-
Posts
11645 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
3
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Monika z Katowic
-
Naj-naj-najserdeczniej dziękuję kochanym darczyńcom za wszystkie wpłaty w styczniu 2018: 10 zł sunia2000 30 zł sharka (wpłata za 3 miesiące - od stycznia do marca 2018) 10 zł agat21 40 zł mimiś (za 2 miesiące - styczeń i luty 2018) 40 zł Pani Agnieszka - znajoma elik 20 zł Pani Anna ze Szczekocin 20 zł Pani Marzenna, moja koleżanka z pracy 10 zł milagros19853201 z Mamą 500 zł bazarek książkowy Moniki z Katowic 30 zł Livka i Nikus 10 zł mari23 10 zł Jolanta08 W ciągu każdego miesiąca, na bieżąco, wpisuję wszystkie wpłaty w poście numer 3 pelikankowego wątku. Wysłałam już do dt pelikankowy czynsz w kwocie 240 zł za luty 2018. W planach mamy, w tym miesiącu, małe wydatki w postaci szczepienia na wściekliznę oraz profesjonalnego obcięcia pazurków.
-
Ukochana Tapinka w Niebie - Fredzio i Kropeczka z nami...
Monika z Katowic replied to Charly's topic in Już w nowym domu
To już całe 3 lata, od kiedy nasza ukochana Tapinka pobiegła za Tęczowy Most... -
Mam bieżące informacje o naszym kochanym Pelikanku. Wszystko u Niego w porządku. Z Filipkiem już całkowicie pogodzeni. Tłoczą się na jednym legowisku, choć mają do dyspozycji klikanaście miejsc leżakowania :) Popatrzcie jakie to kochane, starusieńkie mordeczki... Peli wieczorami często przesiaduje w okolicach choinki. :) Jak widać - spokojnie i statecznie pozuje do zdjeć. O każdej porze dnia, bardzo chętnie i aktywnie, "walczy" o smaczki. Bo jedzenie - w jakiejkolwiek postaci - to prawdziwa Pelikankowa namiętność i żywioł :)
-
Serdecznie wszystkich witamy w Nowym Roku! Nasze życie toczy się spokojnie, czego i Wam, z całego serca, życzymy. Nadal poznajemy się wzajemnie... Plameczka nie jest już milcząca! Zaczęła wydawać głośniejsze dźwięki! Przedtem tylko cichuteńko pomrukiwała i "bulgotała", obecnie próbuje ochryple poszczekiwać. Weterynarz uważa, że ta dziwna "chrypka" niebawem minie. Dzisiaj, uchwycone w obiektywie, "perypetie szeleczkowe" :) Od miesiąca uczymy się chodzenia na spacerki w szeleczkach. Nauka idzie opornie, bo "charakterek" mamy zadziorny i zawsze chcemy postawić na swoim. Te szelki bardzo wadzą i denerwują! Kropka też tak miała na poczatku swojej wielkiej przygody z wychodzeniem na smyczy. Sprytna Plamka, kilka razy dziennie, urządza tarzanie, sądząc naiwnie, że szeleczki ściągnie. Jak nie udaje się "wytarzać" z niebieskich szelek to malutka leży, łypiąc dookoła złym oczkiem. Czasami jest taka nadąsana aż do obiadku. Oczywiście po dobrym posiłku humorek wraca lotem błyskawicy. Później, razem z Kropeczką, solidarnie próbują zdobyć dodatkowe kęsy ludzkiego jedzenia. Jednak cała żebranina i robienie "głodnych pyszczków" na nic się zdaje, bo dbamy o zdrowie i właściwe trawienie naszych sunieczek. Zgodnie z zaleceniami pani doktor jedzą puszki "GranCarno", a poza tym Kropeczkę wspomagamy "Amyladolem", a Plamkę - "Hepadolem". Kiedy żebranie o jadło nie powiedzie się to Kropeczka idzie spać. A Plamka, prawdopodobnie dla relaksu, robi ćwiczenia gimnastyczne. Miejsce uroczych akrobacji to przeważnie duże łóżko. Repertuar różnorodny - stawanie na główce, jeżdżenie na pyszczkiem po narzucie, skoki. Jest też leżenie na pleckach i bezładne wywijanie łapkami na wszystkie świata strony – hi, hi, hi. Na koniec pragnę nadmienić, że Kropeczka nieustannie, wyjątkowo bacznie, obserwuje psią koleżankę. Tradycyjne zatargi o legowiska trwają. Jeżeli Plamka kładzie się na łóżeczku Kropeczki to Kropeczka od razu mości się na legowisku Plamki. Później złowrogo patrzą na siebie ze zdobytych szańców. Ale tylko patrzą :)
-
Najnowsza fotorelacja z krakowskiego dt, za którą najserdeczniej dziękuję! Pelikanek i Filipek wreszcie pogodzeni - każdy ma swoje legowisko... Ale Pelikanek i tak swoje myśli o koledze, który czynił zakusy na jego ulubione miejsce :) Oto, pozornie spokojne, oczekiwanie na posiłek w gronie zwierzęcych znajomych... Niedługo nastąpi najwspanialszy moment dnia, czyli czas na jedzonko - mniam, mniam, mniam!
-
Z mojego z bazarku książkowego jest dla kochanego Pelikanka kwota 500 zł. Oto dotychczasowe wpłaty na styczeń 2018, za której najserdeczniej dziękuję: 10 zł sunia2000 30 zł sharka (wpłata za 3 miesiące - od stycznia do marca 2018) 10 zł agat21 40 zł mimiś (za 2 miesiące - styczeń i luty 2018) 40 zł Pani Agnieszka - znajoma elik 20 zł Pani Anna ze Szczekocin 20 zł Pani Marzenna, moja koleżanka z pracy 10 zł milagros19853201 z Mamą
-
Nasze pierwsze, wspólne święta były miłe i udane. Mamy szczerą nadzieję, że Wasze też były szczęśliwe i rodzinne. Czas przygotowań ubiegł szybko. Plamka strzegła wejścia do kuchni - szczególnie przed Kropeczką. Była też wzorowym strażnikiem rozmrażającej się kaczki, a później dzielnie warowała obok lodówki, gdzie były rolady. Czasami przysypiała na stojąco... taka była "spracowana" uważnym pilnowaniem potraw. Całe Boże Narodzenie, dla Kropeczki i Plamki, było wypełnione czekaniem na jedzonko i psie przysmaczki. Ewentualnie - na coś, co niespodziewanie spadnie na podłogę. A jak nie spadnie to zawsze można wskoczyć na stolik i rozlać kawę. Musicie uwierzyć mi na słowo, bo fotki tegoż bohaterskiego czynu nie posiadam. Dla informacji - kawa była zimna, a dzięki zamieszaniu udało się złapać do pyszczka kawałek mandarynki. Cytrusa oczywiście natychmiast się wypluło, bo owoce i warzywa są beee.... Skorzystała Kropeczka, która nie jest taka wybredna. W czasie wizyt rodziny i przyjaciół (bo wszyscy chcieli poznać naszą malutką) Plamka zachowywała stoicki spokój. Oczywiście trochę powskakiwała na kolana, powdzięczyła się ... tak z obowiązku. Jednak najczęściej oddawała się ulubionej czynności, czyli spaniu na legowisku Kropeczki. Dla urozmaicenia czasu bawiliśmy się w reniferki. Ale krótko, bo Kropeczka uznała, że zabawa jest głupia i nie chciała pozować. A Plamka - jako miss obiektywu - dała się fotografować i z Mikołajkiem na reniferku, i z reniferkowymi różkami. A na koniec wieczorne zdjęcia świąteczne - dzielę się nimi mimo słabej jakości, bo mają dużą wartość emocjonalną. Malutka przy choince oraz w ulubionej pozycji "do spokojnego przysypiania" na podłodze. I jeszcze - Plamka śpiąca z Mikołajem, którego samodzielnie zaniosła w pyszczku do swojego legowiska.
-
Moc świątecznych serdeczności dla kochanego Ibiska!
-
W tych dniach radosnych, oczekiwanych, gdy gasną spory, goją się rany, Pelikanek życzy zdrowia, szczęścia, miłości. Niech radość w Waszych domach zagości, w szczerości duszy, zapachu ciasta, w przyjaźni, która jak miłość wzrasta! Niech Boże Narodzenie serca obudzi, gomadząc wokół Was, drodzy Pelikankowi Przyjaciele, wielu wspaniałych, życzliwych ludzi! Pelikanek i Filipek cierpliwie czekają na święta i świąteczne przysmaki...