To tez, ale chodzilo mi o makutre. Poszlysmy z Corka po drodze na zakupy. Wsadzilysmy je do wielkiej torby, ktora mialysmy ze soba i corka ja niosla. Torba byla bardzo ciezka, wiec wsadzilysmy pare lekkich rzeczy do reklamowki z makutra, ktora po zrobieniu przeze mnie dwoch krokow pekla i makutra wylondowala na chodniku, co nie wyszla jej w zadnym wzgledzie na zdrowie.........
Ale dzisiaj rano weszlam u nas w domu na strych i znalazlam nasza stara makutre (troche mniejsza i nie taka ladna), ale lepsza taka niz tak ktora sie rozbila na wiele kawalkow. Poza tym znalazlam tez sklep internetowy, gdzie maja na sprzdaz makutre, wiec jak Elince nie bedzie sie podobala ta, to moge jej kupic :):) przez internet.