cioteczki...mam zla i dobra wiadomosc...zla jest taka ze Panstwo wczoraj otrzymali prezent od kogos z rodziny kto mieszka kolo przytuliska w jozefowie...malego szczeniaczka ktory zostal przerzucony przez ogrodzenie i prawie zagryziony przez psy...Pani Ewa bardzo przeprasza, zaprosila mnie nawet zebym zobaczyla malucha zeby nie bylo ze oszukuje...Mowi ze rozesle tez wici o Kiwi I Fidze znajomym...I zyczy im wspanialych domkow . Mowi ze nie miala sumienia odeslac malucha spowrotem i przeprasza ze nie zdarzyla zawiadomic ale wszyscy biegaja wokol malucha:) Czyli szczescie w nieszczesciu ze dali dom innemu bezdomniakowi a nie pojechali na gielde... Jesli trzeba bedzie o jakas wizyte na terenie wolomina, kobylki , zabek, zielonki, duczek to ja sie polecam...Ucalujcie male slicznoty ode mnie:)