-
Posts
11645 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
3
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Monika z Katowic
-
Pozdrawiamy wszystkich! Jak ten czas biegnie - już 14 dni jesteśmy razem! W ubiegłym tygodniu głównym zajęciem Palmki był wypoczynek oraz nieustanne obserwacje prowadzone w różnych punktach mieszkania. Malutka jest już zdrowa, nie kaszle. Dla odmiany kaszle Kropeczka i pani weterynarz zaordynowała jej antybiotyk. Nasze sunie nadal się przyzwyczajają do nowej sytuacji i do siebie - jest dużo lepiej. Pewno powolutku dojdziemy do wspólnego "leżakowania". Plamka nieco odważniej wychodzi na spacerki - oczywiście na smyczy. Krótka fotorelacja: Poobiednie obserwacje prowadzone na leżąco z najwyżego punktu dużego łóżka. "Śledzenie" domowników w pozycji siedzącej, bo drugie łóżko jest za niskie, żeby wszystko zobaczyć. Wieczorny odpoczynek we własnym legowisku - kontrolowanie współmieszakńców z pozycji podłogi. Całodzienne zabiegi mające na celu "wygryzienie" Kropeczki z jej miejsca. Wieczorne kultywowanie ulubionej czyności, czyli spania na miejscu Kropeczki...
-
Kropeczka i Plameczka - wspólnie w obiektywie, ale jeszcze ze znaczną rezerwą do siebie, bo psie charakterki krańcowo różne. Kropeczka jest z natury cicha, spokojna i wyważona, a Plamka to żywe srebro, wszędzie jej pełno, wszystko musi widzieć i we wszystkim uczestniczyć. Nie ma między nimi awantur i scysji, czasami tylko prychają ostrzegawczo na siebie. Nadal zachowują odległość. Sprytna Kropeczka wykorzystuje przewagę głosową, bo Plamka zupełnie nie szczeka (tylko pomrukuje). W lewym, górnym rogu zdjęcia widać jaka Plamka jest silna - równo podarła wykładzinę w kuchni (co znacznie przyspieszy jej wymianę).
-
Zgodnie z zaleceniem pani weterynarz Plamka od dzisiaj na antybiotyku, bo musimy zwalczyć infekcję (aplikacja przez 6 dni, rano i wieczorem). Co do zabawek - to Kropeczka przezornie schowała głęboko w pościeli gumową kostkę, piłkę i żabkę, ale jej nowa koleżanka nie jest nimi zainteresowana. Śmiem twierdzić, że gumowej żaby to nawet się boi... Plamkę interesuje zupełnie inna dziedzina. Geologiczna... Wyglada na to, że uwielbia kopanie w jakimś miękkim środowisku. Na przykład - po południu próbowała przekopać się (głową!!!) przez koce i kocyki. Głową się nie dało, wiec poszły w ruch małe, krótkie łapki... To był widok za milion! Obecnie obie "psie dziewczynki" już śpią, więc dobrej nocy od Plameczki i Kropeczki. A jutro życzymy Wam wielu wspaniałych prezentów od Świętego Mikołaja!!!! I dziękujemy, dziękujemy, dziękujemy za Wasze dobre serca, za bezinteresowną pomoc bezdomnym zwierzakom, za - często trudną i niewdzięczną - walkę o godność porzuconych zwierząt i w końcu za to, co dla mnie najważniejsze, że daliście szansę, a tym samym uratowaliście życie takiej jednej małej, zalęknionej psiej biedzie, która bardzo chce żyć, cieszy się całą sobą z tego - na nowo podarowanego - życia...
-
Dotychczasowe wpłaty w grudniu 2017, za kóre w imieniu Pelikanka najserdeczniej dziękuję: 20 zł Pani Marzenna, moja koleżanka z pracy 10 zł sunia2000 10 zł sharka 70 zł Monika z Katowic z Mężem 20 zł Pani Anna ze Szczekocin 10 zł milagros19853201 z Mamą 30 zł Livka i Nikus 40 zł Pani Agnieszka - znajoma elik 10 zł agat21 10 zł mari23 Całościowy post rozliczeniowy znajduje się pod numerm 3. Tam jest notowane absolutnie wszystko.
-
Właśnie wysłałm 100 złotych dla IBISKA - moje dwie deklaracje stałe (za listopad i grudzień 2017).
-
Dzisiaj Plamka była u pani weterynarz. Waga imponująca jak na taką maliznę: 5 kg 40 dkg. Powinna schudnąć... Osłuchana, opukana... Temperatura w normie, brzuszek ok. Lekki kaszelek - zdaniem pani doktor - wynikający z podrażnienia krtani (emocje, stres związany z przenosinami w nowe miejsce). Dla złagodzenia mamy dawać syrop prawoślazowy. Ale jeżeli będzie się utrzymywał lub pogłębiał - prawdopodobny antybiotyk. W domu Plamka jest bardzo ciekawska - wszędzie biegiem, bo wszystko musi widzieć - podgląda nas nawet przez kratkę w drzwiach łazienki. Ten zwinny tłuścioszek, wskakuje na kolana, przytula się. Potem hop na łóżko i grzebanie główką w pościeli. I znowu - dalej, szybciej... A jak się zmęczy to trochę śpi - oczywiście na dużym łóżku... Z Kropeczką nadal się obserwują z oddalenia, na szczęście - starć bezposrednich nie ma. W tej chwili tak to wygląda - leżą z daleka od siebie. I obie udają, że śpią... ale wystaczy szmer tylko :)
-
Mam nadzieję, że powolutku nasze "dziewczynki" przyzwyczają się do siebie. Teraz staramy się stworzyć spokojną i przyjazną atmosferę. Mówimy do nich, bawimy się, głaskamy obie. O 15.00 będzie obiadek. Plamka chodzi trochę po mieszkaniu, a trochę obserwuje "z wysokości" łóżka. Fotki z ostatniej chwili...
-
Pozdrawiam serdecznie wszystkich admiratorów naszej kochanej "psiej dziewczynki"! Noc minęła bardzo spokojnie - malutka spała grzecznie (zabawnie pochrapując) od 22.00 do 7.00 i to na nowym legowisku. Od rana uważnie słucha, co do niej mówimy. Będzie miała imię, na które pięknie reaguje i które wybraliśmy wspólnie - PLAMKA. Cieszy nas fakt, że Plamka jest zabawnym i słodziutkim stworzonkiem - takim "gadajacym" i pomrukujacym. Teraz - po małym śniadanku i spacerku - malutka leży sobie i bacznie obserwuje otoczenie. Wcześniej zachęcała nas do zabawy, kładąc się na pleckach. Jest zwinnym i skocznym zwierzątkiem (pomimo lekkiej nadwagi). Z Kropeczką nadal na dystans, małe warczenie, ale już bez pokazywania ząbków. Dziś jedna fotka bez flesza, bo nie chcę Plamki stresować błyskaniem po oczkach.
-
Witajcie kochani! Parę słów na gorąco... Nasz podróż minęła bardzo spokojnie - większość czasu malutka przespała. Powitanie z Kropeczką - przyzwoite i w miarę łagodne, chociaż parę razy odbyło "szczerzenie zębów". Obecnie - po obiadku i spacerku - troszkę śpimy w dużym łóżku (nowe, turkusowe legowisko jest beeee)...