-
Posts
9819 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by danka4u1
-
Dwupak - Meggi i Peggi - Pilne - wizyta poadopcyjna - Wrocław
danka4u1 replied to Olena84's topic in Już w nowym domu
[quote name='Olena84']Moze poprosze moderatora o zmiane tytulu bo oczywiscie ja znowu nie moge:( cos w rodzaju "Pilne, wizyta poadopcyjna - Wrocław"?[/QUOTE] Dzięki Olu-dobry duszku, że pamiętasz nadal o Dwupaku...zmiana tytułu wątku jak najbardziej pożądana, jak i wizyta poadopcyjna. -
Panbazyl, jak Twoje gady po skonsumowaniu takich specjałów? Takie [I]nienażarte[/I], czy zdarza Ci się je głodzić...???:shake: ;):mad: Twoje umiejętności w przeprowadzaniu operacji plastycznych napawają mnie jednak nadzieją, ze w razie czego- czyt. ataku gadów;)- pozszywasz nas? Danuś, jak Twoje agresory?
-
Dwupak - Meggi i Peggi - Pilne - wizyta poadopcyjna - Wrocław
danka4u1 replied to Olena84's topic in Już w nowym domu
Byłam na wątku i rozsyłam zaproszenie z FB Wydarzenie na FB [URL="http://www.facebook.com/events/140093179471952/permalink/140429219438348/"][FONT=Verdana][COLOR=#4444ff]http://www.facebook.com/events/14009...0429219438348/[/COLOR][/FONT][/URL] -
Jestem na wydarzeniu i rozsyłam do znajomych
-
Baritek i Murzyniątko to wprawdzie rozkoszne psiaki, ale i obrońcy Dany...;) Teraz zaczynam sie bać Dany;) Co za wątek:shake: Panbazyl robi zastrzyki bez chwili zastanowienia, przebijając się przez najgrubszą skórę...:shake: Danuś dawaj przyrodnicze zdjęcia na złagodzenie nastroju i moich strachów;)
-
Bardzo współczuję...:-( Trzymałam tutaj kciuki za Was, ale widocznie tak musiało być...:-(
-
Dwupak - Meggi i Peggi - Pilne - wizyta poadopcyjna - Wrocław
danka4u1 replied to Olena84's topic in Już w nowym domu
Olu, nie wiem, dlaczego masz tak cichutko i skromnie prosić o rozdysponowanie pozostałych funduszy po Dwupaku. Jesteśmy Ci bardzo wdzięczne, ze podjęłaś się skarbnikowania w czasie, gdy był z tym problem i tak solidnie wywiązywałaś się z tej pracy. Przykre, że wątek dwupaku jakby umarł, ucichł, został pozostawiony sam sobie. Ja wiem, że każdy z nas ma i swoje prywatne życie i różne zawodowe zobowiązania, ale uważam, że trzeba doprowadzić sprawę Peggi do końca tzn dokonać tego, co się należy-[B] wizytować DS Peggi[/B], bo to było jednym z warunków umowy adopcyjnej i nie jest to nasza ciekawość, tylko troska o los psiaka, którym zajmował się sztab ludzi, sponsorzy i chocby tym należy się informacja o dalszych losach Peggi. Informacje o Meggi mamy dzięki niezazastąpionej Uli, która wcale nie ma zadnego obowiązku zdawania nam tutaj relacji i odwiedzania psiaka, a jednak poczucie obowiązku i szacunek dla wątkowiczów oraz serce, nakazują jej, informować nas o życiu Meggi i zamieszczać zdjęcia. Wracam do meritum sprawy: Szukamy kogoś do wizyty poadopcyjnej we Wrocławiu, czy nadal żyjemy w błogim przekonaniu, że Peggi znalazła najwspanialszy dom na świecie...?Oby tak było i tego sobie i Peggi życzymy, ale sprawdzić trzeba. -
Czy sarenki też wchodzą w grę jako zwoerzyna adopcyjna;);) Ślady na szybach po działaniach obronnych w przypadku Oskara też nie za bardzo mi się podobały- delikatnie mówiąc- ale im psiak jest starszy, tym bardziej....nasuwa mi się myśl, że chciałabym mieć takie ślady ZAWSZE.:shake: Dziadek Oskar wygląda przez okno z 10 piętra i jak babuleńka lub dziadek śledzi to, co dzieje się za oknem...a to sąsiadka wraca, a to stoi sobie już drugą godzinę, gawedząc z drugą ...i taki jest świat starszych psiaków i ludzi. Twoje futrzaki, Danusiu są w pełni sił. Sama wiesz, jak to powinno się doceniać i smakować każdą chwilę z nimi. Pozdrawiam Was serdecznie:loveu:
-
BORYS//szczeniak LabraDoRar//**********ma dom***********
danka4u1 replied to anita_happy's topic in Już w nowym domu
[quote name='marysia55']musiałam Danusiu, żeby nie zasnąć . Przemek zapomniał kluczy do mieszkania, a gdyby zadzwonił na domofon to Bo-Rysiek tak by otworzył swoją koparę, że pół Krakowa by się zleciało:cool3: [/QUOTE] Teraz odsypiasz nocne wędrówki?;) Co ci Twoi sasiedzi tacy mało [I]psi ? [/I]Trzeba zabrać się za resocjalizację. :mad: Do zobaczenia nocą:evil_lol: -
BORYS//szczeniak LabraDoRar//**********ma dom***********
danka4u1 replied to anita_happy's topic in Już w nowym domu
No:multi: Dopadłam Cię Marysiu:multi: Ładnie to tak po nocy szwendać się po Dogo..:shake: -
BORYS//szczeniak LabraDoRar//**********ma dom***********
danka4u1 replied to anita_happy's topic in Już w nowym domu
Koty na swoim miejscu- tak trzymać- Borys posągowy,pazurki godne podziwu i zazdrości, a tak wogóle to wspaniale znowu Cię, Marysiu [I]widzieć[/I]:loveu: -
FRANUŚ odszedł od nas za TM...Badź i tam szczęśliwy!!!
danka4u1 replied to magdyska25's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Franusiu, zyjesz nadal w naszych sercach i pamięci -
Takie coś z panną Fafel, jakie mam w podpisie to banerek. Nie umiem robić banerków- są takie banerkowe i ogłoszeniowe bazarki- ale kopiuję zamieszczone już banerki i zamieszczam u siebie, żeby psiak w potrzebie wędrował za mną po Dogo. Moze go ktoś wypatrzy.. Wchodzę na swój profil i tam mam opcję: wstaw banerek. Wiki na pewno przyzwyczai się do swojego nowego domu, bo do Ciebie- jako swojej najważniejszej osoby w życiu- juz jest przyzwyczajona skoro nie odstępuje Cię ani na krok. Napisz, jak Wam idzie . I zamieść jakieś nowe zdjęcia Wiki.
-
Maila dostałam. Zbieram sie do odpisania, ale chyba zapadam w sen zimowy, bo bardzo powoli mi to idzie... Widzę, że ' recetpa" na wstawianie zdjęc była pomocna. Nie wiem, dlaczego to zdjęcie takie duże, ale jesli wymiary regulaminowe, to wszystko w porządku. Zresztą Wiki jest urocza i dobrze, ze tak okazale prezentuje się na wątku. Co wyczynia psina, gdy zostaje sama w domu? Przyzwyczai się do nowych warunków, ale nie żegnaj się z nią zbyt wylewnie, gdy musisz wyjść;) Powinna potraktowć Twoją nieobecność jako coś normalnego. Wiem, ze Noriki bardzo Ci brakuje. Zasłuzyła sobie psinka na taką pamięć w Twoim sercu i myślach i tak już pozostanie na zawsze. Mnie też po 13 latach zdarza się odezwać do Oskara imieniem jego poprzednika...po 13 latach! Oskar zachowuje się normalnie, łyka lekarstwa jak lekoman, ciągnie jak parowóz na spacerach, ale kondycja juz nie ta.:shake: łapki juz nie są takie skoczne, wskakiwanie na tapczan i murki na spacerze- dawnie pokonywane bez trudu- dziś wymagają zastanowienia i nie zawsze uda się wskoczyć odrazu:shake: Jesli chodzi o zmianę tytułu wątku i ewentualne przeniesienie do innego działu, to chyba powinnaś napisać do moderatora tego działu prośbę o dokonanie takich zmian..
-
Norika, co słychać u Was?