Moj tez podgryzal i bardzo bolalo a wyczytalam w ksiazce ,ze szczeniaki sie tak bawia ale jak ktorys zapiszczy to znaczy ze to boli. Jakis czas dzialalo a potem maluszek urosl i takie zabawy staly sie niebezpieczne wiec ugryzlam go w nos i w ucho i przestal podgryzac. Oczywiscie nie do krwi tylko zeby zobaczyl ze to boli. Dobrze miec sznurki i zabawki pluszowe , wtedy maluchy rozszarpuja to na strzepy bo ich te dziasla jednak bola i musza wyladowac gdzies swoja frustracje. Mozna popytac znajomych z dziecmi czy maja jakies niepotrzebne pluszaki i dac piesiowi na zniszczenie. Trzeba tylko patrzec zeby nie jadl tej waty ze srodka. Wiekszosc z nich wypluwa ale zawsze znajdzie sie jeden ,ktory to lubi :) :) :)