poduszki i podusie. Mości się na nich z wyraźną przyjemnością. Natomiast Plamka ciągle robi porządek na swoim legowisku - systematycznie wywala z niego wszelkie miękkości. Toleruje tylko puszysty kocyk i ozdobną pieluszkę.
-
Pozdrowienia serdeczne od Pelikanka dla wszystkich wspaniałych darczyńców, zapewniajacych mu dobry, spokojny byt! Oczywiście mam nowe zdjęcia z krakowskiego domku, za które serdecznie dziękuję! Dzisiaj krótka ballada o ukochanym pelikankowym posłanku... To dla Niego najpiękniejsze, namilsze miejsce na ziemi! I Filipkowi też się tak wydaje - a przecież ma swoje własne łożeczko! Ale posłanko Pelikana wydaje sie być ... mrocznym przedmiotem pożądania :) I z tego powodu czasem Filipek zostaje z Pelikankiem na noc. Cóż robić - Filipek jest mniejszy, więc psiaki jakoś się mieszczą. Niestety więcej "zwierzęcych obecności" czyni zakusy na to wyjątkowe posłanko - hi, hi, hi. A co za dużo to niezdrowo, więc zdesperowany Pelikan idzie "poskarżyć się" Pani Ewie!
-
Buziaki wieczorne od naszych kochanych sunieczek - Kropeczki i Plamki. :) Psie dziewczynki wspólnie czekają na smaczki. Jak widzicie stoją już "prawie" łapka w łapkę. Kolejny raz leczymy antybiotykiem zatkany kanalik w "białym" oczku Plamki. Pani weterynarz twierdzi, że zatykanie kanalików to nawracająca przypadłość. Na szczęście - jak widać na fotce - to nie psuje Plamci humoru, bo wesoły ogonek zawsze w ruchu. Wczoraj przypadkowy błysk flesza odkrył tajemnicę Plameczki - jest prawdziwie kosmicznym pieskiem! To znaczy żywiołowym, energicznym, skocznym i ... ogólnie rozkosznym. Oczywiście ten malutki, słodki piesek ma swoje nawyki - na przykład lubi prowadzić drobne akcje sabotażowe - hi, hi, hi. Na poniższej fotce Plamcia zastanawia się, czy zakończyć całodzienną - prowadzoną z ogromną zawziętością - okupację legowiska Kropeczki... Dopiero wieczorem, po zakończonej akcji, zaczyna - spokojnie i metodycznie - mościć się u siebie :) Życzymy kolorowych snów wszystkim drogim Dogomaniakom, dzięki którym Plamka została uratowana ze schroniska. Jeszcze raz pięknie dziękujemy za Wasza pomoc - bo nasze skromne życie, dzięki małej Plamce, stało się ciekawsze i radośniejsze.
-
Wczoraj, czyli 8.02.2018 Pelikanek był u pani weterynarz. Koszt wizyty: 40 złotych. Odbyło się zaplanowane szczepienie przeciwko wściekliźnie oraz obcięcie pazurków. Oto link do zdjęcia książeczki zdrowia: https://www.fotosik.pl/u/kolalo-ryba/album/2490398 Pani Ewa pisała mi, że przy obcinaniu pazurków odbyła się tradycyjna walka - piski, jęki, wyrywanie łapek... Pelikanek drodze do przychodni weterynaryjnej: Pelinkan nie lubi weterynarzy, jest bardzo wrażliwy na dotyk, więc w czasie spaceru do weta zapragnął wtopić się w otoczenie - hi, hi, hi. A tu zagadka dla spostrzegawczych - gdzie jest nasz biały ulubieniec?