Bylam ze skarbusiem u weta. Dostal papaveryne, furosemid i jeszcze cos ale niepamietam:oops: na noc ma dostac pol nospy... i oczywiscie zero jedzonka...osluchac sie go nie dalo bo byl tak zdenerwowany i ze zdenerwowania takie baki smierdzace puszczal ze nie dalo rady, sapal, wyrywal sie jakby go zabic chcieli:) mam nadzieje ze martyna z Tz przespia dzisiejsza noc...