-
Posts
26488 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
4
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by DORA1020
-
Dziekuje Wam wszystkim,ze jestescie... :) i tym,ktorzy pomogli finansowo.... :) i tym,ktorzy nie mogli,bo maja deklaracje na inne bidulki ale pokochali biedna Tyczunie..... :) i ciagle tutaj zagladaja.... Bardzo Wam dziekuje...... :) Wiecie,ze bez pieniedzy niewiele mozna zrobic,nie pomoglabym Tyczce gdyby nie Wasze Kochane Serca... :)
-
Z rodzenstwa pojechal tylko do ds rudy kocurek,dwie male koteczki nadal czekaja...... A ten kotek na zdjeciu jest grafitowy,chyba przypomina rasowca...kota rosyjskiego.... ale dom musi byc wychodzacy,nie wiem jak mu pomoc..... kobieta go wypusci,a on pozniej nie moze wejsc,bo do bloku rozni ludzie chodza,psy biegaja,kot sie boi.
-
8 marca.Jesli Brys nie znajdzie do tego czasu domu,ciezko bedzie..... :( Jeszcze daleko do wyjazdu,a ja juz mysle jak to wszystko zostawic???? Jak zostawic psiaki,ktorym pomagam??? Jak zostawic koty,ktore karmie codziennie????? Moje zycie poswiecilam dla zwierzkow,ale musze zaplacic czynsz i inne oplaty,plus zycie...a nie mam nic....ani zlotowki od rana do wieczora ganiam .....a to karmic...a to gotowac dla wszystkich... roznosic....a jeszcze internet...watki..........bazarki......dlugi,ktore musze jakos splacic...eh....duzo tego jesli Brys nie znajdzie domu musze kupic jedzenie na 3 m-ce,i znalezc kogos kto go bedzie karmil...musze to zrobic
-
Tak,brakuje juz tylko 40zl Bardzo prosze kto dorzuci grosik???? No i........pojechala.......... dzisiaj o 9tej Tyczka pojechala do DT ryczala ta kobieta,ryczlam ja....... nigdy wiecej takich dramatow............................... juz wczoraj wiedzialam,ze pojedzie,ale balam sie pisac,balam sie myslec...... mam tylko nadzieje,ze wszystko bedzie dobrze Cioteczki z Krakowa......ktora mieszka blisko? Kto moze odwiedzic Tynie i ja poglasiac? Do weta jeszcze za wczesnie,nie ma takiej potrzeby,zeby na cito,niech Tyczka na razie pozna swoj dom i swoich nowych ludzi. Koszt transportu 100zl
-
Oj to nie takie proste....Brys jest zwyklym,kochanym psiaczkiem.al;e napwno nie uzbiera 300zl Tyni brakuje jeszcze 45zl,a jest przeciez niewidoma staruszka bezzebna. A kto zechce pomoc Brysiowi? Na razie u p.Ewy nie ma miejsca,bo w kolejce czeka nasza Daszenka kochana. A Brys bylby nastepny w kolejce. Ma ogloszenia i nikt nie dzwoni....taki pechowy psiaczek.....:( Pani Monika jest nalogowa alkoholiczka,lubi Brysia,ale jak pojdzie w cug,to sama nie wie co sie z nia dzieje,a co mowic z psiakiem?
-
Pytalam sasiadow,bo bardzo sie niepokoje czy mu sie cos zlego nie stalo. Ale sasiad mowil,ze go wczoraj widzial........
-
Aga i Wellington bardzo Wam dziekuje.... :),ze chcecie zabrac Tynie do weta,bedzie sunia sie bala,dlatego caly czas w drodze do weta trzeba bedzie ja glasakc i mowic do niej.... :) ale to dopiero jak bedzie u p.Ewy. Rozmawialam z kobieta wczoraj i powiedzialam,ze sunia w droge sie wybiera,no i placz i lament,ze sunia stara,ze sie tam nie odnajdzie,ze bedzie tesknila,i tak moze byc,bo zwierzak kocha ludzi bezgranicznie. Ale zapytalam jej czy sunia ma teraz lepiej???..........czy siedzenie caly dzien w zimnym,brudnym pokoju bez kontaktu z czlowiekiem to lepsze zycie.... :( a glod?????co sunia bedzie jadla jak pojade,kto bedzie jej gotowal i karmil? Gdyby ona mieszkala sama z dziecmi,napewno zabrala by Tyczke do pomieszczenia w ktorym siedza sami,i wtedy inaczej ta pomoc by wygladala. Ale jest jeszcze maz,ktory kiesys kopal Tyczke,sunia sie go boi. Dlatego Tyczka musi pojechac do DT.
-
Bardzo dziekuje za banerek... :) weszlam najpierw na watek Tyni,i patrze a elik ma banerek Brysia.....:) Nie rozmawialm z p.Ewa o Brysiu,ale bardzo bym chciala,zeby do niej pojechal,ale chyba to nierealne,staruszka nie moze uzbierac 300zl stalych to co mowic Brys. Ale gdyby tam byl mialby wieksze szanse na dom,oglaszany byl by na Krakow. Nie widze go od tygodnia,martwie sie,nie moge sie dostukac do tych ludzi,czy Brys jeszcze jest? Tam mieszkal kiedys potwor,ktory mial jamnikowatego Miksia,szukalam mu domu,nie znalazlam,potwor poszedl do wiezienia,nie wiem co zrobil z Mikusiem.... :( wrocil z wiezienia,lazi po miasteczku,ale Mikusia juz nie ma.... :( nie chce do tego wracac,i tak juz nic nie da sie zrobic.Nie udalo mi sie pomoc takiemu kochanemu psiakowi.... :( Dlatego tak bardzo boje sie o Brysia.