-
Posts
3321 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by ilon_n
-
Muszę jakoś odpokutować taką długą ciszę ;) niech się chłopcy rozreklamują, bo trzeba zacząć kiedyś ten transport organizować, czyż nie cioteczko?
-
Niewidomy podhalan Jurand- odszedł za TM:(
ilon_n replied to mc_mother's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Wierzę, że jak ludzie wspaniali i tacy mocno nastawieni na Juraska, to na pewno łatwo nie zrezygnują i nie poddadzą się, nawet jakby na początku nie było całkiem miodowo między chłopakami .. rajciu .. ale szczęście się kroi .. trzymam kciukasy na zaś .. -
[quote name='marysia55']Ilonko:loveu: jesteś jak błyskawica. Bardzo dziekuje , że zaglądnęłaś i proszę o wskazówki czy dobrze to wszystko zrobiłam. To mój pierwszy wątek na dogo i nie mam w tej kwestii żadnego doświadczenia, a bardzo bym chciała pomóc :-([/QUOTE] perfekcyjnie Marysiu! debiut na piątkę. maleńka sugestia: może wyedytuj pierwszy post i dorzuć na końcu inną formę kontaktu np kontakt telefoniczny (mailowy) jeśli nie strzeżesz bardzo własnego numeru/maila. Wyrózniłabym jeszcze kluczowe zdanie [COLOR=Red][B]transport potrzebny jest na trasie Hajnówka (woj. Podlaskie) - Stalowa Wola.[/B][/COLOR] będę rozsyłać zapytania o transport. Na pewno łatwiej będzie skonfigurowac go segmentami .. np z Hajnówki do Wawy i z Wawy dalej ..
-
siemacie Czarnuszki? potrzebna jakaś wpłata na ogłoszenia? jakie są orientacyjnie potrzeby? dawać mi konto, to dorzucę :)
-
[quote name='hotel_lilki']Witajcie cioteczki...u Zuluska jest zdecydowanie lepiej na spacerek wychodzi z koleżanka Bertą i moim Maxsem Na podwórku pozwalamy biegać bez smyczy i [B]jest uchaczany od ucha do ucha[/B]. Zdecydowanie wraca do zdrowia bo zaczyna broić a zwłaszcza wtedy gdy na wieczór zmykamy go jeszcze w szpitaliku czyli komórce. Widać, że woli boks bo widzi nas i ma wszystko ma pod kontrolą.[/QUOTE] wychodzę z ukrycia. tak sobie pomyślałam, że "[B]uchachany od ucha do ucha[/B]" w przypadku Zulusa znaczy "na okrągło", bo dookoła łebka ;)
-
jestem. to zdjęcie pamiętam dokładnie, wpisuje się trwale w pamięć. więc pilnie szukamy transportu!
-
Niewidomy podhalan Jurand- odszedł za TM:(
ilon_n replied to mc_mother's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
W sumie to będzie spotkanie na terytorium Juraska. Chłopak dojezdny pewnie nie będzie się tam zbytnio stroszył. Dopiero jak dojdzie do spotkania na jego terytorium może okazać się, że wcale nie od Juranda będzie zależeć porozumienie obu panów. Ale daj Boże, niech się obaj zachowają. Toż to los na loterii dla Jurcia. -
Dzielny dziadzio Fado.. biega za TM ['] :( pozostał dług..
ilon_n replied to _bubu_'s topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Ja również dostałam wici od CarolineS, więc jestem. Tymczasem wpłacę grosik a za dni parę pozbieram fanty na bazarek. Tylko komu mogę przesłać fotki z opisami? -
Niewidomy podhalan Jurand- odszedł za TM:(
ilon_n replied to mc_mother's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
:thumbs::thumbs::thumbs::thumbs: oby się miło zwąchali! -
Nitka odeszła. Dziękuję za pomoc w Jej leczeniu.
ilon_n replied to Cajus JB's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Dziwne to. Z rozmowy z panią Teresą (dokładnie 29 lipca) wynikało, że weterynarz stwierdził znaczne osłabienie serca i jednoznacznie przekreślił możliwość wykonania jakiegokolwiek zabiegu. Sterylka Nitki, na którą mieliśmy załatwioną refundację została wtedy odwołana. Wet wtedy dodał właśnie kolejny lek (kapsułki) podtrzymujący pracę serca. Na osłabienie serca niewątpliwie miały wpływ wcześniejsze upały, a pani Teresa twierdziła, że Nitka trzyma się nieźle i żwawo biega po schodach, że nie widać po Niej zbyt wiele. Pani Teresa uznała, że poradzi sobie z tą sytuacją, a nawet rozważała dodatkowo adopcję 16-letniego jamnika z Gdyni - również z jakimiś problemami, (brała pod uwagę prognozy weta co do jej 2-3 starszych schorowanych psiaków, którym ten nie rokował nawet kilku miesięcy życia). Zatem o jaką pomoc chodzi?? -
ARES. Koczował pół roku przy ruchliwej drodze. Szuka domu.
ilon_n replied to ilon_n's topic in Już w nowym domu
Przez moment miałam nadzieję, że Ares znajdzie dom. Jednak chłopak wybrał bardziej kieszonkowego pieska. Też ze schroniska i do tego powypadkowego z urazem. Ares widać musi jeszcze poczekać na swoje szczęście. -
Sonia pojechała na BDT do Niemiec. Dziękuję wszystkim za pomoc.
ilon_n replied to Cajus JB's topic in Już w nowym domu
[quote name='ilon_n']Zaksięgowane wpłaty od samego początku:: 20pln zofia 20pln acha44 20pln diana79 50pln Danuta W. (Warszawa) - nick?? 10pln acha44 70pln Monika z Katowic [B]Razem:: 190pln[/B] Bardzo dziękujemy :)[/QUOTE] cytuję swój post sprzed wyjazdu, gdzie podliczyłam wszystkie wpływy dla Soni od początku do 04.08.2010 Dnia 8.08.2010 wykonałam przelew dla beataczl na kwotę [B]150 pln[/B] zatem na dzień 09.08.2010 stan konta Soni wynosił [B]40pln[/B] następnie 10.08.2010 doszły jeszcze dwie wpłaty:: [B]64,48 pln[/B] Alina D. Warszawa - nick?? [B]30,00 pln[/B] TERESA BORCZ [B]Ostateczny stan konta Soni to 134,48 pln[/B] Wciąż nie jest rozliczony [B]transport Soni - koszt 100pln [/B] Po jego odliczeniu zostałoby tylko[B] 34,48 pln [/B] Planowałam wykonać podliczenie finansów ostatniego dnia sierpnia, jednak spełniam dzisiejszą prośbę o podliczenie finansów Soni i tym samym przekazuję dalsze ich prowadzenie założycielowi wątku (z powodu sporadycznej obecności na forum z różnych przyczyn zewnętrznych). Zatem zmienia się konto do wpłat dla Soni. Czekam więc na decyzje co do uzbieranej sumy i dyspozycje przelewów. -
bardzo przykre wiesci. Nie tak miala Misia zakonczyc swoj zywot. Ale zabiegi sterylki koncza sie zle rowniez u mlodych suniek. 2 tygodnie temu moi sasiedzi stracili tak 2-letnia labradorke. miala sterylke, zabieg przebiegl prawidlowo. przezyla jeszcze 2 dni. i zasnela w nocy na zawsze. jakis krwiak utknal w sercu i zatamowal krazenie. Nigdy nie ma gwarancji na 100% sukces przy jakimkolwiek bardziej inwazyjnym zabiegu, bez wzgledu na wiek psiaka. Misia tez jej nie miala, podobnie jak labradorka i pewnie niejedna jeszcze sunia. Zegnaj Misiu.
-
Pies w typie PON. Znaleziony w Toruniu. Szuka domu.
ilon_n replied to ilon_n's topic in Już w nowym domu
Czesc Paula :) lektura pomaga? ciesze sie, ze chociaz inni znajduja w tym jakis pozytywny pierwiastek. mnie rozlozylo to na czesci pierwsze. teraz skladam sie powolutku. musze tylko skorygowac tytul opowiesci z lovestory na hatestory ;) niestety, mam szczescie do takich "brazyliskich telenoweli" i na nowo podzielam Twoja prywatna refleksje :) pouczajacej lektury wszystkim ;) ci sentiamo presto -
Pies w typie PON. Znaleziony w Toruniu. Szuka domu.
ilon_n replied to ilon_n's topic in Już w nowym domu
cajus jb ty jednak nie potrafisz skonczyc i zawsze idziesz po bandzie. na tyle wlasnie cie poznalam. edytowalam post z powodu licznych literowek. dyskomfort wloskiej klawiatury. tresci nie modyfikowalam, nie usuwalam, jedynie cos dodalam. dobrze wiesz, ze klamiesz. nadal podsycasz konflikt udajac ze wycofujesz sie z dalszego pisania. to twoja technika - niby nie piszac napisac jednak cos podlego na czyjs temat. mistrzostwo. Zostaw temat Soni w spokoju, bo ty sam ja tak urzadziles i nie interesuje mnie co komu wtedy naopowiadales i co ci ludzie moga o mnie myslec (nei znaja obiektywnej relacji). Bo ja zrobilam dla niej najlepiej jak mozna bylo wbrew wszelkim twoim przeszkodom. Wiec lepiej nie prowokuj do napisania prawdy o tym jak to wygladalo faktycznie, bo sie ugotujesz. szkalujace sa twoje posty, a wpisy na facebooku i maile do pewnej wspomnianej juz osoby mialy powaznie zaszkodzic mi i mojej corce. miales swiadomosc szkodliwosci tego. nic cie nie zahamowalo. a wrecz nakrecilo. nie zbieram informacji na zaden temat. w odroznieniu od ciebie. znow projekcja twoich wlasnych zachowan i intencji. szkoda ze ty tych 100 linkow nie wykorzystywales, gdy pare miesiecy temu przygotowalam ci moj komputer do robienia ogloszen. jak widac zrobilam to dla siebie. nic obrazliwego? nie zartuj sobie .. wiadomosci, ktore dostalam od ciebie sa niebagatelnie obrazliwe. poza tym nie trzeba uzywac obrazliwych slow, by zrobic z kogos "szmate". w tym przodujesz. zasluzyles na negatywne okreslenia. niestety nie uwierze w to, ze jest ci przykro, ani ze bylo ci trudno. Prawda, ze odszedles sam, owszem, ale jedynie od moich zwierzat. bo po tym wszystkim co pisales, ode mnie juz nie mogles. wczesniej ja sie odcielam. i skoncz wreszcie mnie dosiegac. najlepiej odetnij sie tez. niech tu i w szczegolnosci miedzy nami zapadnie juz grobowa cisza - silencio tombale, prego. zauwaz to w koncu:: watek do zamkniecia. I.Nowosad -
Pies w typie PON. Znaleziony w Toruniu. Szuka domu.
ilon_n replied to ilon_n's topic in Już w nowym domu
to juz byl koniec. zastanawiam sie w tej chwili nad zamknieciem tego watku, bo Trolik z duzym prawdopodobienstwem po tym wszystkim co go teraz spotkalo zostanie moim psem i nie ma sensu utrzymywac tak kwasnego i juz bardzo nie na temat watku przy zyciu. Poprosze moda o zamkniecie go, jak wroce do kraju a Trolik wroci do mojego domu, ktory uwaza za swoj. -
Pies w typie PON. Znaleziony w Toruniu. Szuka domu.
ilon_n replied to ilon_n's topic in Już w nowym domu
[quote name='irenaka']Obyś dotrzymał tym razem słowa. Tak jak Asiorek napisała, pół dogo już czyta a za moment na tym wątku będzie całe dogo. Jak to ludzie mówią u Ciebie ani kasy, ani klasy:shake:. Babka nie chce ciągnąć związku z Tobą , to odegrałeś się na jej zwierzakach. Faceci z klasą i na poziomie tak nie postępują. Ilono, skoro Twoje zwierzaki są już bezpieczne, to daj sobie spokój. Za moment będziesz złą matką, złą kochanką i jeszcze inne przywary Ci facet znajdzie;). Nie tędy droga aby z nim dyskutować na dogo. Ostre cięcie - brak reakcji na posty i zaczepki, to jedyna metoda, aby skończyć tą farsę. Spróbuj wykorzystać te parę dni urlopu, które Ci zostały na odpoczynek a nie jałową dyskusję z odrzuconym facetem, który nie jest wart tych nerwów, skoro zwierzęta są już bezpieczne. Zawsze twierdzę, że faceta z klasą trzeba szukać ze świeczką a najlepiej z dwoma;)[/QUOTE] dokladnie tak jak napisalas Irenaka, niestety moje ciecie, wylacznie z powodu obsesyjnych wiadomosci cajusa jb po mojej grzecznej informacji, ze nie moge kontaktowac sie z nim w takim wymiarze jakiego on oczekuje, bo to nie jest konieczne ani tez akceptowalne finansowo, skonczylo sie porzuceniem moich zwierzat. niestety cajus jb cytujac pewne wiadomosci skrocil je o zdania kluczowe, ktore zmieniaja obraz sytuacji. w zadnej z nich nie napisal mi o jakichkolwiek problemach z opieka, po prostu uznal, ze za takie odtracenie nalezy wziac odwet i zwrocic klucze. mniejsza juz o to, skoro jednak udalo mi sie dzieki pomocy wielu szczerze oddanych zwierzetom osobom opanowac z odleglosci 2000km sytuacje. [quote name='Ania+Milva i Ulver']Ludzie...dajcie spokój- co to ma byc? Wywlekanie brudów na dogo- czy nie mozna było tego załatwić między soba? Ilon_n -czemu miało służyć nagłośnienie tej sprawy skoro i tak okazuje się ,że zwierzaki zostają tam gdzie są a Trollem bez problemu mogła się zając Twoja mama? Ewidentnie to jakieś wasze osobiste porachunki są.... I nie bronie tu Cajusa!!!...po prostu w głowie mi się nie mieści jak dogo robi z wielu z Was coś dziwnego-to forum nie jest wyrocznią:shake: Teraz tylko ważne kto będzie miał więcej dogo znajomych...kto stanie po czyjej stronie...rzygać się chce:shake:[/QUOTE] Aniu, zwierzaki na szczescie znalazly nowych opiekunow, ale w tamtym momencie nie mialam pojecia czy uda mi sie jakkolwiek wyciagnac je z tej opresji. cajus jb beztrosko zostawil klucze u sasiadki, ktora lada dzien bedzie rodzic i nie mogla podjac sie opieki moim stadem, do tego wporwadzil ja w blad zostawiajac klucze z falszywa informacja, ze ktos sie po nie zglosi. czy zalatwil jakiekolwiek zastapstwo, by tak informowac i wprowadzac ludzi w blad? moim zdaniem naglosnienie takiego zachowania dogomaniaka jest czyms naturalnym, bo po takim akcie osoba, ktora mianuje sie milosnikiem zwierzat, niestety zaprzecza temu mianu. jest to przyklad hiper nieodpowiedzialnosci, zlekcwazenia zobowiazan wzietych na siebie itp. to po prostu jest druzgocace zachowanie. a to ze ostatecznie udalo mi sie uratowac cala sytuacje zawdzieczam reakcji kilku osob z dogo i nie tylko, bo w tamtej chwili sytuacja byla paralizujaca i nie mialam gwarancji, ze wszystko pojdzie tak jak poszlo. W tym miejscu wszystkim osobom, ktore pomogly mi bardzo dziekuje. nadmienie Aniu, ze przez pierwsze godziny mialam do wyboru wylacznie opcje -> schronisko dla bezdomnych zwierzat dla calej trojki. prawda, ze niezbyt mila zwarzywzy na indywidualne potrzeby mojej suni po traumie, kotki po operacji i trolika z syndromem porzucenia? to tyle w kwesti wyjasnien dlaczego.. [quote name='Cajus JB']To nie jest już kwestia klasy, a pokazania kto ma rację. Dlatego się wycofuję bo nie chcę napisać za dużo. Zostało ustalone, że zostawiłem psy, nie dotrzymałem słowa. Jestem psychopatą wpisanym na Czarne Kwiatki. Psy są teraz bezpieczne. Powinien być koniec. Faktycznie moje wiadomości do ilon_n nie były miłe i przyjęły formę szantażu w pewnym momencie. Tego się nie wypieram. No ale jak woli się kogoś mówiąc krótko olewać w sprawie własnych zwierząt to nie dziwię się, że przyjęły taka formę i tak się to skończyło. O sposobach szantażu ilon_n nie chcę pisać. W sprawach jednak, które dotyczą mnie będę się bronił. Bo mam do tego prawo. Jacek Barczak[/QUOTE] i na koniec kolejne ale ostatnie sprostowanie tego co powyzej, bo nia mam doprawdy zamiaru spedzac resztki zruinowanego urlopu w kosztownych kafejkach internetowych .. Kluczowe jest to, ze nie olewalam sprawy wlasnych zwierzat, bo ani razu nie bylo mowy o tym, ze jest problem z opieka nad nimi. za to byl problem z toba i twoim zachownaiem wobec mnie, do czego choc troszeczke sie przyznales. To co czytalam w wiadomosciach od ciebie bylo chamskie i aroganckie (w sumie dobrze ze pominales te smsy na forum). Odcielam sie od ciebie, bo mialam dosc twoich wstretnych wiadomosci i zachowan, jak tez szkodzacych mi i coreczce maili do ojca mojego dziecka, z ktorym wlasnie corka spedza krotkie wakacje. musiales sie pofatygowac o szukanie jego emaila w internecie, by tego dokonac, ale jak chcesz kogos zniszczyc, to potrafisz poswiecac czas na tego typu dociekania. szkoda ze nie poswieciles go na opieke nad Trolikiem, bo widac, ze miales i masz duzo czasu i wolne rece do pisania szkalujacych mnie postow, maili i wspisow na profilach w facebooku. To wlasnie jest prawda., gdyby ktos mial jeszcze watpliowsci. I.Nowosad EOT Agnieszko wielkie dzieki za to ze jestes!! trolik jest szczesliwy u mojej mamy, nie ma problemu z jej kotami, mama swietnie zajmie sie nim, przy dodatkowej dobrowolnej ofercie Agnieszki psiak bedzie mial jak w raju. Moja Kaira i Buli sa u siebie w domu a nie w schronisku, co im grozilo, nie powroci suni trauma po uprowadzeniu, ani kot nie stanie sie znow zalekniony czy narazony na inwalidztwo. cajus jb za to co uczynil powinien miec bezdenne wyrzuty sumienia, ale czy je ma to juz jego sprawa. Problem jest ogarniety. I nie ma sensu dalej sie nad tym zatrzymywac czy cokolwiek zmieniac. zycze wszystkim spokojnych urlopow bez drastycznych zwrotow sytuacji. jak rowneiz ewentualnych imienin bez paralizujacych sytuacji. moje nie byly takie .. pozdrawiam z wloch -
Pies w typie PON. Znaleziony w Toruniu. Szuka domu.
ilon_n replied to ilon_n's topic in Już w nowym domu
[quote name='Cajus JB']Napisałem 15.08 o 19.17 "Masz czas do jutra rana aby ktoś odebrał klucze" Mam to w telefonie. Fakt krótki termin, ale przeciągnął się aż wtorku. Bez echa. Jeśli chodzi o Elę. Ela posikuje przy każdym głośnym krzyknięciu. Przy gwałtownym ruchu też potrafi. Na pewno się nie uwstecznia. Reaguje na mój gwizd i jest zawsze w oknie kiedy wołam, jak odchodzę też w nim stoi. Kiedyś pamiętam mówiłaś spuść Ją w parku niech pobiega. Nic się nie stanie. Byłem przeciwny bo Ją znam. Ale uległem. Jak to się skończyło. Ela mało nie skończyła pod samochodem. Nie masz kontaktu Elą więc nic o Niej nie wiesz. A to że pewnie by wracała z każdej adopcji to wiedzą wszyscy na Jej wątku. Do żywienia Twoich psów dodaj płuca czy ich resztki, kości czasami i sporo słodkości. Moje psy w warsztacie widują świat kiedy chcą. Mają zagrodę, a na spacery wychodzą dwa razy na dobę co najmniej. Teraz mają okazję częściej. Dostają puszkowe i suche. Co Ty z tym tygodniem. Masz obsesję. Wiedziałem, że znajdziesz kogoś, a jak nie to bym sam wrócił. Napisz może jeszcze, że przez te kilka dni nie dostawały ode mnie jedzenia i wody. Jeśli chodzi op wizytę to napisałem wyraźnie. Podałem Tobie numer telefonu do osoby, która miała je przeprowadzić w Toruniu. Dopiero po kilku dniach się do Niej odezwałaś. Odpocznij. Zmęczona jesteś. Jutro będziesz miała nowe pomysły jak mnie zniszczyć. Z całym szacunkiem Jacek Barczak[/QUOTE] dodaj wczesniejsze smsy z tego dnia, zeby byl wlasciwy kontekst. odwaz sie. zapomniales dodac, ze Ela po prostu zalatwia sie w domu, bo ma za malo spacerow. bieganie na polanie w parku nie skonczylo tak jak piszesz, bo Ela robila koleczka i wracala do nas, ale widac jak sam ja puszczasz to nie masz nad nia zbyt dobrej kontroli. zreszta niczego jej nie uczysz. przelyki sa sprzedawane wraz z fragmentami pluc i nie rozumiem dlaczego to akurat nie jest twoim zdaniem stosowna karma, skoro wiadomo, ze w kazdej karmie puszkowanej sa takie skladniki? wyjasnij mi to. slodkosci nie dostaja zadnych!! chyba ze ty sam im je dawales!! lub swoje psy tak karmisz i juz ci sie myli. zapomniales o tzw. resztkach czyli skorach i plucach, jak tez kosciach, ktore woziles swoim psom ?? dobrze wiem, jak czesto w warsztacie po to, by raz wyprowadzic psy na cala dobe, wiec nie mydl oczu. czesto zalatwiaja sie w warsztacie, bo to ich swiat. -
Pies w typie PON. Znaleziony w Toruniu. Szuka domu.
ilon_n replied to ilon_n's topic in Już w nowym domu
[quote name='Cajus JB']Chcę o coś zapytać. U mamy ilon_n niektóre koty są przewlekle chore. Nie wiem czy to zagraża psu? Troll miał wirusówki? Nie pamiętam tego po prostu.[/QUOTE] jestes zenujacy. rusz choc raz neuronami, pomysl zanim napiszesz: skoro "niektore" tylko sa chore, to znaczy ze jest to przypadlosc nieprzenoszona na pozostale zwierzeta. Chorych kotow sztuk 1, problem zlego wchlaniania ukladu pokarmowego .. jak zwykle pod plaszczykiem pozornej troski o trola odzywa sie w tobie chec uderzenia we mnie. skoncz juz. nigdy dotad nie byles tak obecny i aktywny na watku Trolika. choc wiele razy pytalam, dlaczego cie tu nie ma. Nigdy dotad nie interesowal cie tak bardzo jak teraz, a przeciez moglby teraz siedziec z toba w domu przy twojej nodze podczas, gdy ty klepiesz te wszystkie obrzydliwe teksty, by mnie pozbawic wiarygodnosci jako jego opiekuna. moglbys go poglaskac, wyczochrac od czasu do czasu schylajac sie tylko. a ty wolales zrobic taka podlosc! co z toba czlowieku???? I.Nowosad wizyty przedadopcyjne:: dokladniej po dwoch dniach zadzwonilam, gdy ustalilam wszystko, by miec wszystkie szczegoly potrzebne do obu wizyt. za to domki Kojaka czekaly z twojej strony na kontakt i wizyty tygodniami, a niektore wcale sie nie doczekaly. wyjmij sobie belke z oka -
Pies w typie PON. Znaleziony w Toruniu. Szuka domu.
ilon_n replied to ilon_n's topic in Już w nowym domu
[quote name='Cajus JB']Podkreślam, że w 15 sierpnia wysłałem do ilon_n smsa z tym, że chcę oddać klucze. Bez odzewu, a jak widać ilon_n ma dostęp do telefonu, netu i komunikatorów. Wiadomości wysłałem też na nk, dogo, gmailu. Po prostu nie chciała odpowiedzieć. I nie szukała nikogo do pomocy bo myślała, że ślepo mi na zależy na znajomości z nią. Nie zrobiła nic aby poszukać kogoś. Nie chciałem pisać o twoich planach adopcji Trolla, ale skoro już napisałaś sama to myślisz o tym od dawna. Jak prosiłem o wizyty przedadopcyjne dla Trolla to osoba ta czekała kilka dni aż się odezwiesz. Radzę się zastanowić nad adopcją Trolla. Pracujesz poza domem. Czasami całe dnie, a Troll nie może zostawać sam. Ja Go zostawiłem na cały dzień i jest tragedia. Ty będziesz mogła? Czy będzie wożony? A może będzie się Nim ktoś opiekował? Nie odpisuj ilon_n. Nie moja sprawa. Co do żywienia to też mam pewne zastrzeżenia. Podchwytujesz każdy nowy post jako zwycięstwo, a to tak naprawdę moja i Twoja porażka. Każdy kto to czyta płacze ze śmiechu i rozpaczy. Odpowiedzialności zabrakło po obu stronach. Ponieważ zaraz zostanę nazwany psychopatą i że piorę brudy. Więcej się nie odzywam.[/QUOTE] wszystko nie tak i zaraz moglabym wkleic twoje wiadomosci z 15 i 16 sieprnia, zeby udowonic jak falszujesz wszystko. tak jak juz napisalam, nie bylo w twoich smsach nic o problemei z opieka i szukaniu zastepstwa, byly tylko tresci szantazujace mnie o wyraznym podlozu zazdrosci i nie tylko. wiec nie kompromituj sie juz bardziej. zastraszales mnie na rozne sposoby i wszystko mialo geneze osobista a apogeum tego byla zemsta w postaci pozostawienia bez opieki moich zwierzat. ty podjales sie opieki nad zwierzetami, przyjales na siebei to zobowiazanie z konkretnymi datami i do ciebie nalezalo poszukac zastepstwa, tym bardziej, ze przebywam zagranica i mam ograniczone mozliwosci. tak to sie odbywa w swiecie ludzi odpowiedzialnych. ale sam przyznales sie, ze nie bylo problemu z dalsza opieka, bo znow zaoferowales sie przyjac trola do siebie!! i to jest cala odpowiedz. to przez ciebie mam wymuszony dostep do internetu tylko dlatego, ze doporwadziles do tak drastycznej sytuacji i musze spora czesc urlopu poswiecic teraz na ratowanie moich zwierzat na odleglosc ignorancie!! na urlopie nie spedzalam czasu ani przed komputerem ani z telefonem w reku, wyjechalam po to, zeby zregenerowac sie po ciezkim roku pracy (przy komputerze wlasnie), ale ty to celowo zruinowales. Nigdy nie prosiles mnie o jakakolwiek wizyte przedadpcyjna dla Trolika, bo nawet nie znales ani jednego kandydata na domek, wiec o czym tu piszesz klamco? wizyty torunskie zostaly przekazane w dobre rece, niestety domki torunskie wycofaly sie z roznych powodow, badz odlozyly decyzje o adopcji pieska. natomiast osoba, ktora odezwala sie z Bielska Podlaskiego czeka na wolontariusza, ktorego ty obiecales znalezc w czasie mojego wyjazdu. I jak?? - znalazles kogos z Bielska Podlaskiego lub okolic do wizyty przedadopcyjnej?? prawie wszyscy pracuja poza domem, sam zostawiasz Ele na cale dnie w domu i nie widzisz problemu w tym ze pies sie nie socjalizuje a wrecz uwstecznia, wlacznie z zalatwianiem sie w domu. ja mam elastyczny czas pracy i moge go dowolnie regulowac. niestety twoje pojecie o mojej pracy jest mocno zaburzone lub mocno nieaktualne. ty zostawiles Trolika na tydzien a nie na dzien. na szczescie udalo mi sie zdalnie zarzadzic cala ta sytuacja, by skrocic to jego wiezienie do jednej doby!! spojrz na to w koncu z wlasciwej perspektywy. Masz racje, nie twoja sprawa , bo tobie nigdy juz nie bedzie dane opiekowac sie nim i przestan pisac rzeczy, o ktorych masz znikome pojecie. ty nawet nie potrafiles Trolika na czas wyspacerowac. pewne zastrzezenia mozna miec zawsze i do wszystkiego. pies je gotowane przelyki, karme mokra i sucha dla psow oraz gotowana domowym sposobem. co bys zasugerowal zmienic w tej diecie?? zbyt uboga? zbyt obfita? zbyt pospolita? czym ty karmisz Ele i pozostale psy mieszkajace u ciebie w warsztacie i niejednokrotnie widujace swiat zewnetrzny raz na dobe? mi nie musisz odpisywac .. mojej odpowiedzialnosci nei ublizaj !! nigdy w zyciu nie pozostawilabym zwierzat, ktorymi obiecalam zajmowac sie pod nieobecnosc wlasciciela, chocbym miala zaszkodzic swojemu zdrowiu. ciebie nic nie powstrzymalo. ja nie odczuwam zadnego zwyciestwa w odroznieniu od ciebie. masz zapewne dzika satysfakcje z tego jak doskonale zgnoiles mi urlop i imieniny, ktore spedzilam na wyciaganiu moich zwierzat z opresji. dla mnie to druzgocace i nadal sie nie otrzasnelam z tego co mnie i moje pupile spotkalo. dla mnie nie ma w tym nic do smiechu, wrecz tylko do placzu. a brudy i tak wyciagasz, choc usilujesz zmylic wsystkich swoja quasi-grzecznoscia. sprzeczne informacje rozsiewa celowo cajus jb, ktory zrobi wszystko, by mnie zdyskredytowac. zapraszam wiec na wizyte przedadopcyjna i jednoczesnie sugeruje wizyte poadopcyjna u cajusa jb w sprawie Eli, tam tez sie dzieja ciekawe i dziwne rzeczy. podpis Ilona Nowosad -
Pies w typie PON. Znaleziony w Toruniu. Szuka domu.
ilon_n replied to ilon_n's topic in Już w nowym domu
[quote name='Cajus JB']Tylko tyle, żeby uzmysłowić, że ilon_n działa w myśl zasady: Jak ktoś jest potrzebny to ok. Jak już ktoś jest niepotrzebny lub ma swoje zdanie to trzeba zniszczyć. Wiem to doskonale, ale tego tu nie napiszę.[/QUOTE] jak zwykle wredny i obludny bez granic. W tym przypadku bardzo tu pasuje powiedzenie "kazdy sadzi po sobie" to wrecz twoja wlasna zasada i wlasnie to zobrazowales swoim postepowaniem. ja nikogo nie niszcze, za to ty chciales zniszczyc mnie, uskuteczniles kilka szantazy, wyslales maile do osob trzecich w probie kompromitacji mnie i zaszkodzenia mi i mojemu dziecku!! zastanow sie co piszesz o mnie i innych, bo to co piszesz siedzi gleboko w tobie i siebie opisujesz. typowa projekcja osob z problemami emocjonalno-psychologicznymi. do tego niepomiernie zenujacy w swoich probach obrony przez oczernianie innych. moglabym po kolei poobalac wiekszosc twoich zarzutow odnosnie innych psow i watkow, ktore wspomniales wczesniej, ale to byloby dalsze wywlekanie brudow, jak asior dobrze okreslila, podkreslam, ze twoich brudow cajus jb! [B]zaznaczam, ze Trolik nie jest w DT lecz pod chwilowa opieka mojej mamy wylacznie do czasu mojego powrotu.[/B] Moj dom i moja opieka nad Trolem sa odpowiednie i nie widze problemu, by mial tam pozostawac dalej zamiast zmieniac mu co chwile miejsce pobytu na jeszcze inne, ktorego w ogole nie zna i na dodatek jest tam takze obcy kot oraz obcy pies i nikt kogo Trolik zna. Kazdy ma prawo do chwili odpoczynku i wyjazdu, a w tym czasie Trolik pierwotnie mial byc wlasnie pod opieka mojej mamy i nie widze w tym nic negatywnego. Moja mame i jej dom zna juz dobrze, bo bywal tam wielkrotnie. Dobrze sie tam zachowuje i slowo "zakocony", gdy kotow jest 7 to wielka przesada, ale uzylam ironicznego okreslenia cajusa jb. nie rozumiem skad opinia, ze Trolik ma dziwne warunki i trafia w coraz gorsze?? I dodam, ze jest to pies jednego wlasciciela, ktorym akurat jestem ja i tylko na czas wyjazdu mial byc pod opieka drugiej znanej mu dobrze osoby, ktora mial byc cajus jb. uwazam, ze zabranie go do zupelnie obcego miejsca bedzie jeszcze dziwniejszym i niezrouzmialym dla niego przezyciem a jesli cokolwiek wydarzylo sie nie tak, to wlasnie przez egocentryczne zachowanie cajusa jb. Agnieszka nie mogla przewidziec zachowan swoich suczek biorac trolika do siebie i z bezposredniej rozmowy z nia wiem, ze konflikty pojawily sie miedzy suczkami a nie byly to ataki na Trolika. Nie bylo tez takiej koniecznosci, by Agnieszka zawozila Trolika do Torunia, zalatwilam niezalezny transport Trolika i miala wylacznie przekazac pieska z gadzetami. Jesli zdecydowala sie pojechac na miejsce, to z wlasnej inicjatywy (za co dodatkowo dziekuje i doceniam). Moja mama zdecydowanie sama miala opiekowac sie Trolikiem, ale znajac Agnieszke wiem, ze pewnie bedac na miejscu u mojej mamy sama zaoferowala sie z pomoca i dojezdzaniem. Nie bylo takich ustalen na chwile naszej rozmowy. Nie umniejszam tu zaslug i poswiecenia Agnieszki, ale tez nie widze powodu do wyolbrzymiania problemow, ktorych w istocie NIE MA. Moja mama od lat opiekuje sie zwierzetami w domu i wolnozyjacymi. Ma bardzo duze doswiadczenie i obycie w opiece nad psami i kotami. Byla gotowa Trolika przechowac na czas mojego wyjazdu bez jakiejkolwiek pomocy z zewnatrz. Trolik ma bardzo dobre warunki bytowe i zywieniowe, ma opieke weterynaryjna, zostal przeze mnie wykastrowany i nie ukrywam, ze nosze sie z zamiarem uznania Trola za wlasnego psiaka. Ostatnie proby adopcji nie byly satysfakcjonujace i stad takie przymiarki. Dlatego ja dla odmiany bede upierac sie przy pozostawieniu Trolika przy mnie i w moim domu, ktory on uwaza juz za swoj, zamiast rzucac go codziennie w obce miejsca, co jak przekonalismy sie juz raz nie sprawdzilo sie, bo suczki zareagowaly na zmiane sytuacji negatywnie. W DT elinki tez bedzie nowa sytuacja dla obu psow i kota, a przeciez chodzi tylko o czas do 24 sierpnia czyli kilka dni!! no i jeszcze chodzi tez o dodatkowa perspektywe domu stalego u mnie, ktora sie krystalizuje. -
Pies w typie PON. Znaleziony w Toruniu. Szuka domu.
ilon_n replied to ilon_n's topic in Już w nowym domu
[quote name='elinka']Leni, dziękuję za PW. :) Kiedyś tu już byłam, teraz z wielką niechęcią ( kłótnie :flop: ) przeczytałam cały wątek do końca. Rozumiem, że suczką z awatarku ilon_n codziennie do południa będzie się zajmować Talia. Kota można zgłosić do inowrocławskiej fundacji[URL="http://www.kociadolina.pl/fundacja.html"] Kocia Dolina[/URL]. Być może oni wezmą tę kicię do siebie (na stałe lub chwilowo), ale by trzeba do nich zadzwonić lub napisać. Jeśli, oczywiście ilon-n zgodzi się oddać im swojego kota pod opiekę??? Leni, czy to załatwisz? A co z Trollem? Jak wiesz, w rodzinie mam kota, mam też swoją suczkę Loulę , natomiast nie mam pieniędzy. Troll goni koty, szaleje na widok każdej suczki, a z powodu zapalenia oka wymaga odwiedzin u weta, jednak przez wzgląd na Ciebie i naszą[I] Dogomaniacką Przyjaźń [/I];) przyjmę tego łobuza do siebie na DT. Postaram się mu znaleźć szybko stały domek. Ale tak jak zawsze, będzie mi potrzebna niestety, pomoc finansowa na weta i karmę, a także na przejazd do Torunia i z powrotem. Do kogo więc mam się zgłosić w Toruniu po Trolla? Po Trolla pojadę samochodem, więc jeśli Kocia Dolina zgodzi się zaopiekować kociakiem, to do Inowrocławia mogę jednocześnie zabrać oba te zwierzaki. Dla kota transporterek mam.[/QUOTE] Leni356, dziekuje Tobie za dzialania. Elinka, Tobie dziekuje za obecnosc na watku i gotowosc pomocy. Sytuacja jest juz opanowana, rowniez po ostatnich zmianach. Suczka z awataru i kotka sa moimi stalymi pupilami i zostana u mnie dozywotnio bez przenosin gdziekolwiek na czas mojej nieobecnosci. one maja zapewniona opieke na miejscu. Moja Kaira z racji niedawnych traumatycznych przejsc po jej uprowadzeniu przez element patologiczny miala pozostawac w domu, by nie zmieniac jej miejsca pobytu i nie odswiezac traumy. Kotki nie trzeba nigdzie wywozic, wrecz nie jest to wskazane, gdyz primo jest po operacji i secundo ma krucha psychike i zle toleruje zmiany i obce srodowisko. Ta para ma w tej chwili zapewnione co najmniej tyle ile deklarowal cajus jb i tak moglo byc od poczatku. Trolik nie mogl byc zostawiony na miejscu w domu do mojego powrotu z powodu wspomnianego wczesniej syndromu porzucenia i niszczycielskich zapedow, dlatego szukalam dla niego DT. Moglam od razu wyslac Trolika tam, gdzie jest obecnie, jednak swiadomie zdecydowalam sie na dom Agnieszki poza Toruniem wlasnie dlatego, by uniknac kociego towarzystwa, jak tez nie obciazac starszej osoby z powazna kontuzja kolana, mieszkajaca na czwartym pietrze. Niestety DT u Agnieszki odpadl, bo jej suczki zaczely reagowac agresja miedzy soba, nie wobec Trolika ani Trolik wobec nich. Trolik jest psem bezkonfliktowym i do tego od polowy lipca wykastrowanym, wiec nie ma problemu z towarzystwem suczek. juz nie szaleje na ich widok, ale to bez znaczenia. Obecnie Trolik zostal przewieziony do "zakoconego" domu mojej mamy, gdzie ma zapewniona opieke do mojego powrotu bez drastycznych niespodzianek w stylu cajusa jb. I tak rowniez mialo byc z Trolikiem, gdyby cajus jb nie zlozyl swojej watpliwej "oferty pomocy". Trolik nie wymaga juz zadnych przenosin a jak wroce do kraju, to zajme sie z powrotem jego adopcja. -
Pies w typie PON. Znaleziony w Toruniu. Szuka domu.
ilon_n replied to ilon_n's topic in Już w nowym domu
[quote name='Cajus JB']Powód osobisty to ilon_n. Troll nie jest mój. Moja opieka polegała na tym, że wyprowadzałem Je rano, zabierałem Trolla do siebie. Wyprowadzałem Elę i jechałem do pracy, gdzie mam dwa psy i kota. [COLOR=Silver]Moja Sunia słabnie, odchodzi. Ladyka kota nadal nie ma.[/COLOR] Wracałem Wyprowadzałem Elę i Trolla. Szedłem z Trollem do Kairy. Wyprowadzałem Je. Nocowałem i od rana od nowa. [COLOR=Silver]Chciałbym zając się swoimi podopiecznymi. Ela od pół roku widuje mnie tylko na spacerach. ilon_n nie potrafiła tego zrozumieć. Chociaż bezpośrednim powodem jest ignorancja ilon_n. I doskonale o tym wie. Zostałem potworem na forum więc nie ma sensu abym dłużnej poza koniecznymi sprawami na nim był. [/COLOR] Ot cała sprawa. Troll jest na pewno bezpieczny. Jednak mnie zna i u mnie nie ma konfliktu. Dzwoniła do mnie osoba u której jest i znajoma, która jak dobrze zrozumiałem miała Trolla dziś przewieźć do innego zakoconego dt. ( Troll goni koty i wyjada Im z misek o czym też ilon_n doskonale wie. To wiem z rozmów telefonicznych. Jak ilon_n wejdzie na wątek to napisze po swojemu i znów będę ten zły.) Moja oferta jest nadal aktualna, ale wiem, że ilon_n jej nie przyjmie. Cierpi tylko Troll. Z mojej winy i ignorancji ilon_n. Obecny dt wie jak mnie złapać. Edit Dziękuję ilon_n za wpis na CzK. Szkoda tylko, że tak późno go zauważyłem. Może niedługo zrozumiesz dlaczego.[/QUOTE] przyprowadziles Trolika i zamknales go wraz z Kaira i kotem na reszte mojej nieobecnosci!! to jednoznacznie swiadczy o tym jak dobro tych zwierzat lezalo ci na sercu, o ile je masz. nie powierze ci juz nigdy w zyciu ani jednego stworzenia, bo to co zrobiles teraz z ta trojka jest karygodne, nie wspomne o tym jak traktowales mnie w swoich smsach!! i nie dziw sie ze jestes potworem na forum, bo po prostu tym co zrobiles udowodniles, ze taki jestes!! twoja oferta!?? nie osmieszaj sie juz!! przeciez sam te oferte wycofales i to w sposob najgorszy z mozliwych, wiec o czym tu teraz piszesz zawistny mscicielu. twoja oferta stracila dla mnie wszelka wiarygodnosc. za np. 2 dni sytuacja moglaby sie powtorzyc! wyjasniam wiec, okolo godz. 19 dostalam informacje, ze Trolik nie moze zostac w DT u Agnieszki z powodu jej suczek, ktore zaczely byc agresywne. Agnieszka prosila mnie o szybkie wyszukanie innego lokum dla Trolika i takie od razu zaproponowalam, bo on nie moze zostawac sam w moim mieszkaniu, to bardzo zle na niego wplywa i wywoluje u niego syndrom porzucenia, pies zaczyna wariacko wszystko niszczyc!! o czym cajus jb doskonale wiedziales i mimo to pozostawiles go w zamknieciu - powinnam obciazyc cie kosztami tych ostatnich zniszczen, ale pal juz cie licho!! po szantazach jakie mi zafundowales przez ostatnie dni nie mam zamiaru przezywac po raz kolejny takich reperkusji i wole, by pies wyjadal kotom z miski, (sa grube i na pewno im nie zaszkodzi mniejsza porcja), bo zapewne zamkniety u mnie w domu tez to robil i kotka-Buli nie miala z pewnoscia przez caly ten czas swojego pokarmu a na dodatek ona ma wciaz niesprawne biodro i goniona przez Trola mogla nabawic sie ostatecznego inwalidztwa!! o czym tez doskonale wiedziales, bo wlasnie dlatego prosilam cie o zabieranie Trolika do siebie. Zostawiajac Trolika w zamknieciu i porzucajac opieke nad nim wiedziales, ze skazujesz go na innego z pewnoscia obcego opiekuna i inne miejsce, bo przeciez nie moglby siedziec uweziony przez tydzien, wiec badz choc ciutke konsekwentny w tym co piszesz!!! bo w tej sytuacji Trolowi jest juz wszystko jedno gdzie i z kim bedzie, byle nie byc samemu przez tydzien w opuszczonym domu, i to jest dla jego dobra, ktore ty zlekcewazyles!! wiec sobie zarzuc te ignorancje!! jak widac teraz to wszystko doskonale rozumiesz i wytykasz mi, ale sam jakos nie potrafiles o to zadbac do konca! wina owszem twoja za cierpienia Trola i Kairy tez, bo jak je zostawialam pod twoja "opieka" nawet przez mysl mi nie przemknelo, ze moze dojsc do tak ekstremalnej sytuacji ze strony "milosnika zwierzat". nawet po ludziach o neutralnym nastawieniu do zwierzat i ujemnym zaangazowaniu w pomoc dla nich nie spodziewalabym sie takiego zachowania a co dopiero po dogomaniaku w osobie cajus jb!! wciaz mam szeroko rozwarte oczy ze zdumienia i zdruzgotania. Obiecales zaopiekowac sie moimi zwierzetami, wiec trzeba bylo dotrwac do konca zobowiazania, i tak postepuja odpowiedzialni i dojrzali ludzie. bo jak widac nie masz problemu z dalsza opieka nad Trolkiem i teraz wrecz mi to wygarniasz, ze nie korzystam!! To wlasciwie czemu do tego wszystkiego doprowadziles?!?! A jesli chcialbys zajac sie swoimi podopiecznymi jakos bardziej, to chyba nie musialo to nastapic kosztem tych, ktore wziales pod swoje skrzydla na zaledwie kilkanascie dni!!! mozna bylo pogodzic te opieke bez drastycznych sytuacji dla moich zwierzat, ale co tu powtarzac, wylacznie powod osobisty zawazyl, ze bez skrupulow posunales sie o mile za daleko!! i to czyni cie potworem!! nadmienie, ze ilon_n rozumiala polozenie Eli, ale jej wlascicielowi bardziej zalezalo najpierw na dlugich odwiedzinach u ilon_n, co przerodzilo sie ostatecznie w staly pobyt. Konflikt miedzy Kaira i Ela nie pozwalal na wspolne ich zamieszkiwanie, stad taki los Eli, co przez pol roku nie wadzilo cajusowi jb, dopoki nie pojawil sie konflikt osobisty. cajus jb, nazwij rzeczy po imieniu, w twoim slowniku "ignorancja" ma inne znaczenie niz powszechnie zas powodem bylo twoje psychopatyczne zachowanie, szantaz, molestowanie i obsesyjne tresci .. ktore dla poszanowania wlasnego zdrowia zmusily mnie do unikow, ktore ty nazywasz "ignoracja", powinienes sprawdzic znaczenie tego slowa, bo chyba jestes zywym jej przykladem dla ulatwienia wklejam ze slownika jezyka polskiego .. [I]ignorancja[/I] «nieznajomość czegoś lub brak wiedzy z jakiejś dziedziny» -
Pies w typie PON. Znaleziony w Toruniu. Szuka domu.
ilon_n replied to ilon_n's topic in Już w nowym domu
Trolik ma juz zdjete szwy, ogromnie dziekuje za to Agnieszce. Okazalo sie, ze w miedzyczasie pod moja nieobecnosc nabawil sie takze zapalenia oka.. coz Trolik do wczoraj rana przebywal pod opieka cajusa jb. dzieki dzisiejszej wizycie u weta i ten problem takze jest juz pod kontrola i psiak dostaje krople do oczu.