-
Posts
4395 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by juli88
-
Ja od strony Buku i Dusznik Wlkp. ;)
-
Mieszkam 40km od Poznania, ale w poznaniu bywam co najmniej raz w tygodniu. Ostatnio Dyzio był ze mną na wakacjach w Poznaniu. Może w ten weekend też będzie. Maluch jest świetny. Ja za ostatnią wizytę + leki płaciłam 450zł (pies z chorym sercem :( )
-
Byłam tam stała klientką. Miałam tam ok 6 swoich zwierzaków, więc mnie znają i wiedzą ile mogą ze mnie wydusić? Myślicie że tym razem wezmą mniej? :( Bardzo chętnie skorzystam z propozycji, ale jak na razie muszę troszkę pieniążków uzbierać. Bo w końcu zbankrutuję i wszystkie moje zwierzaki wraz ze mną wylecą na bruk...
-
Mam mnóstwo fotek i brak czasu. Ale dziś jest dzień nadrabiania zaległości :) Zaraz postaram się choć jedno wstawić. Pokarzę jaka jest różnica pomiędzy siostrami a Dyziem. Różnica jest też ogromna w ilości posiadanej energii i charakterze. Dyzio to huragan, a siostry to słodkie kluski :) Edit.... Nadrabiam zaległości: Różnica wielkości mała pupa to Dyzio :) [IMG]http://i54.tinypic.com/30abejn.jpg[/IMG] Sam Dyziol [IMG]http://i52.tinypic.com/34699vt.jpg[/IMG] Jasna Kluska [IMG]http://i52.tinypic.com/2vnmhc5.jpg[/IMG] Ciemniejsza Kluska: [IMG]http://i54.tinypic.com/a40jup.jpg[/IMG] I znowu razem :) [IMG]http://i56.tinypic.com/vesnmh.jpg[/IMG]
-
ADELA, najgrubsza i najbrzydsza ! czy ma jeszcze szanse na dom ?
juli88 replied to Amarylis's topic in Już w nowym domu
[B]malagos[/B] prosimy o adres na pw :) Bardzo się cieszę, że waży tylko 15kg :) -
ADELA, najgrubsza i najbrzydsza ! czy ma jeszcze szanse na dom ?
juli88 replied to Amarylis's topic in Już w nowym domu
Ja już bym dawno zgarnęła ją Wam spod nosa :) gdyby nie wypadki, przypadki itd. Na około pełno psów i wszystkie do wzięcia... -
Szkoda, że dr nie może nic odczytać z tych zdjęć :( Nic nie poradzimy, tak od siebie mogę dodać, że Dyziol ma jednolity kolor oczu. Granatowy. Jak dla mnie psiak coś widzi, albo ma tak genialny węch i słuch, że sobie świetnie radzi. Teraz już jestem na 100% pewna, że psiak nie ma problemu takiego jak WHISKAS [*] Dyziol jest bardzo aktywny i uparty z naciskiem na uparty. Uwielbia kontakt z człowiekiem. Z psami też ale mniej. Dziś wstawię zdjęcia Dyziola i sióstr. Zabiorę się też w końcu za ogłoszenia dla suczek. Tylko najpierw muszę uporać się z bazarkiem usługowym. Obiecałam więc muszę się brać. KateBono dziękuję za szczere chęci :loveu: Psiaka i tak zabiorę na konsultację ze specjalistą. Niestety tu w Poznaniu znam tylko jednego specjalistę i to właśnie tego na Mieszka. Szkoda że dr Garncarz nie wybiera się do P-ń :(
-
Stasia przegrała walkę ale pozostanie w naszej pamięci
juli88 replied to gojda1971's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Ja też wierzyłam... :( Maleńka [*] -
ADELA, najgrubsza i najbrzydsza ! czy ma jeszcze szanse na dom ?
juli88 replied to Amarylis's topic in Już w nowym domu
Jedna moja ulubienica z forum znalazła domek :) Więc teraz pozostaję mi tylko Trzymać kciuki za Adelkę, żeby jakiś tymczas zabrał ją pod swoje skrzydła :) a później, żeby ktoś znalazł ją i pokochał na zawszę tak jak na to zasługuję. Czekamy na wyniki :) A nagrodę za najbliższą podaną propozycję wyślę ja. Będzie to nr 13 z tego bazarku: [url]http://www.dogomania.pl/threads/214175-Notesowo-kolorowo-do-20.09-na-%C5%9Blepego-DYZIA[/url] Więc zapraszamy do głosowania :) Mam jedną sztukę więcej :) -
ŁANIA - sunia wyrzucona w lesie- znalazła swój własny DOM na zawsze!
juli88 replied to supergoga's topic in Już w nowym domu
No proszę :) Lepszych wieści o Miłce być nie mogło :) Więc warto organizować takie psie spotkania, jest to ogromna szansa dla psiaków :) A więc nic tylko jeszcze raz pogratulować Animalii za pomysł :) Mam nadzieję, że sunia zaprzyjaźni się z kolegą i będzie jej się tam żyło tak jak każdy pies na to zasługuję. Pozdrawiam -
Stasia przegrała walkę ale pozostanie w naszej pamięci
juli88 replied to gojda1971's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Po takich przejściach jedyne co powinna dostać od życia to ciepły dom, pełna micha i kochający człowiek. Trzymam kciuki z całych sił i myślę o małej na okrągło :-( -
Myślałam, że po tak długiej mojej nieobecności już coś będzie wiadomo. No cóż, czekamy cierpliwie. Najnowsze wieści o maluchu: Pierwszy raz w życiu widzę, żeby 6tyg szczenie podnosiło nogę jak sika. Jesteśmy zdumieni! :crazyeye: Dziś szukałam puszek startera dla malucha, bo od suchej nie chce tyć. Za 2 malutkie puszki zapłaciłam prawie tyle co za kg piersi z kurczaka, więc nie wiem czy nie zaczniemy gotować. Psiak jest nie do poznanie, podgryza, podskakuję, zmienia kierunki w biegu, nie umie hamować i niczego się nie boi. Na prawdę zdarza mi się coś upuścić lub młody wpadnie na jakiś kartonik to nic dosłownie nic go nie rusza. Piszcząca zabawka to najlepsza przyjaciółka. Nikt nie wierzy mi, że jest ślepy. Chłopak świetnie sobie radzi. Oczywiście, że przy zabawie w coś uderzy ale to bardziej z nieporadności szczenięcej niż z problemów ze wzrokiem. Pies chyba zmieni imię na RAMB. RA - od Rambo bo mały jest nieustraszony, a BI od Bam[B]bi[/B], bo jego wygląd jest przesłodki :diabloti:
-
ADELA, najgrubsza i najbrzydsza ! czy ma jeszcze szanse na dom ?
juli88 replied to Amarylis's topic in Już w nowym domu
ja obstawiam 20 kg -
Dziękuję :) Czekamy i mam nadzieję, że na podstawie zdjęć da się coś powiedzieć. Myślę, że przed adopcją małego i tak dobrze by było skonsultować go z okulistą. A ja chyba małego rozpieściłam. Chce na ręce. Niby staram się go oduczyć, ale kiedy tylko gdzieś usiądę, ukucnę lub cokolwiek gdzie może mnie dosięgnąć, to chce wejść mi na kolana. A na kolanach od razu po nim widać, że czuje się bezpieczniej. Zasypia w 2 sekundy. Hmm.... Łatwo nauczyć, gorzej z oduczaniem :) Wet mówił - pies będzie miał charakterek niezły. A szczeniak uczy się bawić, na razie podgryza palce, ale uczę go bawić się sznurkiem. Już pomału łapie o co chodzi. A co do siusiania na podkłady - skończył się optymizm. Wszędzie tylko nie na podkład. Ale za to już sam piję :)
-
[B]Maupa4[/B] dziękuję bardzo za linki :) poczytałam i myślę, że wiem więcej. Mam nadzieję, że Dyzio będzie radził sobie równie dobrze jak Migotka. Piękna jest. Faktycznie wiewióreczka. Chłopak jak na razie reaguję na cmokanie i pukanie palcami o ziemie. Poznaje głos i np. dziś rano znów machał ogonkiem jak do niego mówiłam. A po przebudzeniu rozciągał się tak leniwie, że aż mi się łezka w oku zakręciła. Robi się z niego zwykły szczeniak i np. moja mama mówi, że wet się nie zna i pies widzi :) A Dyzio po prostu znakomicie rozeznał sobie teren. I prawdopodobnie widzi kontury. Teraz pracuję troszkę nad węchem, bo jak był słabszy to podstawiałam mu miseczki pod nos. Teraz ustawiam je w stałym miejscu i każę niuchać. Dziś np. już czuł, że gdzieś jest to jedzenie ale podgryzał to co miał pod nosem. Więc trochę go naprowadziłam i znalazł :) Gorzej z wodą, wet odradził podawania mleka KLARA, więc przeszliśmy na tylko wodę i niestety jak nie podaję mu jej prosto pod nos to nie chce pić.
-
Do psiaka przywiązałam się bardzo... Więc domek musi być idealny... Szoku doznaje każdego dnia, gdy widzę mojego psa, który naprawdę nie toleruję innych psów, jak razem leżą. Wcześniej pisałam, że psiak nie interesuję się innymi psami a dziś nasłuchiwał i obserwował po swojemu mojego Bubu. Gdy wróciłam do domu z pracy to nawet pomachał ogonkiem :) Pierwszy raz :) I zaczyna podgryzać, ząbki ma już bardzo ostre, moje życzenie się spełniło psiak zaczyna się bawić :) Codziennie jest inny, lepszy, tylko chciałabym, aby ktoś pomógł mi radami jak pomóc maluchowi nauczyć go życia... Radzenia sobie... Wet radził, żeby się nie rozczulać bo jak się go rozpieści to to dopiero będzie problem. Po weekendzie zabieram się za zdjęcia pozostałej dwójki i za ogłoszenia. Teraz w końcu wyślę te zdjęcia dla dr Garncarza.
-
Ja mam 4 swoje psy i Dyzio żadnym nie jest zainteresowany. Śpi z Bubu, ale jakoś na jego zapach nie reaguję jakoś emocjonalnie. Kota trochę powąchał i poszedł dalej. Tak właśnie myślę, że dobrze by było coś więcej powiedzieć na temat tej ślepoty. Może [B]KateBono[/B] uda się coś zdziałać ze zdjęciami, które dziś będę przesyłać.
-
Dużo lepiej czuje się maleństwo i dużo lepiej wygląda :) Domyślam się, że już się przyzwyczaił do mojego domu i dlatego już prawie nie płaczę jak spaceruję. Nawet grzecznie na podkład siusia :) Tylko na podkład próbuje wskoczyć. Więc tu kolejny argument, że jednak coś widzi. Jak wolno przesuwam ręką niedaleko pyszczka tak ok 1m, to podąża wzrokiem za ręką. Ale jak u weterynarza lekarka przed noskiem spuszczała kulkę waty na ziemię to nie reagował. Test zbliżeniowy (nie wiem czy tak to się dokładnie nazywa) przeszedł negatywnie, czyli nie zamykał oczka gdy przykładano mu rękę przed oko nie dotykając wąsów. Ja będę czuła się lepiej gdy mały zacznie się bawić. To będzie najlepsza oznaka zdrowia psychicznego. Jak na razie zabawkę chwycił w zęby i wypuścił. Pies był najpopularniejszym psem u weta, wszystkim się podobał. Ale z wiekiem jego urok zacznie maleć (nie dla mnie ;)) i nie wiadomo co z odpowiedzialnym domkiem.
-
Bardzo chętnie wyślę fotki. Tylko, że bez lampy wychodzą zamazane a z lampą - wiadomo światło działa jakoś na oko. Proszę podaj na pw adres to podeślę zdjęcia :) Dziękuję :) P.S. Zapraszam na bazarek dla małego: [URL="http://www.dogomania.pl/threads/214175-Notesowo-kolorowo-do-20.09-na-%C5%9Blepego-DYZIA"]http://www.dogomania.pl/threads/2141...9Blepego-DYZIA[/URL]
-
Psiak jest ślepy, nie wiadomo czy to wina ETOPIRYNY, czy tak już się urodził. Możliwe, że psiak coś widzi, kontury lub światło. Ma zapalenie spojówek i dostał kropelki ATECORTIN do zakraplania 3 razy dziennie przez 10 dni. Za 10 dni kontrola i kolejne oględziny... Na chwile obecną nic więcej nie mogą potwierdzić czy to tylko ślepota czy problemy neurologiczne. Kości prawdopodobnie zostały wydalone, bo w brzuszku nic nie wykryto. Temperatury nie ma, kupka na miejscu była ładna. Wizyta + lek do oczu kosztowały 45 zł Trzymanie ślepego szczeniaka w budzie na podwórzu jest niebezpieczne, dlatego wet zgodził się na odstawienie szczeniaka od matki, też zaproponował podawanie karmy starter. 3 kg karmy + pucha kosztowały 63,00 zł. Do tego muszę kupić Ranigast i podawać 1/10 tabletki 2x dziennie. Pies jest strasznie zagubiony, bał się badania i skomlał na cały gabinet. Wet stwierdził, że będzie to pies z niezłym charakterkiem ;) Czy znajdzie się ktoś, kto przygarnie ślepe szczenie. W końcu jest tyle zdrowych piesków, a on będzie potrzebował szczególnej opieki :( Wszelkie pieniądze jakie uda nam się uzbierać, zostaną przeznaczone na szczepienia i odrobaczenia dla Dyzia i jego sióstr, oraz na dalsze jego leczenie. Gdyby coś jednak z pieniążków zostało to przeznaczymy to na sterylizację matki szczeniąt, która jest wiejskim pieskiem i nie może liczyć na skrócenie męki rodzenia co cieczkę przez właścicieli. Wcześniej nie zgadzali się na sterylkę, ale teraz zaistniały inne okoliczności, urodził się ślepy Dyzio, który nie prosił się na świat. Jest to argument za przeprowadzeniem zabiegu. Jako samozwańczy miłośnicy zwierząt w obliczu cierpienia psiaka nie będą mieli wyjścia, będę rozmawiała z nimi do skutku. Właściciele w swoich możliwościach zapewniają suni tylko jedzenie, wodę i schronienie. Sterylizacja już jest poza ich zasięgiem. Dlatego potrzebna jest pomoc. Nadrabiam zaległości fotki paragonów i leków: Lek do oczka: [IMG]http://i51.tinypic.com/fp5g7o.jpg[/IMG] Lek na odrobaczenie: [IMG]http://i51.tinypic.com/2qx584o.jpg[/IMG] Opis weterynarza: [IMG]http://i53.tinypic.com/b6q5h4.jpg[/IMG] Paragon za wizytę: [IMG]http://i51.tinypic.com/2rr1bfp.jpg[/IMG] Paragon za karmę (reszta nie do wliczania) [IMG]http://i52.tinypic.com/28l3xab.jpg[/IMG]
-
Podaje małemu mleko dla kociąt KLARA. Mam nadzieję, że nie wyrządzam mu większej krzywdy... Dam znać jak wrócimy od weta
-
Wczoraj czytałam, że kwas acetylosalicylowy może powodować zaburzenia CUN, zwłaszcza przy podaniu dawki w dużych ilościach lub przy częstym stosowaniu. Psiak miał ok 4 tygodni jak podano mu dawkę dla dorosłego człowieka. A waży na moje oko 0,5kg. Mam nadzieję że to nie to samo co Whiskas (nie wiem dlaczego pamietam Whisky). Tylko ten malec o nic się nie obija i nie wpada brzuszkiem w siuśki. Faktycznie kilka razy się przewrócił, ale to może nieporadność szczeniaka... Nie wiem ile razy miał podany ten lek... Niby raz. Psiak jest bardzo wycofany, ma jakby swój świat, ale to obserwacje po jednym pełnym dniu. Więc może to nowe miejsce na niego tak działa. (Tyle że siostry zachowują się normalnie u mnie w domu) Psiak widzi, dziś rano obserwował mnie... To mnie trochę pocieszyło, bo dzień wcześniej na nic nie reagował. Do weta dziś. Koleżanka załatwiła transport. To najważniejsze. ............ edit: Dziękuje za odpowiedź.
-
Kolejne szczenieta porzucone w lesie. już w domkach!
juli88 replied to supergoga's topic in Już w nowym domu
Przepraszam że tu ze "swoim" problemem przychodzę ale problem jest podobny :( [url]http://www.dogomania.pl/threads/214112-Szczeniak-Dyzio-i-siostry-potrzebna-pomoc[/url] -
Stasia przegrała walkę ale pozostanie w naszej pamięci
juli88 replied to gojda1971's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
również czekam :( trzymam kciuki -
Nocka minęła nam bezsennie... Psiak kręcił się i wiercił. Plus jest taki, że już się do mnie przywiązał i już mnie wypatruję. Sam nie podejdzie, a nawet jak idzie w moją stronę to mnie omija i tak w kółko. Dziś wet. Zobaczymy, mam nadzieję, że ta Etopiryna nie dała mu w kość tak jak się tego boję. Oczko wygląda co najmniej lepiej. Jest troszkę opuchnięte ale już tak nie łzawi.