AnnaA
Members-
Posts
2305 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
1
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by AnnaA
-
stary Rudzik porzucony na mrozie... Rudzik już w domu! Aniu, dziękuję!
AnnaA replied to mru's topic in Już w nowym domu
Rudzik zrobił furorę u p.Ilony. Zakochał się z wzajemnością w TZ p.Ilony i będą chyba trudności z rozstaniem się. Rudzik pojechał do konkretnego, sprawdzonego domku. Mam nadzieję, że będzie miał więcej niż u mnie zajęc i chociaż troszeczkę zrzuci sadełka. W końcu będzie miał człowieka dla siebie i nie będzie tak jak u mnie jednym z wielu. Ponieważ nie poświęcałam mu zbyt dużo czasu i uwagi to jadł i spał. Rudzik należy do psiaków, dla których towarzystwo innych psów nie jest zbyt ciekawe. On zdecydowanie preferuje człowieka. -
Nutka po czyszczeniu zębów. P.Ilona mówi, że nabrała życia, biega i pięknie garnie się do ludzi. Musiały ja te zębiska bolec. Dostaje antybiotyki na stan zapalny.Ma jeszcze jakieś guzki /poza tym na grzbiecie/ ale lekarz stwierdził, że to mogą byc hormonalne i po sterylce maja szansę zniknąc. P.Ilona została nauczona jak, i będzie kontrolowac.
-
Z tego co do mnie dotarło, to wizyta była umówiona, tylko pan doktór niespodziewanie przedłużył sobie urlop. bez komentarza.
-
Lekarza we Wrocławiu niestety nie było. Nie wrócił z urlopu i nic nie dało się zrobic. Przedłużył sobie urlop niespodziewanie. A może zachorował? Ja się na tym nie znam, ale dała bym Frani spokój. Była u mnie prawie pół roku i zmiany były zdecydowanie na plus, więcej rozumiała i w miare upływu czasu robiła się bardziej kontaktowa. Pamiętam ją z pierwszych dni u mnie i fakt, że weszła do domu po stosunkowo krótkim pobycie w nowym otoczeniu świadczy, że Frania jest dużo bardziej ufna i otwarta na człowieka.
-
Rozmawiałam z p.Iloną. Franeczka po przyjezdzie zwiedzała długo ogród. Konsekwentnie i jak to tylko Franeczka potrafi, dreptała i obejrzała wszystkie kątki. Trwało to dobrą godzinę. Potem WESZŁA do domku i ułożyła się na kocyku. Muszę koniecznie powiedziec p.Ilonie, że Frania lubi spac w wiklinowym koszyku. Myślałam nawet, żeby wysłac Franię razem z koszyczkiem ale on jest troszeczkę już ponagryzany no i spory. Trzeba było wybierac bo razem z Frania to on by się nie zmieścił a była jeszcze Nutka i Rudzik
-
Szafranek zabrany cmentarza w BDT, jego miejsce zajął w DT Bajo.
AnnaA replied to szafranekm's topic in Już w nowym domu
Dasz radę. Jak trzeba to człowiek wile potrafi. Trzymam kciuki. -
Nutka pojechała tak przy okazji. Uzbierałyśmy na transport dla Franeczki a spanielka pojechała z nią. Ja się wypowiadam w swoim imieniu bo decyzje o rozliczeniach podejmie Ammounie jak wróci. Paszport i czipa pokryła DORKA z tym, że mam obieczne, że te koszty zostana zrefundowane tak, że ew.ja rozliczę się z Dorką. Za szelki, obrożkę i smyczkę Nutka pięknie dziękuje. Nutka miała dobry apetyt i cały czas pobytu u mnie zwiedzała mój ogród. Ładnie wsiadła do samochodu, niestety głodna, ale z tego co wiem juz dojeżdża do celu i dostanie jeśc. Troszeczkę usiłowałam ją ogarnąc , ale to jeszcze spora praca, którą można zacząc po wyzdrowieniu Nutki.
-
Bez miski, bez budy, ma tylko łańcuch!!! Chcemy go zabrać-pomożesz?
AnnaA replied to P78's topic in Już w nowym domu
Dajcie nr konta. Podrzuce groszaka. -
Myślę, że dotychczasowe losy Franeczki też specjalnie powodów do radości nie dostarczały. Na dodatek stanęłyśmy chyba przed ścianą - brak jakichkolwiek innych rozwiązań, poza powrotem do schronu. A Franeczka juz dwa dni niespokojna. Przybyły nowe psiaki, ona znów straciła poczucie bezpieczeństwa. Bardzo mi jej żal. Kręci się niespokojnie i tylko patrzy tym swoim lekko zezującym oczkiem. Jedyna pociecha, że je, ale trzeba jej michę zanieśc do miejsca gdzie siedzi. Do domu już nie przychodzi. Szczególnie deprymuje ją szczylek Tara. Franeczce bardzo już trzeba stabilizacji i mam nadzieję, że ją dostanie.
-
@ULA@-ma swój DOM, ludzi, kolegów psich i KOTA :)
AnnaA replied to anita_happy's topic in Już w nowym domu
Zapsuję się u Uli. -
Jeżeli chodzi o stosunek do zwierząt w róznych krajach to ja się wyleczyłam z kompleksów dot.naszego kraju jak zobaczyłam pseudohodowlę w Kanadzie. Długa historia i nie bedę Was zanudzac. Dlatego staram sie pomagac w miarę możliwości i zazwyczaj kieruje sie własnym pomyślunkiem. Może ten mój pomyślunek nie pierwszego gatunku ale własny. Żyj i daj życ innym - oto moja dewiza.
-
Czyżbym ja znów czegoś nie rozumiała? Nuka jest w tej chwili od 21-go u Malagos na DT i to wlaśnie to DT musi pilnie opuścic. Na chwile obecną Malagos ma jakieś rozwiązanie. Trzymam kciuki za powodzenie nowego rozwiazania.
-
Dopiero teraz doczytałam, że Nuka jest u Malagos od 21 kwietnia br
-
Cieszę się, że na dogo bywają też osoby typu Mariat i xxxx52. Powiało optymizmem. A Nuce życzę pomyślności.
-
Z tego co ja poczytałam, to p.Ilona była zmuszona do bronienia się, tłumaczenia, bezpardonowo atakowana przez całą plejadę osób "wszystko wiedzących najlepiej". Ja na miejscu p.Ilony bym poprostu nie reagowała. Ale ja jestem bardziej odporna. Właśnie dogo mnie nauczyło, że nie na wszystko trzeba reagowac, bo ludzie mają róże zdania, różną empatię i mentalnośc. No i różne swoje interesy i interesiki. Do dziś nie mogę zrozumiec historii Filipka z krakowskiego schronu i już pewnie nie zrozumiem o co tam chodziło. Szkoda tylko, że niektóre wypowiedzi nie świadczą o nas najlepiej, ale tym też się nie przejmuję. Róbmy swoje.
-
Jo37 - chciałabym poczytac i zobaczyc wątki i zdjęcia tych wszystkich biedaków wyadoptowanych z naszych schronisk, z naszych przytulisk prowadzomych przez różne fundacje, z naszych klinik z których co sobotę jadą psy na giełdę. Zróbmy porzadek u siebie a potem zaczniemy reformowac "bałagan" za granicami. Dajmy tym najbardziej zagrożonym chociaż cień szansy i zostawmy w końcu te bezowocne spory.
-
Nie rozumiem po co tyle jadu i awantur. Nikt na siłę Nuki nie będzie zabierał. Zaoferowana została konkretna pomoc i nikt nie musi z tej pomocy korzystac. Na dogo jestem stosukowo niedługo, ale już nie jedną aferę rozgrywającą się w Polsce widziałam. Tak jest i w Polsce i w Niemczech. Tyle, że w Niemczech ludzie żyją na troszeczkę innej niż my stopie. Inny jest też ich świadomie kształcony od dziecka stosunek do zwierząt. Coronaj, chwalisz się, że masz liczne koneksje w Niemczech i że angie robi jakieś kokosy. Co Ci przeszkadza te same kokosy robic? W Polsce mamy na dzień dzisiejszy tysiące bezpańskich psów. Wystarczy odpowiedziec sobie na jedno pytanie: co dla psa lepsze, schron czy ryzyko, że może się jednak uda znalezc swojego pana. podjęłyśmy takie ryzyko dla Rudzika /od lutego 2010 bez domu/ dla Franeczki /przemiłej suńki z wodogłowiem bez szans na dom/ dla stareńkiej spanielki, która wczoraj przyjechała do mojego domu. O niej możecie sobie poczytac na jej wątku. I BĘDZIMY DALEJ ROBIC SWOJE! Będziemy robic to co uważamy za stosowne i ważne dla schroniskowych bezdomniaków.
-
Suńka jest starutka i bardzo zaniedbana ale bardzo przyjazna do ludzi, wdzięczna za każdą pomoc. Mam żal do wetów, którzy robili jej zabieg, że nie zajrzeli do pyska. Ten sam problem co u Buby i Rudzika. Totalny smród. Wiem, że to można poprawic bo poprawiłam u Rudzika nie mówiąc o Bubie, która była przez Malibo zawieziona na pełny zabieg. Można było chociaż wyczyścic kamień jak była uśpiona. Pieknie przespała noc na posłaniu Kapsla /gdzie był Kapsel nie wiem, pewnie gdzieś tam sie przekimał/. Od rana Nutka chodzi sobie po ogrodzie, ładnie zjadła śniadanie. Został jej jeszcze spory guz na grzbiecie. Mam nadzieje, że p.Ilona sobie z tym poradzi.