Ja z moją Neską to nie mogę wyjść na dłużej gdzie indziej niż tylko w pola,bo w mojej okolicy połowa ludności ma psa tylko po to "żeby szczekał" :angryy: Tak mówią. Nie da się nigdzie wyjść,bo wszędzie na drogach stada kundli,które nie dają przejść z innym psem (podbiegają,szczekają,warczą) a Neska je ignoruje,ale one swoje. A właścieciele? Siedzą w domach i nawet nie myślą gdzie ich pies się włóczy :angryy: A powiedzieć im,żeby pilnowali swojego psa to mówią "Niech sobie biega" :mad:
Wczoraj jak byłam z Neską i z mamą w sklepie (mama robiła zakupy,a ja czekałam na nią koło sklepu) to jechała na rowerze taka kobieta i do mnie mówi tak "Po co tego psa na smyczy trzymasz,póść go niech sobie pobiega tak jak inne psy" :angryy: Przy drodze głównej i innych psach które biegają po całej wsi ludzem :angryy: