To bardzo przykre ze pieski po zmarlych wlascicielach sa trakowane jak stary mebel. Szczegolnie ze to sa male pieski i tak nieduzo potrzebuja . Bardzo smutne.
Dobrze ze Filipekowi sie polepszylo. Ja przejrzalam wszystkie swoje madre ksiazki co tam bylo na temat problemow z serduszkiem ale takiego zachowania nie opisuja. Moze mial jakies skorcze w brzuszku ale juz z niego wyszlo. Czasami nie da sie upilnowac co one wynajda i zjedza na dworze.
Biedny Filipek, niestety nie znam sie na takich dolegliwosciach wiec nic poradzic nie umiem. Pogrzebie w jakis madrych ksiazkach to moze cos tam napisali .
[quote name='diana79']
a Zahir jest w drodze do swojego domu do Warszawy
doczekał się po prawie 2 latach :Cool!::Cool!::Cool!:[/QUOTE]
Ogromnie sie ciesze :) :) :) :) :)