-
Posts
4973 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by dorota k.
-
Założenie jest takie - osoba, która będzie mówiła w sali. Anka powiedziałam Basi, że padło na Nią i się zgodziła. My z psiakami na dworze. Tak rozmawiałyśmy z Basią i brałyśmy pod uwagę najgorszy scenariusz, że jak nie będzie zgody na przyprowadzenie psiaków TFU TFU TFU. Nie jestem , przesądna. To chociaż aby kilka słów powiedzieć i ulotki rozdać. Jutro porozmawiamy.
-
Amstaff Bruno za TM :( w nowym domu był tylko 5 m-cy
dorota k. replied to Czaruś's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
I ja też kibicuję Chłopakowi. -
Tak, ten czarny wilczurkowaty psiak jest w tej chwili w lecznicy. Był potrącony przez samochód. To ja dzwoniłam na sm, jak wracałam z działki . Jak się właściciel nie zglosi, to pewnie trafi do zp :(, a tam z miejscem - same wiecie - jak jest. Przed chwilą rozmawiałam z P.Krzyśkiem, dodzwonił się do P.Wolańskiego, ale w trakcie rozmowę przerwało. Najprawdopodobniej P.Wolańskiemu rozładowała się komórka. P.Krzysiek próbował dalej dzwonić, ale zgłasza się poczta. Będzie próbował dalej i jak coś tylko będzie wiedział to da znać. Wstępnie jest ustalone - jak P.Wolański się zgodzi, aby w niedzielę ok 13-tej ktoś nam otworzył zp. Na boisku I LO mielibyśmy być o 13:30. Około 15-tej powrót do zp. Ktoś z nas musi coś na sali powiedzieć. zastanówmy się co chcemy przekazać ludziom. Musi być krótko i treściwie. Jutro musiałybyśmy dokładnie wiedzieć, ile nas będzie, aby wiedzieć, ile i które psiaki bierzemy. Wszystkie - to będzie za duże zamieszanie, a nie możemy sobie pozwolić, aby któryś zaczął "rozrabiać". Nie wiadomo też jak psiaki zareagują na obecność tylu ludzi . Więc dwie osoby muszą być dyspozycyjne i mieć wolne ręce po to aby powiedzieć coś na sali i być ewentalnym łącznikiem między salą a nami - tak mi się wydaje, jeśli źle myślę, to mówcie od razu. Najlepszy byłby transport samochodem, bo dla Murzynka np to długa wyprawa - ja niestety wszystkich nie pomieszczę:shake:. O transport mogę poprosić jeszcze Kasię od Apacza, ale to już jak będzie wiadomo co i jak. Wydrukowałam kilka razy ulotkę, wydruk jest ok. Niestety większość musiałam skserować i te już nie są najlepszej jakości, ale są czytelne. Wszystkiego razem jest około 120 szt. Tylko tyle dałam radę .Jutro Wam pokażę. Narazie to tyle - teraz czekamy i oby nam się udało.
-
Tak Kasiu - ten sam. My nazywałyśmy go Dredzik, a Krecik - Dredzik charakterny był :) Laura - a co to za ślicznota w Twoim avatarku? Twój psiak? Jak możecie to podeślijcie te ulotki na mojego maila [EMAIL="[email protected]"][email protected][/EMAIL] zobaczę czy dam radę coś wydrukować. Zniknęła nam Anka - nie wiem, może na niedzielę "mowę" przygotowuje:razz: Basia rozmawiała dzisiaj z Olą, jak będzie na 100% pene, że psiaki w niedzielę pokazujemy, to Ola przyjedzie:)
-
KOKSA,sunia uratowana przed wywózką do Mys w cudownym DS.
dorota k. replied to Poker's topic in Już w nowym domu
Jak podgryza opatrunek nad nadgarstkiem - to zobaczcie, czy jej tam gdzieś nie obciera. Mój do opatrunku raczej się nie zabierał, a jak już coś kombinował, to wiadomo było, że coś się dzieje . -
U nas już trochę spokojniej się zrobiło, ale niektóre psiaki dalej w panice przez strzelających goopków. Najlepiej byłoby zrealizować ten pomysł ze wsadzaniem do ....:evil_lol:
-
Rozmawiałam z P. Krzyśkiem. Sztab WOŚP ma już tel. do P.Wolańskiego. Jak tylko będą jakieś ustalenia i zgoda P.Krzysiek ma dać znać. Myślę, że do tego czasu poczekać z drukowaniem ulotek, a może nie poczekać, bo czy tak, czy tak to ulotki możnaby porozdawać. Co o tym myślicie? Mam też zdjęcia Krecika i Ramzia. Postaram się wkleić. Krecik miał znowu problemy ze zdrowiem (z pupą) ale narazie sytuacja opanowana. Nauczył się diabełek ściągać u weterynarza kaganiec. (Niktórzy znają ząbki Krecika:evil_lol:). Ramzio boi się wystrzałów, a Krecik nic sobie z tego nie robi.
-
No nie wiem. Trzeba pamiętać o tym, że jest mało stałych deklaracji. A przed tą pierwszą adopcją Klaudus do hoteliku dopłacała. Telefony jakoś narazie nie dzwonią :shake: Ja bym Chłopaka posagu nie ruszała. Ale niech się wszystkie Cioteczki wypowiedzą. Tym bardziej, że już leczenie było, a pewnie i szczepienia będą potrzebne. No właśnie a jak ze szczepieniami Chłopaka, wiemy coś.
-
KOKSA,sunia uratowana przed wywózką do Mys w cudownym DS.
dorota k. replied to Poker's topic in Już w nowym domu
Taa czasu i cierpliwości potrzeba. Z każdym dniem musi być lepiej. Trzeba stosować się do zaleceń doktora:) Mądrala - szybko załapała , że noszenie jest dobre:) A z dziećmi pewnie faktycznie ma złe wspomnienia. A kota podobna umaszczeniem do mojej koty:) -
Dzisiaj zadzwonię do P.Krzyśka:) Zobaczymy co i jak:) Zaraz postaram się ustalić nr tel.P.Wolańskiego. Ulotki są świetne. - Jest na nich mój nr tel., ale to dobrze , bo skoro w zp nie odbierają telefonów, to i tak by się nikt nie dodzwonił. WOŚP ma odbywać się na terenie I LO. Myślę, że godz. 12-13 byłaby odpowiednia.
-
KOKSA,sunia uratowana przed wywózką do Mys w cudownym DS.
dorota k. replied to Poker's topic in Już w nowym domu
Puk, puk. Zaglądam z wieczora, a nowych info nie ma :roll: -
Wysłałam na maila:) A jak Dziewczynka się miewa w nowym roczku:) I co tam u Was słychować:)