Sa nowe wiadomosci od Karo, domku dalej nie ma.
"Witajcie dobre duszyczki. Nadal zero odzewu. A ja z synkiem nadal u teściów. Ktos pytał na dogo, mieszkami blisko siebie, jednak w domu prawie nie bywam . a święta tuż tuż. Intensywnie sie zastanawiam nad domem u pani Doroty. Widzę,że zachwalacie bardzo i chciałabym go tam juz zawieźć, bo dla nigogo,łącznie z psem, sytuacja nie jest komfortowa. Lecz to kawał drogi, a mąż intensywnie pracuje do konca roku. Mógłby go zawieźć dopiero w nowym roku, jak w Jego firmie się troche uspokoi. to z gdyni jednak kawał drogi. dwa dni jazdy, pewnie z noclegiem. Warunki w Polsce teraz też są jakie są. Nawet jakby miał teraz wolne, to tym naszym gratem przez całą Polske-czyste szaleństwo, tak więc pozostaje początek stycznia. może warunki pogodowe też będą lepsze. czekamy. Tylko nie wyobrażam sobie jak będą wyglądały te święta :(Pozdrawiam Was ciepło."