Jump to content
Dogomania

Aga Czarkowianka

Members
  • Posts

    105
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Aga Czarkowianka

  1. Wezwana przybywam, choć trudno było znależć. Bardzo prosze zamieśćcie imię NEGRA w tytule(pierwszym poście).Bardzo proszę,żeby po krótce i rzeczowo przedstawic mi największe problemy tej suczki.Wątek ten czytałam pare dni temu wśród wielu innych, a z racji opieki nad psami nie mogę siedzieć w necie w nieskończoność. Tak więc proszę o skrót informacji- jakie są największe problemy i czego oczekujecie. Rozumiem,że socjalizacji suczki dzikuski,która ucieka. Tylko skąd ucieka, w jakich sytuacjach, jaką wysokość ogrodzenia pokonuje, jak się zachowuje gdy uda jej się uciec. Poproszę o szczegóły.
  2. Atenka gruba, jak sto pieronów(jak to sie u nas mowi)czekamy co to będzie:shake:Wolę się więc na razie nie odzywac, ale kochana, łagodna i szuka kontaktu z ludżmi i psami.Myślę że za jakis miesiąc to będzie suczka nie z tej ziemii.
  3. Ja bym nawet dołożyła sama, ale mam 10 dużych i żarłocznych psów i jeszcze bardziej żarłocznego konia.Mogę ze swojej strony uszyć jej bardzo ładną obróżkę pasującą do jej kolorystyki podszytą grubo polarkiem.Dostanie nowy własciciel i wyprawkę w postaci próbek karmy i szamponików do kąpieli. Dorzucę też maskotkę.
  4. a widzicie jak dziarsko zmierza w moim kierunku?uUchole do przodu,ogon do góry, nic z osiołka.Ledwo fotkę zdażyłam pstryknąć.Do drugiej na szczęście znieruchomiał w pozycji "siusiu",więc przepraszamy publiczność,ale siła wyższa:lol:
  5. wysyłam,ale tylko 2 udało mi się zrobić, bo co kucne, to on koło mnie i nie ma jak.Przy karmieniu jeszcze spróbuję.
  6. Własnie wypuściłam Estera i Sarę na wybieg. Bardzo dobrze dogaduje się z psami.Nie ma w nim agresji.Bez problemu do mnie podchodzi, własciwie na każde zawołanie.Dzis jak podchodziłam do kojca,żeby go wypuscic to radośnie skoczył na kratę machając ogonem, uszy do góry, żadnych osiołków.Szkoda,że nie miałam aparatu,nastepnym razem wezmę. Odwdzięcza się szczekając na obcych za siatką, odwaznie, bez strachu.Potrzebny mu tylko dobry Pan lub Pani który bedzie stosował motywacje pozytywną, ale też na tyle stanowczy i pewny siebie,żeby pies czuł się przy nim bezpiecznie. Zauważyłam,że pewne siebie, ale też naturalne i łagodne zachowanie człowieka zdecydowanie dodaje mu pewności siebie. Myślę że pare razy czymś oberwał od człowieka bo muszę ostroznie sprzątać. Boi się łopaty, grabek i wszystkiego co na kiju. Ale gdy się z tym chodzi wzdłuz nogi i uwaza żeby nie machać to już nie ucieka,jest jednak czujny.
  7. Dłuższą chwile mnie nie będzie bo przyjechał żwir więc pędzę z taczką żwirować.
  8. Jak mówie w domu idż na miejsce to wali się w psią kanapę, ale zaraz wstaje, otwiera klamki i do mnie.Bumerang, po prostu.I cały czas mnie chce pilnować jakby nie wierzyła,że sama sobie poradzę z otaczającym mnie światem,więc alfa to ten jej poprzedni właściciel raczej nie byl.Ona z trudem akceptuje przewracanie sytuacji w taka,w której ja nie liczę cały czas na jej wsparcie.
  9. fotki sa wyrażne, tylko,że robione wieczorem.Zrobię jeszcze kilka w ciągu dnia na wybiegu,tylko podładuję baterie.Może z opisu rasy jesli chodzi o wzrost, wagę zachowanie sie dowiemy, dawajcie szczegóły a ja będę mierzyć, ważyc obserwować.Z tym,że mogła nie zostać porzucona tylko się zgubić bo u nas są ogromne tereny łowieckie.Stąd mój post na myśliwskich,żeby miec czyste sumienie.Sama raczej nie nawiała nikomu bo bardzo się trzyma człowieka.
  10. Zulu, padam na twarz już dzisiaj.Jutro bardzo sie postaram z nia podjechać. Wiesz musze mieć samochód i jednocześnie nie mieć Bartusia w aucie.Dzisiaj strasznie napięty dzień, Sara zjadła swoją sporą kolację, Esterek też sobie nie żałował i idziemy spać.Pozdrawiamy.
  11. Wysłałam chyba z 9 zdjęc w bardo dobrej rozdzielczosci na raz, moze dlatego ni przeszły. Z Ati też tak było to zalezy jaką kto ma pocztę. Próbuje jeszcze raz tym razem po 2 zdjęcia.
  12. przepraszam,jeszcze wtedy nie było widac tej wiadomości, to juz wysyłam maila i czekam aż sie pojawią.
  13. Proszę o maila będą natychmiast. Myślę ża wiara ma prawo do obejrzenia esterka
  14. Esterek własnie do Was pisze, a ja tylko klawiaturkę naciskam. Leży przy moich nogach w domu. Lazi za mna jak cień. (Precz bacowej metodzie bo zbankrutuje)Daje sie do woli głaskać.Przychodzi na wyciągnięcie ręki(Może kiedyś miał człowieka którego kochał i było tak samo?)Jest super udomowionym psem, nie ciągnie na smyczy, przepuszcza ludzi w drzwiach, moze nawet kiedys był szkolony.. Tyle na dzis. Jak dowiem się więcej jutro to znów napisze. Mam kilka ajnych fotek jak Ester zyskuje zaufanie do ludzi krok, po kroku ale nie potrafię wstawić otek. Może komuś na maila kto ma trochę czasu, bo ja nie jestem niestety w tym biegła.
  15. Bardzo lubie pracować z nieśmiałymi lub problematycznymi psami, bo u nich najszybciej widac efekty.Można poobserwowac u mnie inne nieśmieluchy na watku domy tymczasowe/hotel u agnieszki. zapraszam.
  16. Busio, kibicowałam Ci, powodzenia w nowym domku.
  17. to jest niespełna 7 :mad:km.Ale wiadomo choroba nie wybiera. Może nam sie jutro uda zrobić tak,żeby Sara zamerdała skrawkiem ogona pod Pani balkonem. Na spacer,bez zabierania Pani czasu. Sara dogaduje się z Esterkiem bardzo dobrze dlatego,że go zdominowała,ale tylko psychicznie, nic mu nie robi zlego.To jej prywatny kojec bo była w nim pierwszy. A tak wogóle wola walki jednak decyduje o przetrwaniu jednostki. Sara tę wolę walki miała od początku. Nie każdy sponiewierany pies potrafi ot tak sobie przyjść pod jakieś bloki, wyć i prosić o pomoc. Sara z dnia na dzień jest coraz grubsza. Właściwie już przestaje wygladać jak bida, za zaczyna jak normalny pies. Jedynie dzieciom nadal nie ufa... to juz prędzej mężczyznom mimo wszystko.
  18. no, ta kapiel to do najłatwiejszych na świecie nie należała:diabloti:Mam już do Sary zaufanie,więc wiedziałam że raczej mnie nie podziobie, ale skubana wyrywała się tak jakbym chciała conajmniej ją utopic z premedytacją. Dodam, że użyłam tylko nalanej ciepłej wody(zero prysznica)Ale jakoś się udało. Suczka jest czysta pachnąca a jej włos wygląda bez porównania. Myślę,że Zula niedługo będzie mogła sama ocenić:lol:
  19. Bacowa metoda sprawdza sie u mnie od lat. Po prostu robię z siebie cuś w rodzaju stracha na wróble,który siedzi i nic od psa nie chce. dla psa to miła odmiana po tym jak każdy go chce głaskać, ratować i od razu z łapami:mad:Po jakimś czasie pies sam chce nawiązać kontakt(no... czasem tego czasu to trzeba dużo), ale nie poznałam nigdy w życiu psa który w końcu nie chciałby się zaprzyjażnic:loveu: z człowiekiem
  20. Błagam, nie mówcie do mnie pani:oops:Jutro postaram sie zrobic sporo fotek. Będą dostępne na moim watku dpmy tymczasowe-hotel u agnieszki. Stamtąd gdybyście mieli możliwość przerzucajcie na wątki poszczególnych psiaków.Ew, zainteresowanym wyslę na maila.
  21. Witam, Esterek jest już u mnie.Niestety w kojcu a nie w domu, bo był tak przerażony, że postanowilismy dać mu do rana Swięty spokój.Zaraz dostanie kolację.Na dzień dobry dziabnał sobie pana który go przywiózł(ze strachu, jak tamten próbował go wyjąć z samochodu)Twardy człowiek-nie puścił mimo to psa, pozwolił się gryżć.Jakby puścił to kamień w wodę w tych naszych terenach. Byłoby szukanie.Na wybiegu juz pozwolił się spokojnie złapać i włożyć do kojca, choć było przy tym dużo adrenaliny:diabloti:Jutro wezmę sobie jak stary baca stołeczek, smakołyki będę siedzieć i pogwizdywać w niebo.Może Esterek sie przekona. W końcu napewno się przekona. Ja tam jestem cierpliwa.:roll:Esterek jest z Sarą. Sara wykąpana i odpchlona zdecydowanie zyskała na urodzie.
  22. Witam, wczoraj do mojego domu tymczasowedo dla psów trafiła śliczna ale bardzo zaniedbana wyżełka szorstkowłosa.Potrafi być agresywna wobec ludzi. Zapytanie-czy któryś z myśliwych nie zgubił? tel-502-723-221.Mój wątek- domy tymczasowe-hotel u agnieszki
×
×
  • Create New...